• facebook
  • rss
  • Do zobaczenia. Pogrzeb ks. Stefana Orła

    Agnieszka Gieroba Agnieszka Gieroba

    dodane 11.07.2017 12:40

    - Uczyliśmy się od niego szacunku do Eucharystii, pogody ducha, cierpliwości w najtrudniejszych sytuacjach - mówił ks. Tadeusz Pajurek podczas Mszy św. pogrzebowej ks. Stefana Orła, który ostatnie 5 lat spędził w parafii Świętej Rodziny w Lublinie.

    Mszy św. pogrzebowej przewodniczył abp Stanisław Wielgus, zaś homilię wygłosił kursowy kolega ks. Stefana Orła ks. Kazimierz Gajda.

    - Wierzę głęboko, że dla Stefana przygotowane jest niebo. Msza św. pogrzebowa to okazja, by wyrazić wdzięczność rodzinie, która wspierała go całe życie i kształtowała od najmłodszych lat - mówił ks. Kazimierz.

    Podkreślał też, że wiara uczy, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Człowiek to dziecię Boże, któremu Bóg powierzył wszystkie dobra na ziemi po to, by ubogacony łaską Bożą, mógł jak najlepiej wypełnić swoje powołanie i pracę, którą Bóg zamierza przez nas osiągnąć. Ks. Stefan Orzeł wypełniał Boży zamysł niesienia ludziom Ewangelii.

    - Przez ostatnie 5 lat mieszkał przy naszej parafii i służył w naszym kościele. Pomagał nam w pracy duszpasterskiej, wiele godzin spędzał w konfesjonale, niosąc ludziom rozgrzeszenie i pocieszenie. Był naszym codziennym towarzyszem i przykładem - podkreślał ks. Tadeusz Pajurek.

    - Ks. Stefan był przede wszystkim Bożym człowiekiem, rozważnym i pełnym pokoju. Przez 60 lat naszej znajomości nigdy nie usłyszałem od niego złego słowa, zirytowania czy gniewu. Taka postawa cechowała całe jego kapłaństwo - mówi kursowy kolega zmarłego kapłana.

    Wyświęcony został w 1960 roku, czyli w czasach wielkiej walki z Kościołem, usunięcia religii ze szkoły, aresztowania obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Trudy jednak nie załamywały ks. Stefana. Mimo trudności napotykanych na każdym kroku odważnie mówił o Chrystusie i niósł ludziom nadzieję.

    Ks. Stefan miał talent do śpiewu i tym porywał ludzi. Był człowiekiem, który nie zwracał uwagi na dobra materialne, żył skromnie. Co miał, tym się dzielił. Kiedy powstawało Katolickie Radio Lublin, ks. Stefan oddał na jego potrzeby swój samochód. Kiedy wyjechał jako duszpasterz do posługi w Anglii, przesyłał wiele ofiar do Polski na potrzeby zgromadzeń.

    - Kiedy dwa dni przed jego śmiercią odwiedziłem go w szpitalu, zapytał mnie, czy nie wiem, czy ktoś nie potrzebuje pomocy, bo on jeszcze jakąś ofiarę chciałby przekazać - wspominał ks. Kazimierz.

    Ks. Stefan Orzeł zmarł, mając 82 lata.  Był kanonikiem honorowym Kapituły Lubelskiej. Urodził się 30 maja 1935 r. w Leszczowej Górnej.

    Świecenia kapłańskie przyjął 18 kwietnia 1960 r. w Lublinie. Posługę kapłańską pełnił przez 58 lat, w tym przez wiele lat jako duszpasterz w Anglii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół