• facebook
  • rss
  • Człowiek głębokiej duchowości

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 36/2017

    dodane 07.09.2017 00:00

    Żył 97 lat. Zmarł 25 sierpnia 2017 r. w DPS w Żułowie. Większość swojego kapłańskiego życia poświęcił parafii w Stróży i ludziom niewidomym.

    Liturgii pogrzebowej w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej i Matki Bożej Częstochowskiej w Stróży przewodniczył abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. Księdza Mariana Dwornickiego żegnali bliscy i przyjaciele oraz ludzie, z którymi pracował i którym służył przez 69 lat swego kapłaństwa. Ks. Marian przeszło 20 lat pracował w Stróży.

    Nominację na rektora kaplicy pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej w Kolonii Stróży otrzymał w roku 1957. Choć parafia oficjalnie była erygowana dopiero 15 września 1975 roku, a w maju 1976 roku ks. Marian otrzymał formalną nominację na proboszcza, to jednak przez te wszystkie wcześniejsze lata z poświęceniem budował wspólnotę parafialną. – Trzeba było wielkiej odwagi, aby wbrew zakazowi ówczesnych władz prowadzić prace duszpasterskie – podkreślał podczas homilii arcybiskup Stanisław Budzik. Jako młody chłopak bardzo wcześnie usłyszał głos wołającego Chrystusa. – Jego dom rodzinny był blisko kościoła nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim duchowo – zaznaczał metropolita lubelski. – To właśnie w rodzinnym domu narodziło się powołanie. W 1944 r. wstąpił do lubelskiego seminarium, a w 1949 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Zdzisława Golińskiego. Zanim trafił do Stróży, najpierw pracował w Nałęczowie, a potem w Kraśniku. W czasie swojej długoletniej posługi w Stróży udało mu się powiększyć istniejącą kaplicę, zakupić teren pod budowę kościoła oraz plebanii, a także założyć cmentarz. W 1981 r. związał się ze Zgromadzeniem Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach i zaczął pracować jako kapelan z niewidomymi, najpierw w Sobieszewie koło Gdańska, a później w Żułowie. – Wszystko dokonywało się z błogosławieństwem biskupa Bolesława Pylaka – podkreślał abp Stanisław. Przytaczając słowa testamentu spisanego 10 lat temu przez ks. Mariana, kaznodzieja zwracał uwagę, że są one wymownym świadectwem jego głębokiej duchowości. – Ks. Marian pisał: „Najpierw uwielbiam Pana Boga Trójjedynego jako odwieczną Miłość… Dziękuję za włączenie mnie w te Boże dzieła przez zaistnienie moje jako człowieka, katolika, kapłana w katolickim narodzie polskim. Dziękuję za wszystkie otrzymane dobra, za udzielone mi święcenia kapłańskie, za możność pracy w diecezji lubelskiej, a także wśród niewidomych…”. Kapłan w swoim testamencie poprosił, by Mszę św. pogrzebową odprawić w kościele w Stróży oraz by jego ciało zostało pochowane na tamtejszym cmentarzu parafialnym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół