• facebook
  • rss
  • Rektor KUL o obowiązkach obywateli i osób wierzących

    ad,rp,gn

    dodane 17.04.2017 08:03

    "Nie wolno wspólnoty niszczyć i rozbijać przez partyjną prywatę, nierozważne działania, niekiedy wręcz obrażające wysiłek i krew tych, którzy z heroicznym poświęceniem walczyli o odrodzenie Ojczyzny, a następnie ją z sukcesem gorliwie odbudowywali".

    Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w liście z okazji Świąt Wielkanocnych przypomina o zadaniach obywateli w czasie pokoju i niepodległości. Podkreślił, że "w warunkach pokoju i niepodległości miłość do narodowego domu polega na codziennym rzetelnym wypełnianiu podstawowych obowiązków obywatelskich, aktywnym uczestnictwie w życiu lokalnych wspólnot, poszanowaniu środowiska naturalnego, aktywnej trosce o honor Ojczyzny, pogłębianiu wiedzy o jej historii i kulturze".

    Ks. prof. Antoni Dębiński podkreśla jednak najpierw konieczność powrotu do Galilei, która – tak jak w przypadku apostołów po zmartwychwstaniu Chrystusa – oznacza nowe życie i nowy początek. "Jezus sam określa miejsce spotkania z uczniami. Podobnie przychodzi On do różnych miejsc naszej codziennej egzystencji, szuka nas w naszej własnej Galilei, aby kształtować wspólnotę swoich wyznawców. Zmartwychwstały wskazuje miejsca spotkania z każdym z nas wszędzie tam, gdzie żyjemy, działamy, podejmujemy nasze obowiązki rodzinne, społeczne, zawodowe. On tam jest i, posługując się nami, chce tworzyć wszędzie wspólnotę żyjącą w pokoju, sprawiedliwości, zgodzie i wzajemnym poszanowaniu" – podkreśla.

    W kontekście zbliżającej się 100. rocznicy niepodległości Polski, która zbiega się ze 100-leciem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego rektor mówi o zadaniach i obowiązkach obywateli. "W perspektywie przygotowań do świętowania wielkiego jubileuszu odrodzenia Rzeczypospolitej, ale także w obliczu aktualnych podziałów i sporów politycznych, których treść i forma niejednokrotnie uwłaczają godności naszych długich, chrześcijańskich i narodowych dziejów, przypomnieć trzeba następującą prawdę: w życiu społecznym najważniejsze jest dobro ludzkiej osoby, ale ujęte integralnie, tak, by obejmowało wymóg dbałości o równie słuszne dobro innych osób, z którymi winniśmy tworzyć solidarną wspólnotę. Nie wolno więc tej wspólnoty niszczyć i rozbijać przez partyjną prywatę, nierozważne działania, niekiedy wręcz obrażające wysiłek i krew tych, którzy z heroicznym poświęceniem walczyli o odrodzenie Ojczyzny, a następnie ją z sukcesem gorliwie odbudowywali" – pisze ks. prof. Antoni Dębiński.

    "Patrząc na liczącą ponad tysiąc lat historię państwowości polskiej oraz na stulecie wolnej ojczyzny, nie możemy nie zauważyć, że los Polski i Polaków zawsze wiązał się ze sposobem traktowania dobra wspólnego. Katastrofa państwa polskiego pod koniec XVIII stulecia była w dużej mierze skutkiem znacznego osłabienia poczucia dobra Rzeczypospolitej. Różne grupy, często związane z ościennymi mocarstwami, nie bacząc na integralne potrzeby swego państwa, zabiegały o indywidualne, partykularne korzyści lub też – czego nie można przywoływać bez trwogi – o interesy tych ościennych mocarstw. Oligarchia magnacka, liberum veto służące zrywaniu sejmu, polityczna anarchia, przekupstwo, nieudolność władzy, blokowanie reform – to znane z podręczników historii jaskrawe przykłady niezważania na dobro kraju i rodaków" – podkreśla w liście ks. rektor.

    "Zbliżający się jubileusz roku 1918 ma szczególne znaczenie dla społeczności Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Jest to bowiem także rok założenia naszej uczelni, która wyrasta z tej samej idei co odradzająca się Polska. Jest to idea budowania wspólnego domu wolnych ludzi złączonych w naród. Założyciel KUL ks. Idzi Radziszewski jeszcze wiele lat przed I wojną światową pisał o potrzebie utworzenia katolickiego uniwersytetu służącego całościowemu rozwojowi narodu polskiego. Wszyscy bowiem, nie tylko władze publiczne, jesteśmy odpowiedzialni za Rzeczpospolitą, która jest naszym wspólnym domem i szczególnym dobrem przyszłych pokoleń" – zauważa ks. Dębiński.

    "Dziękując z serca za okazywane naszemu uniwersytetowi zainteresowanie, modlitwę i pomoc, życzę wszystkim, by radość płynąca z chwalebnego zmartwychwstania naszego Pana towarzyszyła nam nieustannie, by umacniała w wierze, nadziei i miłości, by otwierała nasze serca na siebie nawzajem i motywowała do dbania o nasze wspólne dobro – nasz ojczysty dom" – kończy list rektor KUL.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • jurek
      17.04.2017 10:26
      Następny, który uważa, że należy nas pouczać. Nie tak dawno był Wielk Czwartek i i wydawało się, że kapłani powinni sobie przypomnieć Kto i do czego dał in "upoważnienie".
    • JAWA25
      17.04.2017 11:17
      "Różne grupy, często związane z ościennymi mocarstwami, nie bacząc na integralne potrzeby swego państwa, zabiegały o indywidualne, partykularne korzyści lub też – czego nie można przywoływać bez trwogi – o interesy tych ościennych mocarstw. Oligarchia magnacka, liberum veto służące zrywaniu sejmu, polityczna anarchia, przekupstwo, nieudolność władzy, blokowanie reform – to znane z podręczników historii jaskrawe przykłady niezważania na dobro kraju i rodaków" – podkreśla w liście ks. rektor. Czemu ma służyć odkrywanie spraw starych jak świat? To, że wśród sprzedawczyków byli biskupi Ignacy Jakub Massalski i Józef Kazimierz Kossakowski zaś pominięto, jeśli teoria jest w sprzeczności z faktami to tym gorzej dla faktów.
      doceń 11
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół