• facebook
  • rss
  • Czy miasto, które wydawałoby się dobrze znamy, skrywa jakieś tajemnice?

    jj

    dodane 18.05.2017 12:43

    Choć wydawałoby się, że dziś o historii miasta, które właśnie świętuje swoje 700-lecie, wszystko wiemy, to jednak im więcej wiemy, tym wiemy mniej, przekonuje lubelski historyk Jacek Chachaj, prof. KUL.

    Każdy, kto odwiedza Lublin, gdy chce się dowiedzieć czegoś o historii tego miasta, wpisuje zapytanie w wyszukiwarkę i wyskakuje mu strona Wikipedii. Prawdziwych informacji – jak mówi prof. Chachaj – niestety tam nie znajdzie. – To w większości hipotezy albo zupełnie wymyślone fakty – stwierdza. 

    W Wikipedii możemy wyczytać, że najstarszym lubelskim kościołem jest kościół św. Mikołaja, którego pierwotną wersję postawił sam Mieszko I. – Lublin w tym czasie nie miał żadnego znaczenia, a świątyń, które wzniósł Mieszko I, było zaledwie kilka, więc prawdopodobieństwo, że to właśnie w Lublinie powstała jedna z nich, jest w zasadzie zerowe – mówi prof. Chachaj.

    Zdaniem historyka najstarszą lubelską świątynią jest nieistniejący już kościół św. Michała, zwany kościołem farnym, którego fragmenty murów możemy dziś oglądać na pl. Po farze. – Wiem, że tym stwierdzeniem mogę się wielu osobom narazić, ale będę się upierał, że to nie kościół św. Mikołaja jest najstarszą świątynią – stwierdza prof. Chachaj. – Staram się jeszcze kierować uwagę badaczy na miejsce, w którym dziś stoi kościół dominikanów. Tam mogła istnieć wcześniej świątynia. To na razie tylko hipoteza, ale choć wydaje nam się, że Stare Miasto jest gruntowanie przebadane, to absolutnie tak nie jest – dodaje.

    Tajemnicą pozostaje też, kto tak naprawdę jest budowniczym najstarszego murowanego obiektu w Lublinie, którym jest wieża zamkowa, oraz kto zbudował kaplicę zamkową. – Być może wieża była zbudowana przez Wacława II, ale widać, że jej budulcem jest kamień – informuje naukowiec. – Może to być kamień, który wydobywano pod Rejowcem, co wskazywałoby na pochodzenie ruskie. Może to być też kamień z rejonu Sułowa, którego obecność przeczyłaby takiemu pochodzeniu. Nie wiedzieć dlaczego nikt do tej pory nie ustalił, skąd pochodzi kamień – dodaje. 

    Nieznane do końca jest też pochodzenie kaplicy Trójcy Świętej. Nie wiadomo, kto ją wzniósł i dokładnie kiedy. – Istnieje zapis z 1579 r., informujący, że kaplica została wzniesiona pierwotnie ok. 1057 r. przez książąt ruskich. Niektórzy chętnie by uznali, że to jest dowód na to, że Lublin kiedyś należał do Rusi, ale takich śladów jednak do końca nie ma. 

    Zdaniem lubelskiego historyka, tajemnice, które ciągle jeszcze kryje miasto, wynikają z faktu, że do bardzo wielu miejsc ciągle jeszcze nie dotarli archeolodzy. – Ludzie żywią przekonanie, że to część miasta na północ od Czechówki jest szczególnie ważna dla początków Lublina, ale teraz trwają na przykład badania przy ul. Świętoduskiej i już w tej chwili odkryto tam rzeczy, które mogą zupełnie zmienić obraz historii miasta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół