• facebook
  • rss
  • Powtarzał, że woli zgrzeszyć nadmiarem dobra niż jego brakiem

    ks. Rafał Pastwa ks. Rafał Pastwa

    dodane 07.05.2017 17:06

    Kilkaset osób uczestniczyło w przedstawieniu teatralnym zorganizowanym przez młodzież z Akademii Młodzieżowej przy parafii w Bychawie. Niezwykłego człowieka ks. Dominika Maja przypomniano w Niedzielę Dobrego Pasterza.

    Wydarzenie miało miejsce w Bychawskim Centrum Kultury, a młodych w przygotowaniu spektaklu wsparli dorośli oraz dzieci. Nikt z obecnych w BCK nie wyszedł zawiedziony. Były to przyspieszone rekolekcje wokół tematu Dobrego Pasterza. To również przykład wiernej pamięci o księdzu, który oddał swoje życie wiernym i potwierdzenie, że przy odrobinie zaangażowania można niebanalnie aktywizować społeczność lokalną.

    - Pomysł przygotowania takiego przedstawienia pojawił się jeszcze jesienią ubiegłego roku, gdy młodzież z Akademii Młodzieżowej musiała przygotować spektakl na zaliczenie - mówi ks. Piotr Stasieczek, wikariusz i opiekun młodzieży.

    Ks. Dominik Maj z poświeceniem oddawał się pracy katechetycznej w parafii   Ks. Dominik Maj z poświeceniem oddawał się pracy katechetycznej w parafii Archiwum ks. Jerzego Krawczyka - Na terenie naszej archidiecezji jest sześć grup Akademii Młodzieżowej prowadzonych przez fundację „Szczęśliwe Dzieciństwo” z Lublina, jedna z nich znajduje się właśnie przy parafii w Bychawie. Naszym zadaniem jest ewangelizacja przez teatr i media. Koncentrujemy się na ewangelizacji teatralnej. Postanowiliśmy stworzyć przedstawienie o legendarnym księdzu Maju. Włączyliśmy w to wydarzenie nie tylko młodzież, ale także innych parafian - wyjaśnia Paweł Ozga, instruktor Akademii Młodzieżowej w Bychawie.

    Spektakl zatytułowany „Ksiądz Dominik Maj - Kapłan Serca Bożego” miał układ „żywej lekcji historii”. Przypomniano charakterystyczne cechy ks. Maja, najważniejsze wydarzenia z jego życia, łącznie z pobytem w obozie koncentracyjnym w Dachau, oraz jego testament. Na sali było słychać szlochanie, gdyż niektóre sceny oraz fragmenty ostatniej woli księdza Dominika były poruszające.

    Po zakończonym przedstawieniu wszyscy odtwórcy ról wyszli na scenę. Zostali nagrodzeni gromkimi brawami. Następnie głos zabrał ks. prał. Jan Kiełbasa, który jako wikariusz współpracował z ks. Dominikiem Majem. Kapłan przywołał kilka osobistych wspomnień, także to związane z pogrzebem ks. Dominika.

    Choć od śmierci ks. Dominika Maja minęło ponad 40 lat, pamięć o nim jest ciągle żywa. Ludzie zamiast modlić się za niego, modlą się przez jego wstawiennictwo. Żywa jest pamięć jego dobroci, poświecenia i ubóstwa. Ks. Dominik Maj pracował w Bychawie od 1958 do 1976 r. Wiele wycierpiał, zarówno w obozach koncentracyjnych, jak i w czasie komunizmu.

    Dziś, ci którzy go pamiętają lub poznali poprzez opowieści i wspomnienia starszych lub z publikacji, proszą przy jego grobie o pomoc w trudnych sytuacjach i kłopotach.

    Ks. Dominik szukał w każdym człowieku dobra, nawet jeśli to było trudne ze względu na przyzwyczajenia i strukturę myślenia wielu ludzi opartą na jurydyczno-kanonicznym postrzeganiu wiary. Był księdzem, który realizował praktyczny wymiar miłosierdzia. Ukazywał Chrystusa jako sens i podstawę wychodzenia do świata i osób wątpiących, często stojących z dala od Ewangelii.

    Według świadków życia obozowego, jego dobroć stała się nawet powodem nawrócenia jednego z esesmanów. Więcej na temat ks. Dominika Maja można przeczytać TU.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół