• facebook
  • rss
  • Mim z zasadami

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 10/2017

    dodane 09.03.2017 00:00

    Nie przywiązuje wagi do nagród. Dla rodziny zrezygnował wiele lat temu z wielkiej kariery za oceanem. Komik, który stosuje najprostsze środki wyrazu, uważa, że to Pan Bóg steruje jego życiem.

    Ireneusz Krosny wystąpił przed lubelską publicznością w amfiteatrze przy kościele ojców kapucynów na Poczekajce. – Wybrałam się, by obejrzeć go na żywo, bo uważam, że jest jednym z najlepszych kabareciarzy na naszej polskiej scenie. Nie sądziłam jednak, że dane mi będzie posłuchać mima – śmieje się Magda Rogalska, która na Poczekajkę przyjechała z drugiego końca miasta. – Spotkanie było naprawdę fantastyczne. Nie tylko ta pierwsza, kabaretowa część mi się podobała. Może nawet właśnie bardziej ta druga, podczas której Krosny opowiadał o sobie – dodaje.

    Dostępne jest 13% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół