Uroczyste wprowadzenie relikwii św. Piotra Jerzego Frassatiego było najważniejszym wydarzeniem tegorocznych uroczystości odpustowych w parafii noszącej jego imię w Lublinie. Wspólnota dziękowała również za kanonizację swojego patrona i zakończyła przeżywany przez ostatni rok Rok Frassatiego.
Msza Święta pod przewodnictwem metropolity lubelskiego abp. Stanisława Budzika zgromadziła 5 lipca licznych wiernych, kapłanów oraz przedstawicieli różnych środowisk podczas dorocznego odpustu w parafii św. Piotra Jerzego Frassatiego w Lublinie. Tegoroczne obchody miały wyjątkowy charakter - do świątyni zostały uroczyście wprowadzone relikwie świętego patrona.
Na początku Eucharystii proboszcz parafii, ks. Krzysztof Podstawka, przypomniał o szczególnych rocznicach związanych z patronem oraz historią parafii.
- 101 lat temu, 4 lipca 1925 roku, zakończyło się ziemskie życie Piotra Jerzego - dziś świętego Kościoła katolickiego. Z kolei 28 lat temu śp. abp Józef Życiński erygował naszą parafię, której patronem był wówczas jeszcze bł. Piotr Jerzy Frassati. Szczególnym znakiem jego obecności pośród nas są relikwie, które właśnie dziś przybyły do naszego kościoła - mówił proboszcz.
Ks. Podstawka podkreślił, że Eucharystia była parafialnym dziękczynieniem za kanonizację św. P. J. Frassatiego oraz okazją do uroczystego zamknięcia Roku Frassatiego. Powitał także szczególnego gościa ks. prał. Tomasza Trafnego, pracującego w Watykanie u boku papieża Leona XIV, dzięki któremu delegacja parafii mogła uczestniczyć w ubiegłorocznych uroczystościach kanonizacyjnych oraz spotkaniu z Ojcem Świętym.
Proboszcz przypomniał również duchowy testament patrona.
- Eucharystia była największą miłością naszego patrona. Drugą był różaniec, który nazywał swoim testamentem i odmawiał każdego dnia. Trzecią byli ludzie najbardziej potrzebujący – człowiek ośmiu błogosławieństw, który miał otwarte serce dla ubogich. Niech Pan prowadzi nas zawsze ku górze - verso l’alto - zakończył.
W słowie wstępnym metropolita lubelski abp Stanisław Budzik zwrócił uwagę na aktualność przesłania św. P. J. Frassatiego.
- Św. Frassati mówił, że każdy z nas może być święty. Świętość nie jest zarezerwowana dla nielicznych. Można ją połączyć z codziennością, radością oraz przede wszystkim z miłowaniem Boga i człowieka, bo to najprostsza droga do świętości - podkreślił.
Homilię wygłosił ks. prał. Tomasz Trafny, koncentrując ją wokół jednego słowa „autentyczność”. Nawiązując do proroctwa Izajasza, wskazał, że prawdziwa religijność nie może ograniczać się do zewnętrznych praktyk, lecz musi wyrażać się w konkretnych czynach miłości wobec drugiego człowieka.
- Gdybyśmy chcieli w sposób najbardziej syntetyczny wyrazić myśl przewodnią dzisiejszej liturgii i jednocześnie scharakteryzować naszego patrona, wystarczyłoby jedno słowo - autentyczność - mówił kaznodzieja.
Jak podkreślił, życie św. Piotra Jerzego Frassatiego było harmonijnym połączeniem modlitwy, nauki, przyjaźni, sportu oraz zaangażowania społecznego. To właśnie te pięć filarów stanowiło fundament jego codzienności i świadectwa wiary.
- Autentyczność jego życia sprawiła, że wpisał się w logikę Ewangelii i ośmiu błogosławieństw. Zachwyca do dziś nawet ludzi niewierzących, bo pokazuje, że chrześcijaństwo jest przede wszystkim sposobem życia - podkreślał ks. Trafny. Kaznodzieja przypomniał, że Frassati dojrzewał w trudnym czasie po I wojnie światowej, widząc biedę i cierpienie ludzi wykluczonych. To właśnie doświadczenie zrodziło w nim pragnienie służby najbardziej potrzebującym. Zachęcał wiernych, aby również dziś odważnie odpowiadali na wyzwania współczesnego świata, otwierając serca na ubogich i samotnych oraz przekładając wiarę na konkretne czyny.
Lublin uczcił św. Piotra Jerzego Frassatiego.
Małgorzata Oroń/Foto Gość
Przywołał także słowa papieża Leona XIV z homilii kanonizacyjnej, w której Ojciec Święty wskazał św. Piotra Jerzego Frassatiego i św. Carla Acutisa jako ludzi, którzy prostymi gestami codzienności pokazali, że świętość jest osiągalna dla każdego. Ks. prał. T. Trafny przywołał również poruszające świadectwo opublikowane kilka dni po śmierci P. J. Frassatiego na łamach włoskiego dziennika socjalistycznego „L'Avanti!”. Jego autorem był Filippo Turati - współtwórca Włoskiej Partii Socjalistycznej i człowiek niewierzący, który z ogromnym uznaniem pisał o młodym katoliku.
- Był prawdziwym człowiekiem. Wierzący w Boga wyznawał swoją wiarę otwarcie, nie zamieniając jej na wygodny strój noszony dla oportunizmu czy ludzkiego szacunku. Ten młody katolik był przede wszystkim człowiekiem. Ten, kto wierzy i postępuje zgodnie ze swoją wiarą, może być wzorem dla nas wszystkich - cytował fragment artykułu ks. Trafny, podkreślając, że autentyczność życia Frassatiego budziła podziw nawet u osób niepodzielających jego wiary.
Kaznodzieja zachęcał także do tworzenia wspólnot formacyjnych inspirowanych duchowością św. Frassatiego oraz do odważnego podejmowania dzieł miłosierdzia wobec osób ubogich, samotnych i odrzuconych. Przywołał również słowa papieża Leona XIV z homilii kanonizacyjnej, przypominając, że świętość rodzi się z prostych, codziennych gestów.
- Niech prostymi gestami codzienności zaświadczą o tym, że można osiągnąć świętość. To jest dziś wezwanie dla każdego z nas - zachwycić się Ewangelią, żyć nią i wprowadzać ją w codzienność - zakończył.
Po zakończeniu Mszy Świętej wierni uczestniczyli w procesji eucharystycznej ulicami parafii z feretronami i obrazami. Uroczystości zwieńczyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, którego udzielił abp Stanisław Budzik.
Nowo wprowadzone relikwie św. Piotra Jerzego Frassatiego zostały umieszczone w bocznym ołtarzu po prawej stronie prezbiterium, pod obrazem św. Jana Pawła II i błogosławionej Rodziny Ulmów. Od tej pory będą one trwałym znakiem obecności patrona oraz miejscem modlitwy dla wiernych parafii noszącej jego imię.
Więcej w "Gościu Lubelskim" nr 29 na dzień 15 lipca 2026 r.