Każdy prześladowany chrześcijanin powinien znać przynajmniej jednego chrześcijanina, który modli się i wstawia się za nim. – Od momentu założenia Open Doors w 1955 r. jest to nasza wizja i nasze powołanie. Poprzez podejmowane projekty chcemy wspierać i zachęcać cierpiących z powodu prześladowań chrześcijan do życia w wierze, do wzmacniania swoich zgromadzeń i do głoszenia Ewangelii nawet w nieprzyjaznym środowisku. Jestem w Lublinie u ojców kapucynów, by prosić o modlitwę. Ci, którzy doświadczają prześladowań z powodu swojej wiary w Chrystusa, trwają w Kościele dzięki sile modlitwy innych – mówi A. Krauze.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








