• facebook
  • rss
  • Ten jest dobry, kto chce być dobry

    Ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 46/2017

    dodane 16.11.2017 00:00

    W listopadzie przypada kolejna rocznica kanonizacji św. Brata Alberta oraz rocznica ogłoszenia go patronem Puław. Te wydarzenia mają swoje istotne konsekwencje.

    tekst i zdjęcia Ks. Rafał Pastwa rafal.pastwa@gosc.pl To nie jest cukierkowy święty. To twardy mężczyzna, niezwykle utalentowany artysta, uczestnik walk powstańczych, wreszcie radykalny orędownik ubogich i bezdomnych, zafascynowany Ewangelią Jezusa Chrystusa. Dla „tych ostatnich” poświęcił znaczną część życia. W Puławach mieszkał i uczył się przez trzy lata. Adam Chmielowski rozpoczął przygodę z tym miastem w 1861 r., gdy rozpoczął studia w Instytucie Politechnicznym i Rolniczo-Leśnym. Przyłączył się z czasem do działalności konspiracyjnej – i to właśnie bezpośrednio z Puław poszedł do powstania styczniowego. Walczył m.in. pod Kurowem wraz z oddziałami Frankowskiego. Potem jego powstańcza historia zaczyna się komplikować – trafia do niewoli, traci nogę. Musi uciekać.

    Przy pomocy rodziny udaje się do Paryża, po amnestii wraca do Warszawy, ale chce studiować malarstwo – musi wyjechać do Monachium. Na mapie jego podróży znajdzie się wreszcie ul. Skawińska w Krakowie. Zmarł w wieku 71 lat 25 grudnia 1916 r. w opinii świętości. 12 listopada 1989 r. został kanonizowany, a 10 lat później został ogłoszony patronem Puław.

    Patron u Boga

    – Inicjatywa związana z wyborem na patrona miasta rodziła się w początkach 1999 r. w parafii św. Brata Alberta w Puławach. Oddział Akcji Katolickiej z panem Kowalikiem na czele wyszedł z pomysłem. Po rozmowie z abp. Józefem Życińskim Radzie Miasta został przedstawiony projekt uchwały. Arcybiskup zapewnił, że jeśli będzie zgoda radnych, to zwróci się do odpowiedniej kongregacji – opowiada Janusz Grobel, prezydent Puław. Spośród 32 radnych nikt nie głosował przeciw przyjęciu św. Alberta Chmielowskiego na patrona miasta. – To był okres początków samorządności. Niedawno wszedł w życie konkordat, były dyskusje, ale nie było sprzeciwu ze strony środowisk lewicowych czy innych – dodaje prezydent. Dokładnie 13 listopada 1999 r., podczas uroczystej sesji Rady Miasta, odczytano dekret kongregacji i przyjęto za patrona Puław św. Alberta Chmielowskiego. „Świętego Alberta Chmielowskiego, który wyrzekając się chwały światowej i gardząc wszelkimi dobrami, chciał być wobec ubogich »dobry jak chleb«, duchowieństwo i wierni miasta Puławy otaczali i wciąż otaczają szczególną i nieprzerwaną czcią. Stąd też, najczcigodniejszy ksiądz arcybiskup Józef Życiński, przyłączając się do powszechnych pragnień, popartych również przez władzę świecką, słusznie zaaprobował wybór świętego Alberta Chmielowskiego na Patrona u Boga wspomnianego miasta (…) A zatem Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, na mocy uprawnień przyznanych jej przez Ojca Świętego Jana Pawła II, biorąc pod uwagę to, co zostało powiedziane, skoro wiadomo, że wybór i aprobata zostały dokonane zgodnie z przepisami prawa, przychyla się do próśb i zatwierdza Świętego Alberta Chmielowskiego Patronem u Boga Miasta Puławy”. Dekret podpisał kard. G. Medina Estévez.

    Zamienić słowo w czyn

    – Wtedy w 1999 r. zastanawialiśmy się, czy to dobrze, że z inicjatywą dotyczącą patrona miasta wyszła strona świecka a nie kościelna, ale zdawaliśmy sobie sprawę z faktu, o jaką osobę chodzi. Idee i życie tego człowieka były dobrze znane mieszkańcom miasta. Nie było wtedy tak rozpowszechnionej postawy kontestacji wszystkiego. Gdy informowaliśmy o planach w prasie i innych dostępnych mediach – nie odczuwaliśmy sprzeciwu. Wtedy również swoją działalność rozpoczynało Schronisko św. Brata Alberta. Wszystko skłaniało się ku temu pomysłowi. Powstało także pierwsze forum organizacji, które nie chciały pomijać osób ubogich i niepełnosprawnych – wyjaśnia Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław. Wielu lokalnych dziennikarzy pytało wtedy włodarzy, co taki święty i ubogi patron da miastu. Po latach, także z okazji obchodów Roku św. Brata Alberta, okazało się, że tych korzyści jest wiele. W krajach rozwiniętych od dawna przecież za jeden z priorytetów uważa się budowanie społeczeństwa obywatelskiego tak samo jak rozwój nowych technologii. – My, jako samorząd terytorialny, mamy w swoim działaniu znaczną część przesłania i misji naszego patrona. Przy 220-milionowym budżecie, łącznie ok. 60 mln – naszych i zleconych – jest przeznaczanych na pomoc społeczną. Obszarami tej „albertyńskiej” działalności miasta jest m.in. Schronisko św. Brata Alberta. Udostępniliśmy budynek, prowadzimy tam remonty, wspieramy placówkę zakupami, kontraktujemy obiady i schronienie dla bezdomnych – wylicza prezydent Grobel.

