Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Pielgrzymka szlakiem świętego artysty

Pojednanie między narodami dokonywało się zawsze poprzez wspólną modlitwę i łamanie chleba. Dlatego w ramach pielgrzymki był moment, w którym obok krzyża na czele grupy niesiono chleb.

Grupa pielgrzymów z archidiecezji lubelskiej wyruszyła do Lwowa z wsi Prusie koło Werchraty. Wędrówkę szlakiem św. Brata Alberta i klasztorów bazyliańskich rozpoczęło spotkanie z celnikami oraz krótka modlitwa w niezwykle urokliwej kaplicy. Przewodnikiem na szlaku był ks. dr Ryszard Podpora, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej w Lublinie. Wydarzenie miało charakter religijny i kulturalny, przez co zaangażował się w nie również Urząd Miasta Puławy – patronem miasta jest bowiem św. Brat Albert.

Duchowość pogranicza

Do pielgrzymowania zaproszono także chrześcijan z Ukrainy – spotkanie miało charakter ekumeniczny. Z pewnością w przyszłych latach wzrośnie zainteresowanie tą inicjatywą. Ma ona szansę zbliżyć oba narody na poziomie bezpośredniego spotkania osób mieszkających po obu stronach granicy. Ta pielgrzymka to również odkrywanie kolorytu duchowości pogranicza. – To pierwsza w historii pielgrzymka, która wiedzie śladami św. Brata Alberta i szlakiem klasztorów bazyliańskich, które udzielały mu schronienia i pomocy materialnej. Sama wędrówka ma wymiar kulturowy i religijny. W tym drugim uczestniczyło dziewięć osób, dołączył do nas w Potyliczu o. Marek Bartoś, albertyn – mówi ks. Ryszard Podpora.

Łamanie chleba

– Do duchowego uczestnictwa w pielgrzymce zaproszeni zostali mieszkańcy miejscowości, przez które przechodziliśmy. Nocowaliśmy w ich szkołach, a ostatniego dnia w domu rekolekcyjnym w Brzuchowicach. Część osób, które nie mogły pieszo pokonać trasy pielgrzymki, zdecydowała się przyjechać autokarem, aby ostatniego dnia – w sobotę 22 lipca – przejść choć kilka ostatnich kilometrów razem z nami. W ten sposób chciały zamanifestować główne przesłanie tej pielgrzymki: pokój między narodami, pokój dla Ukrainy i dla świata. Wydarzenie jest również odpowiedzią na wezwanie Jana Pawła II sprzed trzydziestu lat, kiedy to spotkał się z hierarchami Kościołów rzymsko- i greckokatolickiego i wezwał do podjęcia dzieła pojednania. Może się ono dokonać, ale nie w sposób powierzchowny i na papierze – tłumaczy duszpasterz. W jego opinii pojednanie między narodami dokonywało się zawsze poprzez wspólną modlitwę i łamanie chleba. Stąd w ramach pielgrzymki był również moment, w którym obok krzyża na czele grupy niesiono chleb na tacy. To był znak zapraszający do dzielenia się chlebem, a więc do wzajemnego szacunku i braterstwa.

Bliskie sąsiedztwo

W pielgrzymce śladem św. Brata Alberta uczestniczyła m.in. Anna Rewydowycz-Szpak z córką Marysią. – Mieszkam od wielu lat w Lublinie, studiowałam na KUL, ale pochodzę ze Lwowa. Dlatego miałam chęć przebycia tej drogi na piechotę. W planach było też spotkanie z moją mamą we Lwowie. Niestety ze względu na obowiązki zawodowe nie mógł z nami pójść mąż. Mam jednak nadzieję, że uda mu się to w przyszłym roku. Będę także zachęcać do tej wędrówki swoich znajomych – tłumaczy Anna.

Zrobić coś wspólnie

Wymiar kulturalny tej pielgrzymki został zabezpieczony przez Dom Chemika z Puław. Artyści z ośrodka kultury występowali wraz z artystami ukraińskimi każdego wieczoru w ramach wspólnych koncertów i spotkań. We Lwowie do pielgrzymów dołączyła grupa urzędników z Puław. Pielgrzymi szlak wiódł ze wsi Prusie, przez Potelicz, Magierów, Krechów, Brzuchowice i zakończył się w archikatedralnym soborze św. Jura we Lwowie. Pielgrzymi wyruszyli 18 lipca, do Lwowa dotarli zaś 22 lipca. Międzynarodowa i ekumeniczna pielgrzymka została zorganizowana przez prezydenta Puław i parafię św. Brata Alberta w Puławach oraz Fundację Kultury Duchowej Pogranicza. Do jej uczestników przesłanie skierował abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP, który objął wydarzenie honorowym patronatem. – Pielgrzymce towarzyszy szczególnie szlachetny cel, a mianowicie modlitwa w intencji pojednania pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Proszę również was wszystkich, aby do pątniczych intencji dołączyć tę z prośbą o pokój dla umęczonej wojną Ukrainy – napisał.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy