• facebook
  • rss
  • Pięć cudów

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    Do tego wydarzenia przygotowywali się prawie rok. Pięciu młodych mężczyzn osadzonych w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim przyjęło sakrament bierzmowania z rąk abp. Stanisława Budzika.

    Do więzienia w Opolu Lubelskim, które ma charakter zamknięty, trafili z różnych powodów. Jedni popełnili mniejsze, inni bardzo poważne przestępstwa. Wszyscy jednak, którzy zdecydowali się przyjąć sakrament bierzmowania, powtarzali, że chcą zacząć nowe życie.

    Zasługa duszpasterza

    Bierzmowanie w więzieniu w Opolu odbyło się już po raz drugi. Pierwszy raz więźniów bierzmował w 2012 r., trzy lata po otwarciu zakładu, bp Artur Miziński. – To wielka zasługa ks. Marcina – zaznacza dyrektor więzienia ppłk Leszek Wojciechowski, wskazując na więziennego kapelana. – On poświęca tym ludziom czas i stara się ich nawracać, co w tym miejscu nie jest łatwe. Widzimy jednak, że ci, którzy zaczynają tu życie religijne, stają się zupełnie innymi osobami, znacznie lepiej się z nimi pracuje. Podczas pierwszego bierzmowania do sakramentu przystąpiło jedenaście osób. Tym razem pięć. – Było więcej chętnych, ale z przyczyny technicznych nie udało się, by właśnie tutaj mogli ten sakrament przyjąć – informuje więzienny duszpasterz ks. Marcin Pawelczak. – Niektórzy zostali przeniesieni w inne miejsca – wyjaśnia dyrektor Wojciechowski.

    Pan Bóg w więzieniu

    Pięciu mężczyzn w wieku od 22 do 31 lat. Ksiądz Marcin nazywa ich „pięcioma cudami”. – Jestem dla nich pełen podziwu i jednocześnie jestem z nich dumny – podkreśla. – Bardzo chcieli przyjąć ten sakrament. Długo się do niego przygotowywali i nie mogli się doczekać, kiedy nastąpi ten wyjątkowy dzień – opowiada kapelan. – W tym miejscu, o którym wielu ludzi mówi, że to „koniec świata”, Pan Bóg dokonuje cudów – przekonuje. – Znam tych chłopców od dłuższego czasu i wiem, że nie zawsze byli tacy, jacy są teraz. Ich życie się zmieniło, dojrzeli do tego, by głosić Jezusa Chrystusa. 31-letni Mariusz, cały wytatuowany, na pierwszy rzut oka nie wzbudza zaufania, a nawet można się go przestraszyć. Gdy jednak zaczyna mówić, z jego ust płyną słowa wręcz natchnione. – Tak, w więzieniu znalazłem Pana Boga – stwierdza. – On teraz jest całym moim życiem. Padłem przed Nim na kolana i zrozumiałem, że tylko On jest moim ratunkiem – opowiada. Mężczyzna opowiada, że stara się mówić o swojej wierze i o Panu Jezusie kolegom, i cieszy się, że już kilku z nich się nawróciło. – Szatan istnieje – podkreśla z mocą. – On nas mami. Jeśli nie będziemy się modlić, nie będziemy mieć siły na walkę ze złem – przekonuje. – Ja mam nadzieję, że ten sakrament da mi jeszcze większą siłę. Przed Mariuszem jeszcze dwa lata więzienia. – Chcę się cały czas rozwijać duchowo – zaznacza. – A gdy wyjdę, zamierzam poświęcić się pracy na rzecz dzieci.

    Skazani, nie straceni

    Wśród pięciu młodych mężczyzn przyjmujących sakrament bierzmowania jest także Kamil. Drobny, chudy nieco ponad 20-letni chłopak nie wygląda na przestępcę. – Kradłem, biłem – mówi sucho. – Dziś wiem, że to było złe. Nie chcę do tego wracać. Chcę żyć uczciwie. Wierzę, że mi się to uda. Zmieniłem się – zaznacza. Kamil jest pewny siebie. Jednak w czasie Mszy św. z lekkim zdenerwowaniem czyta wyznaczone czytanie i modlitwę wiernych. Natomiast Mariusz płynnie wygłasza mowę powitalną skierowaną do arcybiskupa. Uroczystość przyjęcia przez więźniów sakramentu bierzmowania to dla całego zakładu, a także miasta, wielkie święto. – Uczestniczymy w tym wydarzeniu, bo sama obecność arcybiskupa w tych murach zwraca uwagę, że tu także są ludzie. Tak, są skazani ale przecież nie straceni – podkreśla dyr. Wojciechowski. W czasie homilii arcybiskup Stanisław zwrócił uwagę zarówno bierzmowanym, jak i wszystkim zebranym w więziennej kaplicy, wśród których obecni byli także prezes Sądu Rejonowego oraz burmistrz Opola Lubelskiego, na to, jak ważne są dary Ducha Świętego, które osadzeni otrzymali w trakcie sakramentu bierzmowania, i że to one czynią człowieka prawdziwie wolnym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół