Choć opowieść o cudownym ocaleniu miasta jest głęboko zakorzeniona w lokalnej pamięci, historycy podkreślają, że wiele okoliczności tamtych wydarzeń nadal pozostaje niewyjaśnionych. Jak wskazuje prof. Jacek Chachaj z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, specjalizujący się w dziejach Lublina, historia pożaru z 1719 roku nie jednoznaczna.
- Ta historia nie jest tak oczywista, jak się mogło wydawać. Jest w niej jeszcze wiele do odkrycia - podkreśla badacz.
Ogień, który zagroził całemu miastu
Według tradycyjnych przekazów wielki pożar wybuchł 2 czerwca 1719 roku na Podzamczu, wówczas znajdującym się poza murami miejskimi, w dzielnicy żydowskiej. Ogień miał szybko rozprzestrzenić się na kolejne części miasta, zagrażając zabudowie Starego Miasta i okolicznym przedmieściom. Drewniana zabudowa oraz gęsto rozmieszczone warsztaty rzemieślnicze sprzyjały rozwojowi żywiołu.
Przez lata utrwaliła się wersja mówiąca, że przyczyną pożaru było uderzenie pioruna w słomiany dach jednego z budynków. Prof. Chachaj zwraca jednak uwagę, że taka interpretacja budzi pewne wątpliwości.
- Zastanawiające jest to, że piorun uderzył w miejsce, które było położone stosunkowo nisko w porównaniu do innych budynków znajdujących się na terenie miasta - zauważa historyk.
Badacz przypomina, że inne źródła wskazują na możliwość zaprószenia ognia w jednym z gospodarstw. Jego zdaniem zwarta drewniana zabudowa Podzamcza oraz warunki życia w XVIII-wiecznym mieście czynią tę hipotezę równie prawdopodobną.
Jeden pożar czy kilka ognisk?
Dodatkowe pytania rodzi analiza słynnego obrazu „Pożar miasta Lublina”, przechowywanego do dziś w bazylice dominikanów przy ul. Złotej 9. Dzieło przedstawia rozległy pożar oraz procesję z relikwiami Krzyża Świętego. Na obrazie zaznaczono miejsca, w których miał pojawiać się ogień. Zdaniem prof. Chachaja odległości pomiędzy kolejnymi punktami występowania pożaru są na tyle duże, że nie można wykluczyć alternatywnego scenariusza.
- Ogień miał przenieść się z Podzamcza znajdującego się poza murami XVIII-wiecznego miasta, dalej na ul. Grodzką, aż do dzisiejszej ul. Świętoduskiej. Nie jest to niemożliwe, ale te miejsca są w dość dużej odległości od pierwotnej lokalizacji zarzewia ognia. Niewykluczone, że tego dnia w mieście wybuchło kilka pożarów, a nie jak się zachowało w tradycji tylko jeden - zaznacza historyk.
Jeżeli ta hipoteza znalazłaby potwierdzenie w źródłach, mogłaby znacząco zmienić dotychczasowe spojrzenie na przebieg wydarzeń z czerwca 1719 roku.
Procesja i cudowne ocalenie
Gdy sytuacja wydawała się beznadziejna, dominikanie wyruszyli ulicami miasta z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego. Według przekazów procesja kierowała się ku miejscom objętym ogniem, a mieszkańcy modlili się o ratunek dla miasta. W tradycji utrwaliło się przekonanie, że właśnie wtedy nastąpił przełom - płomienie zaczęły gasnąć lub nad miastem pojawił się ulewny deszcz, który zatrzymał pożogę. Do dziś wydarzenie to uznawane jest za symbol cudownego ocalenia Lublina. Pamiątką tamtych wydarzeń pozostaje nie tylko obraz „Pożar miasta Lublina”, ale także coroczne uroczystości i procesje organizowane przez dominikanów.
Jednocześnie historycy przypominają, że skuteczne działania gaśnicze mogły odegrać równie ważną rolę. Prof. Chachaj zwraca uwagę, że w północnej części miasta płynęła wówczas rzeka Czechówka, a w pobliżu znajdował się staw zwany „za Żydy”, skąd mieszkańcy mogli czerpać wodę do walki z ogniem.
Choć od wydarzeń minęły już ponad trzy stulecia, badania nad wielkim pożarem Lublina nadal trwają. Zdaniem prof. Jacka Chachaja analiza zachowanych źródeł może przynieść nowe ustalenia dotyczące zarówno przyczyn pożaru, jak i jego rzeczywistego przebiegu.
- Nie wszystko da się ustalić. Jednak z pewnością można odkryć nieznane fakty przyczyniając się do upowszechnienia prawdy historycznej - podsumowuje historyk.
307. rocznica pożaru przypomina więc nie tylko o jednym z najbardziej dramatycznych momentów w dziejach miasta, ale także o potrzebie dalszych badań nad wydarzeniem, które do dziś pozostaje ważnym elementem tożsamości Lublina i jego mieszkańców.
(obraz) |








