• facebook
  • rss
  • Cichy święty bardzo skuteczny

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 48/2017

    dodane 30.11.2017 00:00

    Przeszło 60 lat temu na terenie starej bocznicy kolejowej i fabrycznych magazynów porąbano krzyż. 20 lat później właśnie to miejsce Pan Bóg wybrał sobie na swój dom.

    Mieszkańcy wsi, która zanim stała się Kraśnikiem Fabrycznym, nazywała się Dąbrowa Bór, nie mieli kościoła. Na niedzielne Msze św. musieli chodzić pieszo do oddalonego o kilka kilometrów Urzędowa albo Kraśnika Starego. – Już przed wojną pragnienie posiadania swojej własnej świątyni było ogromne – przypomina proboszcz parafii św. Józefa Robotnika, ks. Janusz Stefanek.

    Wywrotowa działalność

    Wojna pokrzyżowała plany, jednak ich nie zniszczyła. W końcówce lat 50. temat kościoła powrócił. Zaczęło się od tego, że mieszkańcy osady pod lasem wybudowali małą kapliczkę, gdzie gromadzili się na nabożeństwa majowe i różańcowe. – To była taka prosta kapliczka z dużym krzyżem – opowiada ks. Janusz. – Determinacja ludzi była jednak tak wielka, że po jakimś czasie księża z pobliskich parafii zaczęli przyjeżdżać, by odprawiać w niej Msze św. Zrobiono zadaszenie i dzieci mieszkające we wsi przyjęły w tej kapliczce Pierwszą Komunię Świętą. Ówczesne władze bardzo zaniepokoiła szerząca się wśród mieszkańców fabrycznej osady religijność. Postanowiono przerwać wywrotową działalność. – Kraśnik Fabryczny miał być miejscem, w którym dom kultury zastąpi kościół – wyjaśnia proboszcz.

    Zdecydowano, że kapliczkę trzeba rozebrać. Jednak ludzie nie chcieli się na to zgodzić. Doszło do zamieszek. Mieszkańcy tak mocno bronili ołtarza, że konieczne było wezwanie posiłków MO z Lublina. – Wielu zostało aresztowanych, niektórzy otrzymali wyroki nawet trzech lat więzienia za obronę krzyża – opowiada ks. Stefanek. – Niestety, cała sytuacja źle wpłynęła na relacje międzysąsiedzkie. Zaczęto na siebie donosić. Niektórym złamało to kariery zawodowe. Krzyż, który stał w kapliczce jako ostatni symbol religijny na tym terenie, został porąbany i wyrzucony na pole. Jednak pragnienie kościoła w mieszkańcach fabrycznej dzielnicy Kraśnika cały czas trwało. – W 1978 roku Opatrzność Boża sprawiła, że właśnie w tym miejscu, gdzie wyrzucono resztki krzyża, rozpoczęła się budowa świątyni – opowiada ks. Janusz. – Chyba nie było takiego mieszkańca, który nie włączyłby się w pomoc. Fakt, że nowy kościół miał stanąć na terenach fabrycznych, zdecydował o obraniu za patrona św. Józefa Robotnika.

    Naturalnie pobożni

    Dziś kościół stoi w centrum miasta, pośród bloków i sklepów, i jest jednym z największych w diecezji. – Mamy blisko tysiąc miejsc siedzących, w niedzielę jest odprawianych sześć Mszy św. i na frekwencję nie narzekamy. Myślę nawet, że w naszej parafii liczba osób uczęszczających do kościoła znacznie przekracza średnią krajową – stwierdza ks. Stefanek. Być może jest to zasługa niezwykłego cichego patrona, jakim jest święty Józef. Z pewnością przyciąga nieustanna obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. – To dla nas wielki dar – zauważa pani Jolanta, która mimo padającego deszczu spieszy do kaplicy, w której trwa ciągła adoracja. – Do kościoła mamy naprawdę blisko i fakt, że można wejść choćby na minutkę i pomodlić się w drodze do pracy, jest bezcenny. – Ludzie są tu tak naturalnie pobożni – nie kryje swojej radości proboszcz. – Rzeczywiście obserwuję, że wielu przychodzi do kaplicy, by pomodlić się nawet w drodze do sklepu czy na działkę. Wierni troszczą się też materialnie o parafię i jej funkcjonowanie. Naprawdę czują się wspólnotą. Po obu stronach kaplicy, która nie jest połączona z kościołem, by nic nie zakłócało ciszy i modlitwy, wiszą dwa obrazy pokaźnych rozmiarów. Gdy przyjrzeć im się bardziej, można dostrzec, że są wyhaftowane. To „Pieta” oraz „Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu”. – Wyszyła je nasza parafianka. Mamy kilka innych tego typu obrazów – informuje proboszcz. – Wiele pań w okresie jesienno-zimowym zajmuje się taką pracą i chętnie obdarowują swoimi dziełami parafię.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół