Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Doskonalenie siebie powinno być zadaniem każdego człowieka

Waldemar Białowąs, wicestarosta świdnicki, mówi o bezpieczeństwie kobiet, judo, pierwszym w Polsce placu zabaw dla dzieci z autyzmem.

Ks. Rafał Pastwa: Przy wjeździe do Świdnika widać billboard informujący o tym, że Waldemar Białowąs szkoli kobiety w zakresie bezpieczeństwa...

Waldemar Białowąs: Program „Bezpieczna kobieta” realizuję już od 1994 r., a podkreślę, że w Polsce oficjalnie program z zakresu bezpieczeństwa kobiet wszedł w 1997 r., jestem więc w pewnym sensie prekursorem.

Na czym ten program polega?

Są to zajęcia praktyczne na macie z zakresu samoobrony, także z udziałem przedstawicieli służb policyjnych, psychologa. Uzupełnieniem zajęć praktycznych był program w telewizji lokalnej. A wracając do billboardów, stanowią one część akcji społecznej i informacyjnej. Ponadto spełniają one charakter prewencyjny. Społeczeństwo otrzymuje jasny sygnał, że kobiety w tym zakresie nie są pozostawione same sobie, że mają alternatywę.

Widział Pan zapotrzebowanie ze strony kobiet na tego typu zajęcia?

Szkolenia te zostały od razu bardzo dobrze przyjęte przez społeczeństwo. Wiele kobiet porusza się w godzinach wieczornych lub nocnych, wracając z pracy, uczelni czy z imprezy o charakterze towarzyskim. Były przypadki napaści, straszenia itd. Prowadząc zajęcia z zakresu samoobrony, prowadziłem jednocześnie ankietę, z której chciałem się dowiedzieć o powodach obecności kobiet na szkoleniu i skąd zainteresowanie formułą bezpieczeństwa. Ankieta pokazywała zapotrzebowanie na prowadzenie zajęć z zakresu samoobrony i wzmocnienia poczucia bezpieczeństwa wśród kobiet.

Wykorzystał Pan zatem swoje kompetencje społeczne i umiejętności z zakresu judo...

Obecnie jestem trenerem klasy mistrzowskiej, posiadaczem siódmego dana.

Czy kurs w ramach programu „Bezpieczna kobieta” jest wystarczający do obrony przed napastnikiem?

Kurs podstawowy z pewnością nie wykształci mistrzowskich umiejętności, ale daje podstawowe umiejętności. Droga zawodnika sztuki walki jest drogą niekończącego doskonalenia się. Sam trenuję ponad 40 lat i widzę u siebie wiele braków. W sferze psychicznej i fizycznej. Trzeba pamiętać, że sztuki walki koncentrują się bardzo mocno na sferze etyki, szacunku wobec siebie samego, przeciwnika i do miejsca, w którym się doskonali siebie. Jako chrześcijanin widzę, że taka forma sportu pomaga w realizacji codziennych czynności. Doskonalenie siebie powinno być zadaniem każdego człowieka. Dziś jestem uprzejmy, a jutro powinienem być jeszcze bardziej. Same słowa w dzisiejszym świecie nie wystarczają.

Podobno w ramach Pańskich działań na terenie Lublina i Świdnika szkolenia odbyło 5 tys. kobiet?

Tak, ponad 5 tys. kobiet. Choć wiele pań wraca na szkolenia, bo są one bezpłatne. Prowadzone są raz w tygodniu. W Lublinie korzystamy z sali Liceum im. Adama Mickiewicza, a w Świdniku - z sali gimnastycznej przy ul. Szkolnej. Obecna edycja kursu zakończy się w marcu, a w drugiej połowie kwietnia rozpoczniemy kolejny trzymiesięczny cykl szkoleń. Trzeba dodać, że zajęcia te pozytywnie wpływają na poprawę kondycji fizycznej.


Obszerna rozmowa z Waldemarem Białowąsem już w najnowszym numerze lubelskiego „Gościa Niedzielnego”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy