• facebook
  • rss
  • Pchły w fotelach w jednym z lubelskich kin

    Oktawia Butrym*

    dodane 04.04.2017 10:52

    Chodzi o nieistniejące kino przy Krakowskim Przedmieściu 48 w Lublinie.

    Kino „Italia” mieściło się w jednej z kamienic przy Krakowskim Przedmieściu 48, obok Poczty Głównej. Budynek już nie istnieje, obecnie znajduje się tu Plac Józefa Czechowicza.

    Podobno było to miejsce mało estetyczne, a wnętrze budynku nie spełniało obowiązujących wówczas wymogów higienicznych. W dzienniku „Ziemia Lubelska” z 1931 r. Józef Czechowicz opisywał kino jako niewygodne oraz niezapewniające bezpieczeństwa publicznego. Nie było wyposażone w toaletę, ponieważ zajmowało miejsce w budynku mieszkalnym, a każdą wolną przestrzeń wykorzystywano na powiększenie widowni.

    Na sali było duszno, ponieważ miała tylko troje drzwi, a obsługa nie dbała o jej wietrzenie. Budynek nie był również przystosowany do ogromnej liczby odwiedzających, która powiększała się z roku na rok. Już w 1930 r. kino "Italia” miało jedną z największych w Lublinie widowni, na 350 miejsc. Mimo wielu niedociągnięć, "Italię" gustownie wyposażono. Na parterze mieściły się zwykłe siedzenia, zaś na piętrze ekskluzywne loże z fotelami obitymi aksamitem. Czechowicz wspomina, że w eleganckich fotelach zalęgły się pchły.

    Liczne niepochlebne opinie, a w szczególności artykuły Czechowicza w „Ziemi Lubelskiej”, przyczyniły się do rychłego zamknięcia kina. „Italia” funkcjonowała do 1931 r., po remoncie kino zmieniło nazwę na „Światowid”, a następnie na „Stylowe”.


    *Oktawia Butrym jest absolwentką Tekstów Kultury i Animacji Sieci na KUL, jest założycielką Lubelskiej Bazy Filmowej i organizatorką spotkań „Przestrzenie kin”. Interesuje się fotografią. Tekst oparty na podstawie pracy „Kina lubelskie w architekturze i życiu kulturalnym miasta w XX wieku”.

    - W ramach cyklu „Kina lubelskie – retrospekcja” opowiem o kinach przedwojennych powojennych i późnego modernizmu. Będzie się można dowiedzieć na jakie filmy chodzili ówcześni Lublinianie oraz jakie wydarzenia kulturalne odbywały się w już nieistniejących budynkach. Każde kino ma swoją historię, którą poznamy w dziewięciu odcinkach – podkreśla autorka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół