Nowy numer 20/2018 Archiwum

Bóg otwiera wielkie możliwości

Z okazji 25. rocznicy konsekracji kościoła Chrystusa Odkupiciela w Świdniku odnowiono wnętrze świątyni, zmieniając jej prezbiterium i dokonując gruntownego remontu.

To drugi najstarszy kościół w Świdniku – mieście, które władze komunistyczne chciały uczynić sztandarowym przykładem miejsca, gdzie nie ma Boga. Po wielu latach starań najpierw mieszkańcy wywalczyli świątynię noszącą wezwanie Matki Kościoła, a z czasem także kościół pw. Chrystusa Odkupiciela. – To naprawdę niesamowita determinacja wielu ludzi doprowadziła do budowy kościołów w Świdniku. Dziś wydaje się takie normalne, że gdy powstają nowe osiedla, powstaje także szkoła, poczta czy kościół, ale kiedyś nie było o tym mowy. Przekonywano nas, że Boga nie ma lub nawet jeśli jest, to i tak nie jest nikomu potrzebny. My jednak modliliśmy się w rodzinach i kościół był nam bardzo potrzebny – mówi Jan Nowaczyński, mieszkaniec Świdnika.

Życiowe zawirowania

Dziś, mimo tego, że kościół wciąż ma szczególne miejsce w niejednym sercu, determinacja, by Bóg był obecny w codziennym życiu ludzi, znacznie osłabła, . – To niestety znak czasów, od którego i my nie jesteśmy wolni. Dawniej mieszkańcy Świdnika, którzy przyjechali tu z różnych stron Polski, by pracować i mieszkać w nowo powstającym mieście, mieli wspólny mianownik – wiarę.

Dziś go brakuje, z różnych powodów, co jest także dla nas, duszpasterzy, wyzwaniem – mówi ksiądz Leszek Surma, proboszcz parafii. Nie jest też łatwo o pracę w Świdniku, więc wielu mieszkańców, szczególnie młodych, wyjeżdża szukać możliwości za granicą. Odkąd kilka lat temu w mieście powstało lotnisko, o wyjazd jest łatwiej i wiele rodzin z tego korzysta. Niestety, nie sprzyja to jedności małżeńskiej i budowaniu relacji rodzinnych. Mniej osób uczestniczy także w życiu parafii. – Ludzie borykają się z różnymi problemami, ale mnie jako księdza cieszy to, że w trudnych chwilach przypominają sobie, iż w kościele zawsze można szukać pomocy – mówi ks. Leszek. Jest też wdzięczny wszystkim tym, którzy angażują się w codzienne życie parafii i traktują ją jako dobro wspólne.

Nowe oblicze

25 lat temu kościół był konsekrowany. Ten mały jubileusz skłonił obecnego proboszcza do odświeżenia świątyni i jej unowocześnienia. – Dzięki życzliwości wielu ludzi, którzy ofiarowali swoje talenty, czas i pieniądze, udało się wiele zrobić. Projekt zmian zawdzięczamy państwu Smolińskim, a wykonanie nowego prezbiterium z rzeźbą Chrystusa, nowego tabernakulum, świeczników i innych elementów wystroju – Maciejowi Warchałowskiemu – mówi ksiądz proboszcz. Nowe wnętrze poświęcił abp Stanisław Budzik. Zwracając się do wiernych, mówił, że człowieka często opanowuje zwątpienie, które przechodzi w rozpacz, dlatego Jan Paweł II apelował: „Pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka, bo ma słowa pocieszenia i życia wiecznego”. Do tych słów nawiązał też papież Benedykt VI, rozpoczynając swój pontyfikat. Mówił wtedy do możnych świata, którzy obawiają się, że jeśli pozwolą wejść Chrystusowi, to On coś zabierze. Owszem, może zabrać skłonności do korupcji i niesprawiedliwości, a w zamian dać pokój, odwagę, dobro. Kto wpuszcza Chrystusa, nie traci nic, co czyni życie pięknym i dobrym. Tylko w przyjaźni z Chrystusem otwierają się wielkie możliwości – mówił arcybiskup. Na zakończenie Eucharystii abp Budzik uhonorował medalami „Lumen mundi” Agatę i Waldemara Smolińskich, którzy zaprojektowali nowe oblicze kościoła.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma