GN 2/2019 Archiwum

Ks. Kachnowicz i jego kolędowy pamiętnik

Wizyta duszpasterska okiem księdza, który odwiedza ludzi w ich domach, oraz refleksje związane z tymi spotkaniami znalazły swój wyraz na niecodziennym blogu.

Na Facebooku ks. Łukasz dzieli się swoimi wrażeniami ze spotkań z ludźmi podczas wizyty duszpasterskiej. Wiele osób, które go znają, udostępnia jego wpisy, by pokazać, że wizyta duszpasterska to nie "maraton" od mieszkania do mieszkania, ale spotkania, które zostawiają trwały ślad. Kto nie wierzy, niech się przekona, czytając kolędowy blog ks. Kachnowicza, zatytułowany "Z pamiętnika kolędnika":

"Jeju, jeju, zaczęło się! Pierwszy dzień kolędy.

Tu w parafii chodzi się z ministrantem. Wchodzimy do jednej pani, a ta od samego progu zaczyna nas komplementować: - O jacy śliczni. O jakie mnie szczęście spotkało. No jak gwiazdki z nieba - mówi. Gęba już mi się od progu sama śmieje i wiem, że będzie fajnie. Ale to naprawdę jest fantastycznie sympatyczne, kiedy ktoś tak autentycznie cieszy się tobą. Gadamy, nagle pani wskazuje na małą (bardzo małą) sztuczną choineczkę stojącą na stole i opowiada jej historię: - Byłam na spotkaniu świątecznym i tam był taki pan, który mi ją dał w prezencie. Taki drobiazg, ale sympatycznie, trzeba się z małych rzeczy cieszyć. Piękna, prawda?

Spoglądam na tę choineczkę, no wygląda jak siedem nieszczęść: małe wystrzępione coś choinkopodobnego. Ale przecież widzę, że dla niej to jest najpiękniejsza choinka świata, więc mówię: - Pewnie, że piękna.

Okłamałem ją? Skądże. Widząc jej radość i słysząc tę historię, naprawdę zobaczyłem, że ta mała paskudna choineczka jest naprawdę piękna. Było w niej jakieś piękno pozaestetyczne. Tak się zagadała, że zapomniała o kopercie. Więc woła mnie: - Ej, wracaj, koperty Ci nie dałam.

W innym mieszkaniu małżeństwo i teściowa, która przyszła gościnnie. Teściowa wychwala zięcia: - To taka złota rączka i w ogóle złoty człowiek. Taki mi się wspaniały, kochany zięć trafił. Mówię: - O jak miło, że teściowa tak wychwala publicznie zięcia. Pewnie zięć się cieszy z takiej teściowej. Na co zięć mówi: - No, nie jest najgorsza.

Jakiż to był cudny kontrast. No ale teściowa mnie urzekła. Bo nagle coś mówi o pielgrzymkach, że chodzi co roku na piesze pielgrzymki do Częstochowy. Pytam ją: - I w tamtym roku też pani była? - No pewnie, przecież dopiero mam 86 lat! - odpowiada. No tak. - A dwa lata temu byłam na tej ekstremalnej drodze krzyżowej z wojskiem do Wąwolnicy. Rok temu też, ale ta ostatnio była nad Zalew, a tam w nocy po lesie się idzie i dużo konarów. Tamta była dłuższa, 40 km, ale lepiej się w nocy szło, bo trasa była lepsza.

Dziękuję. Nie mam pytań.

Inna pani, na wózku. Problemy z biodrami, z kolanami, i jeszcze coś tam. Córka w USA od długiego czasu. - Prawie co roku latam do córki.

Myślę sobie, wow, naprawdę widać, że poruszanie się w jej stanie nie należy do najłatwiejszych rzeczy. - Mam przesiadkę w Anglii. Ale to zgłaszam już w Warszawie, oni mi tam podstawiają wózek, jak się przesiadam. Teraz to polecieć do Stanów, to tak, jakby pojechać do Świdnika.

Kobieta uśmiechnięta, pełna energii. Mąż wtrąca: - Ona lepiej jeździ samochodem niż chodzi. - Nogi mi trochę puchną, jak dłużej siedzę, ale daję radę. To czasem o kulach pochodzę - mówi ona. Dobrze, że mam otwarte oczy, bo jakbym nie widział, to bym w życiu nie powiedział, że to mówi kobieta, która siedzi przede mną na wózku. Kobieta zadowolona z życia.

Inna starsza pani pytana czego jej życzyć, stwierdza: - Cóż my sobie możemy życzyć więcej?

Przeżyła okupację, pamięta czasy, kiedy nic nie było, oprócz biedy, niepewności. Dzisiaj mamy naprawdę wszystko i często tego nie doceniamy, bo wydaje się nam to takie oczywiste. Siedziała na wózeczku, zadowolona z tego, co ma. Naprawdę dobrze jest czasem usłyszeć takich ludzi i zdać sobie sprawę, że naprawdę mamy wszystko, a nawet o wiele, wiele więcej niż potrzeba.

W jednym z mieszkań wchodzimy, pani nas wprowadza i nagle poślizgnęła się na małej gwiazdce, która spadła z choinki. - No jak to nigdy nie wiadomo, na czym się człowiek poślizgnie, nawet na gwiazdce można się przejechać. No to módlmy się, żebyśmy się na niczym nie przejechali w tym roku - proponuje.

I w ogóle mnóstwo sympatycznych spotkań, pełnych życzliwości, serdeczności. No naprawdę, jaram się!

Proszę państwa, nowy sezon #zPamiętnikaKolędnika uważam za otwarty".

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Marta
    12.01.2019 10:48
    Miło jest gdy ksiądz podczas kolędy poświęci trochę czasu osobie odwiedzanej min 10 min.U mnie w parafii księża z kolędy robią sobie żarty wchodzą ,modlitwa,spisanie karty i do zobaczenia bo jest nas dużo i tak co roku.W tym tygodniu gościł u mnie ksiądz na chwilę więc wiem że z kolędą dam sobie już spokój nie chcę czekać całe popołudnie i być tylko odfajkowaną,sąsiedzi też tak mają.
    doceń 6
  • Lena
    12.01.2019 11:59
    jestem całym sercem za Księżmi, takimi prawdziwymi Kapłanami od serca, z prawdziwego powołania, bo taki Kapłan interesuje się ludźmi, chce pomóc, jest głęboko duchowy. Niestety przykre jest to że kolęda to nie spotkania dla większości, tylko przykry "obowiązek", który dostarcza tylko pieniędzy. Szczerze mówiąc gdybym ja była księdzem, nie mogłabym wziąć ani grosza, albo przekazywałabym wszsytko na misje, na biednych. Bo nie miałabym sumienia. Ale niestety, aż serce boli, do czego świat zmierza. Apel do Księży: Proszę dbajcie o swoją duchowość a nie o to co ziemskie. Oczywiście są też dobrzy Księża:-) tylko szkoda że tak mało:-(
  • Klara
    13.01.2019 08:53
    Pięknie napisane.Ale nie zawsze jest tak cudownie.A co z ludzmi u których jest bieda,alkohol,inne problemy,patologie albo zwyczajnie brak więzi z kościołem?Zamiast uśmiechu i serdeczności można dostać na wejściu wyzwiska i trzask drzwiami przed nosem...
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy