• facebook
  • rss
  • Fani Państwa Środka

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim sinologia to jeden z najbardziej obleganych kierunków. Języka chińskiego uczy się tu blisko 180 studentów.

    Chiński od 11 już lat może być wybierany z oferty dydaktycznej, proponowanej przez Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych, jako przedmiot fakultatywny. Przeznaczony jest dla studentów wszystkich wydziałów uczelni, którzy interesują się nie tylko językiem, ale także bogatą historią oraz szeroko pojętą kulturą Państwa Środka. Od pięciu lat natomiast funkcjonuje na uniwersytecie Katedra Sinologii, która działa przy Instytucie Filologii Klasycznej WNH.

    – Sinologia KUL-owska była czwartym ośrodkiem, jaki powstał w Polsce, a pierwszym na ścianie wschodniej naszego kraju – wyjaśnia kierownik SPNJ Helena Błazińska. – Kierunek ten corocznie cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem kandydatów poszukujących takich studiów, które pozwolą im nie tylko na realizację zainteresowań, spełnią marzenia o azjatyckich wyjazdach na stypendia, poznaniu odmiennych tradycji kulturowych, ale także zapewnią bezpieczną przyszłość, gwarantując ciekawą pracę – dodaje. Chiński jest cool! 10 maja studenci sinologii po raz kolejny zaprezentowali swój kierunek wszystkim zainteresowanym, przygotowując różnego rodzaju warsztaty, wykłady i występy. – Nasza uczelnia jest liderem, jeśli chodzi o kształtowanie osobowości otwartej na świat – mówi prorektor KUL ks. prof. Andrzej Kiciński. – Cieszę się, że mamy takich lektorów, którzy wraz ze studentami odkrywają tajemnice świata. Obecna na spotkaniu dyrektor Wydziału Edukacji Ambasady ChRL He Juan przekonywała, że zainteresowanie językiem chińskim w Polsce jest duże i będzie coraz większe. – Wynika to z tego, że nasza gospodarka rozwija się naprawdę szybko i po prostu jesteśmy dla Polaków atrakcyjni. Ale Polska też jest atrakcyjna dla chińskich studentów, bo jest centrum Europy. – Chiński jest prostszy niż polski i francuski – przekonuje Paweł Arent, student I roku sinologii. – Nie ma deklinacji, nie ma odmian. Wszystko jest na zasadzie klocków lego. Oczywiście znajomość pisania w języku chińskim jest nieco trudniejsza, ale do samego mówienia nie potrzeba wiele – zauważa. Paweł od zawsze interesował się językami azjatyckimi. – Sinologia w dzisiejszym świecie daje naprawdę wiele możliwości. Jest bardzo duże zapotrzebowanie na tłumaczy języka chińskiego, szczególnie w biznesie – podkreśla. Kinga Frosik także studiuje sinologię na I roku. – Na początku język mandaryński, którym posługują się Chińczycy w Pekinie i którego my się uczymy, jest trudny. Trzeba się w niego naprawdę dobrze wgryźć. Najgorzej jest z tymi znaczkami – śmieje się studentka. – Ja nawet szybko się ich uczę, ale też bardzo szybko zapominam. Marzenia do zrealizowania Studenci, którzy aktualnie studiują sinologię na KUL-u, mogą uczestniczyć w wymianach studenckich. W zasadzie o wyjeździe do Chin, choćby na chwilę, marzą wszyscy. – Ja już niedługo jadę na wymianę studencką, ale po studiach chciałabym tam wyjechać na dłużej – mówi Kinga Frosik. Także Paweł Arent najbliższe wakacje zaplanował w Chinach. – Załapałem się na program stypendialny. To będą tylko dwa tygodnie, ale bardzo się cieszę, że w ogóle mogę wyjechać. Na KUL, dzięki podpisanej umowie z uniwersytetem w Chongqing na zasadzie wymiany studenckiej, w każdym semestrze pojawia się 10 chińskich studentów. – Studiujemy różne kierunki – wyjaśnia jedna z chińskich studentek. – Najbardziej popularnym kierunkiem jest ekonomia, ale są też osoby studiujące filologię angielską i zarządzanie. Studentom chińskim najbardziej w Polsce podoba się uprzejmość Polaków i polskie jedzenie. – Macie też bardzo dobre piwo – śmieje się dziewczyna. Jak podkreśla Helena Błazińska, polscy studenci na studia do Chin wyjeżdżają także na inne uczelnie, z których otrzymują stypendia mimo braku podpisanych dwustronnych umów. Stypendia zapewnia również Instytut Konfucjusza. Od stycznia 2015 r. przy KUL działa Centrum Egzaminacyjne Hanyu Shuiping Kaoshi (HSK), przeprowadzające państwowe egzaminy ze znajomości języka chińskiego dla obcokrajowców. Certyfikaty wydawane na podstawie tego egzaminu są uwzględniane przez uniwersytety i firmy na całym świecie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół