Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Całkiem inne oblicze miasta

Tłumy ludzi tej nocy nie spały. Przecisnąć się przez uliczki Starego Miasta było nie lada wyczynem. Wszystko przez Noc Kultury.

Program Nocy Kultury od lat naszpikowany jest wydarzeniami związanymi ze sztuką w przestrzeni miejskiej. Nie inaczej było i w roku obchodów Wielkiego Jubileuszu 700-lecia Lublina. Artyści stworzyli niezwykłe prace, inspirując się historią i dziedzictwem miasta.

Bramy, skwery i place stały się świetlistymi instalacjami, a uliczki Starego Miasta zaskoczyły nawet stałych bywalców. Począwszy od deptaka na Krakowskim Przedmieściu, skończywszy na błoniach pod zamkiem, miasto było oświetlone przez różne instalacje. Abażury jakby z dawnych lamp zdobiły deptak, świetliste balony zawisły nad ulicą Grodzką. Do tego sztuka w wielu wydaniach, koncerty, spektakle, pokazy tańca. Niemal każdy zaułek lubelskiej starówki stał się przestrzenią sztuki. – Noc kultury ma niecodzienny klimat. Tłumy ludzi do późnego wieczoru wędrują uliczkami. Jeśli mają nieco cierpliwości, przysiadają w kafejkach i restauracjach, gdzie na miejsce czeka się w kolejce. To noc muzyki, podczas której można posłuchać wielu ciekawych wykonawców. To po prostu noc spotkania z innym obliczem miasta, które na co dzień ukryte jest w różnych instytucjach i zakamarkach. Dlatego od kilku lat staramy się nie przegapić tego wyjątkowego czasu – mówi Joanna Wolczyńska. Noc kultury to nie tylko zmienione nie do poznania ulice, ale i otwarte drzwi w wielu muzeach i instytucjach, jak choćby w Państwowym Archiwum, Instytucie Pamięci Narodowej czy Muzeum KUL. Noc kultury łączy różne instytucje na pozór zajmujące się na co dzień zupełnie innymi dziedzinami, inspiruje do działania i przynosi wielką satysfakcję. Dowodem tego są tysiące ludzi, jakie tej nocy oblegają centrum Lublina.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy