• facebook
  • rss
  • Teatr Żydowski z Warszawy na festiwalu "MiszMasz" w Lublinie

    Justyna Jarosińska Justyna Jarosińska

    dodane 20.08.2017 19:21

    Wyjątkowym spektaklem zagranym na scenie między Trybunałem Koronnym a restauracją Mandragora, zakończył się Festiwal kultury żydowskiej w Lublinie.

    Od kilku lat w jedną z sierpniowych niedziel na Stare Miasto w Lublinie wracają dawne zwyczaje i dawni mieszkańcy czyli Żydzi. To oni współtworzyli krajobraz Lublina przez wiele lat, zanim II wojna światowa, ten świat zniszczyła. Pozostała jednak pamięć o dawnych mieszkańcach, ich zwyczajach i obrzędach. 

    „MiszMasz. Festiwal kultury żydowskiej w Lublinie” to nowe wydarzenie na festiwalowej mapie Lublina organizowane przez Stowarzyszenie „Studnia Pamięci". Spotkania z kulturą i tradycją żydowską odbywały się od 18 do 20 sierpnia. Jak wyjaśniają organizatorzy festiwalu jego nazwa nie jest przypadkowa. - „Miszmasz” to zaczerpnięte z języka jidysz określenie na połączenie różności, oddające bogatą i wszechstronną ofertę festiwalu, z której każdy może wybrać coś dla siebie.

    W trakcie trzech festiwalowych dni nie zabrakło koncertów, wykładów, warsztatów poświęconych zarówno tradycyjnej jak i nowoczesnej żydowskiej oraz spektakli teatralnych. „MiszMasz.Festiwal kultury żydowskiej w Lublinie” był jednocześnie poszerzoną formułą imprezy “Nasze Wielkie Żydowskie Wesele”, od lat cieszącej się dużym zainteresowaniem mieszkańców Lublina. 

    Choć w tym roku w trakcie odbywającego się już po raz szósty spektaklu przybliżającego tradycyjne żydowskie obrzędy weselne, zabrakło weselnego korowodu, to jednak mimo deszczu, nie zabrakło widzów. - Jesteśmy tu co roku i skoro przedstawienia nie odwołują, to i nas nie może zabraknąć - mówią Adam i Jolanta Żurkowie. 

    Ci, którzy mimo brzydkiej pogody zdecydowali się przybyć na Stare Miasto, zdecydowanie nie żałowali. Przed publicznością pojawili się po raz pierwszy wszyscy aktorzy Teatru Żydowskiego z Warszawy z dyrektor Gołdą Tencer na czele. Zaprezentowane przez nich przedstawienie w oryginale nosi tytuł "Kamienica na nalewkach", natomiast dzięki uprzejmości dyrektor teatru, tytuł spektaklu został specjalnie dla Lublina zmieniony na "Kamienicę na ul. Krawieckiej". -  Od sześciu lat staramy się przybliżyć pamięć tej ulicy. To była najbarwniejsza i jednocześnie najbiedniejsza ulica żydowskiej dzielnicy - mówią organizatorzy festiwalu. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół