Nowy numer 50/2018 Archiwum

Będzie prezent na kanonizację

Film o Karolu Wojtyle. Gdy wysiadał z pociągu relacji Kraków–Lublin, z dworca szedł do katedry. Potem do dominikanów na Starym Mieście, czasem zatrzymywał się u sióstr urszulanek. W końcu udawał się na KUL. Takim szlakiem podąża też opowieść o Karolu Wojtyle w Lublinie w filmie Grzegorza Linkowskiego „Nasz profesor papieżem”.

Dla mieszkańców Lublina wydaje się nieprawdopodobne, że ktoś może nie wiedzieć, że Karol Wojtyła związany był z naszym miastem i przez wiele lat przyjeżdżał na Katolicki Uniwersytet Lubelski. A jednak takich osób jest całkiem sporo. – Napis, który zawisł na frontonie KUL w 1978 r.: „Nasz profesor papieżem”, nie był tylko formą pochwalenia się, ale przede wszystkim informacją. Wielu lublinian nie miało pojęcia, kto pracuje na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, tak jak i dzisiaj większość mieszkańców Lublina nie interesuje się tym, jaki biskup przyjeżdża na zajęcia na KUL. Transparent na frontonie był więc dla wielu zaskoczeniem. Poza studentami i wąskim gronem księży o Wojtyle w Lublinie ludzie mało wiedzieli. Myślę, że i dziś ta wiedza jest stosunkowo niewielka – mówi Grzegorz Linkowski, reżyser i autor scenariusza do filmu dokumentalnego „Nasz profesor papieżem”.

Marzenie abp. Życińskiego

Na jednym ze spotkań abp. Józefa Życińskiego z Grzegorzem Linkowskim w 2006 roku arcybiskup zapytał reżysera, czy możliwe byłoby nakręcenie filmu o wizycie Jana Pawła II w Lublinie. – Pomysł na obraz o papieżu w naszym mieście od jakiegoś czasu chodził mi po głowie. Arcybiskup zmotywował mnie do konkretnego przyjrzenia się sprawie. Chciał, by nakręcić taki film z racji 20. rocznicy papieskiej wizyty w Lublinie, która przypadała w 2007 roku. Po sprawdzeniu dostępności źródeł okazało się, że w archiwum TVP jest bardzo dużo materiałów opowiadających o pielgrzymce Jana Pawła II z 1987 roku, kiedy to papież odwiedził Lublin. Nie ma więc sensu kręcić o tym nowego dokumentu. Wtedy właśnie, po rozmowach z ludźmi, którzy osobiście znali Karola Wojtyłę, pomyślałem, że może warto pokazać ten okres z jego życia, kiedy przyjeżdżał na KUL z wykładami. Do współpracy zaprosiłem również ks. prof. Alfreda Wierzbickiego, krzewiciela „obecności” prof. Wojtyły w Lublinie. Przy kolejnej rozmowie z arcybiskupem postanowiliśmy, że spróbujemy temat zrealizować – opowiada reżyser. Produkcją takiego filmu zainteresowała się Redakcja Programów Katolickich TVP. Mówiło się wtedy o beatyfikacji Jana Pawła II, więc temat był nośny. Nikt się jednak nie spodziewał, że tak szybko Benedykt XVI wyznaczy termin beatyfikacji. Nie udało się w tak krótkim czasie zorganizować funduszy na produkcję filmu i temat musiał poczekać. Dobry klimat do realizacji takiego przedsięwzięcia pojawił się w 2011 roku. – Na początku lutego widziałem się z arcybiskupem i powiedziałem mu, że mamy zielone światło do realizacji. Bardzo się ucieszył. To było moje ostatnie spotkanie z abp. Życińskim. Kilka dni później zmarł. Film udało się zrealizować w ubiegłym roku. Tym samym spełniło się jedno z pragnień nieżyjącego metropolity – mówi Grzegorz Linkowski.

« 1 2 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.