    Przeciw wykluczeniu

    W Puławach od lat podejmowane są starania, by zmniejszyć poziom wykluczenia społecznego. Warto podkreślić, że nikt nie robi tu tego po omacku. Przewodnikiem jest patron, który zarówno od strony intelektualnej, duchowej, jak i praktycznej pokazał, jak traktować osoby wykluczone. Stąd władze oraz podległe im instytucje odwołują się do spadku po Adamie Chmielowskim – św. Bracie Albercie. – Niegdyś wielką barierą dla osób z niepełnosprawnością było wydostanie się do miasta. Myślę, że dziś wygląda to znacznie lepiej. Latem widać to doskonale. Osoby z niepełnosprawnością są obecne w Centrum Integracyjno-Rehabilitacyjnym, ale też w przestrzeni miejskiej – dodaje prezydent. Jest to część działalności Zespołu Dziennych Domów Pomocy Społecznej. Nie zapomina się tu również o osobach dotkniętych chorobami psychicznymi. Dziś w specjalnie powołanym domu 85 dorosłych osób z zaburzeniami odbywa rehabilitację, ale też nabywa zdolności aktywizujących i zawodowych.

    Z myślą o człowieku

    Nad wejściem do urzędu znajduje się płaskorzeźba św. Brata Alberta. Jednak wiadomo, że puste ornamenty i hasła mogą stać się banałem i antyświadectwem, jeśli nie przełożą się na konkretne działanie. Dziś od rządzących zależy w znacznym stopniu kształt społeczeństwa. Ich postawa, słowa, działanie mają istotny wpływ na nastroje i dojrzałość całych grup społecznych, także lokalnych. Stąd istotne jest wspieranie inicjatyw społecznych, zwłaszcza tych, które mają na celu przeciwdziałanie wykluczeniu. Działania odgórne, angażujące mieszkańców i instytucje, po prostu „wchodzą w krew”, są kontynuowane i mają szansę być rozwijane. Stąd od lat obecny dyrektor „Domu Chemika” popularyzuje osobę i dzieło Brata Alberta w szkołach i przestrzeni miejskiej. Miejscem codziennych działań jest naturalnie parafia, której proboszczem jest ks. Aleksander Zeń. Tuż przy kościele św. Brata Alberta przy ul. Słowackiego 32 znajduje się również filia Katolickiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom Potrzebującym „Agape”.

    Profilaktyka i wsparcie

    – Działamy, starając się pomagać wszystkim osobom, które są zagrożone wykluczeniem. Duży nacisk aktywności położony jest w naszym mieście na młodzież, dzieci i na rodzinę. Kryzys pojedynczego człowieka zaczyna się najczęściej w domu, dlatego prowadzimy działania wspomagające rodziny przez kampanie społeczne czy współpracę z konkretnymi pokoleniami – mówi Anna Maj, kierownik Wydziału Spraw Społecznych UM w Puławach. Prowadzone są również badania w szkołach, mające na celu lepsze skonkretyzowanie przyszłych działań urzędników i instytucji.

    Zrobić coś wspólnie

    W wielu miejscach Ojciec Święty Franciszek zachęca do wspólnych inicjatyw, mogących integrować różne środowiska, grupy i osoby. Gdy człowiek jest inspirowany Ewangelią, znikają podziały i uprzedzenia, a pojawia się zachwyt drugą osobą i koncentracja na osobie jako takiej. Papież z Ameryki Łacińskiej, znający ogrom wykluczenia i różnego rodzaju ubóstwa, także duchowego, zachęca osobiście i przez swoich licznych współpracowników do aktywnego włączenia się w przemianę świata i próbę zmniejszenia dysproporcji społecznych. Dlatego warto docenić w tym kontekście fakt, że obchody związane z Rokiem św. Brata Alberta – patrona Puław – mają w listopadzie kilka odsłon. Magda Woźniakowska z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Puławy podkreśla, że zaplanowano wydarzenia integracyjne, intelektualne, kulturowe i religijne. Nie zapomniano o osobach wykluczonych. A symboliczny charakter dzielenia się chlebem ma uświadomić mieszkańcom, że można być dobrym dla innych w wielu wymiarach. Jednak wspomniane uroczystości nie powinny być zakończeniem owej albertyńskiej działalności. Miejmy nadzieję, że różne środowiska zgodnie podejmą szersze działania łączące wszystkie aspekty pomocy człowiekowi. – Chcemy w wydarzenia związane z przypomnieniem osoby i dzieła św. Brata Alberta zaangażować wszystkich mieszkańców Puław. A zawsze piękną inicjatywą jest wspieranie osób potrzebujących i ubogich – podkreśla Bożena Krygier, przewodnicząca Rady Miasta Puławy, a także członek stowarzyszenia „Rodzina”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół