• facebook
  • rss
  • Piękno zbliża do zbawienia

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    Po pierwsze mogą się pochwalić profesjonalnymi głosami, po drugie – profesjonalną strona internetową. Ta ostatnia dużo mówi o projekcie, który nosi nazwę Pueri Cantores Lublinenses.

    Na stronie archidiecezjalnego chóru chłopięco-męskiego odwiedzających w zaskakujący sposób wita najpierw dźwięk muzyki organowej, a za chwilę chóralny śpiew. Dlaczego warto zajrzeć na tę stronę? Bo jest ciekawa i zawiera to, co najważniejsze. Są tam podane podstawowe informacje, również te dotyczące kontaktu, można się także dowiedzieć, gdzie i kiedy wystąpi Pueri Cantores Lublinenses. Na stronie widnieje wreszcie główne przesłanie, dlatego nikt nie może mieć wątpliwości, o co chodzi w tym śpiewaniu: „Służ z nami Bogu przez muzykę liturgiczną, głoś ideę pokoju, daj dziecku szansę wychowania przez muzykę, oprzyj jego charakter na mocnych wartościach Kościoła katolickiego”.

    Chór Pueri Cantores Lublinenses powstał dwa lata temu na mocy dekretu abp. Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego. Jego siedziba znajduje się przy kościele Matki Bożej Różańcowej przy ul. Bursztynowej w Lublinie. Dyrygentem jest ks. Atilla Honti, który właśnie skończył studia z muzykologii na KUL, studiuje również dyrygenturę. Marzył o tym, żeby założyć chór, chciał wykorzystać swoje umiejętności i zdolności. Przyglądał się chórom, które funkcjonują w niektórych diecezjach w naszym kraju. – To także powrót do pewnej tradycji, gdzie chóry kościelne, liturgiczne były właśnie chłopięco-męskie. Oczywiście to skomplikowane zadanie, bo trzeba zdążyć przed mutacją, by w odpowiedni sposób uformować i wykształcić chłopięce głosy – tłumaczy ks. Atilla.

    Po mutacji zazwyczaj wszyscy chłopcy nadal śpiewają w chórze, zostają w grupie przejściowej, by zacząć śpiewać w męskich głosach. Wykonują złożony repertuar – od chorałów gregoriańskich po muzykę wielogłosową. Zajmują się również klasycznymi utworami kompozytorów współczesnych. Występują przed publicznością średnio co dwa tygodnie, a więc tempo jest duże. – Staramy się raz w miesiącu śpiewać w naszej archikatedrze, bo to dla nas istotne. Zależy nam przede wszystkim na odkrywaniu głosu, na formacji i na wspólnocie – podkreśla ks. Atilla.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół