Setki wiernych, kilkudziesięciu kapłanów, siostry zakonne oraz liczne poczty sztandarowe środowisk ludzi pracy z całej Polski uczestniczyły w Mszy żałobnej za śp. ks. prał. Zbigniewa Kuzię w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Lublinie.
Świątynia, którą przed laty budował jako pierwszy proboszcz, wypełniła się modlitwą i wdzięcznością za życie kapłana, który przez dziesięciolecia był duchowym przewodnikiem ludzi pracy i kapelanem lubelskiej Solidarności.
Homilię wygłosił biskup senior archidiecezji lubelskiej Mieczysław Cisło. Kaznodzieja ukazał zmarłego jako człowieka niezwykłej odwagi, niezłomności i bezgranicznego oddania Bogu, Kościołowi oraz ojczyźnie.
- Trzeba najpierw powiedzieć, że ks. prał. Zbigniew Kuzia należał do grona księży niezłomnych, Bożych szaleńców i Bożych gwałtowników - mówił biskup. Podkreślał, że cała jego posługa była walką nie o własne sprawy, lecz „dla Chrystusa i Jego Ewangelii, dla ojczyzny, dla wolności, sprawiedliwości, solidarności i poszanowania godności każdego człowieka”.
Bp Cisło przypomniał, że odwaga ks. Kuzi ujawniła się już w młodości, gdy w połowie lat 60. zdecydował się on wstąpić do seminarium duchownego w czasie nasilonych represji wobec Kościoła. Jak zaznaczył, były to lata walki komunistycznych władz z Kościołem i prób dyskredytowania duchowieństwa. Mimo to przyszły kapłan pozostał wierny swojemu powołaniu.
Jeszcze większą próbę jego charakter przeszedł w latach stanu wojennego. Biskup przypomniał, że ks. Zbigniew Kuzia nie ograniczał się do posługi sakramentalnej. Organizował pomoc dla internowanych i ich rodzin, wspierał robotników, prowadził duszpasterstwo ludzi pracy oraz przez lata organizował pielgrzymki na Jasną Górę.
- Pozostaje im wierny do końca - podkreślał bp M. Cisło, wskazując, że kapłan przez całe życie był blisko ludzi ciężkiej pracy, dzieląc z nimi zarówno trud codzienności, jak i walkę o godność człowieka.
Szczególne miejsce w homilii zajęło przypomnienie budowy kościoła na lubelskich Tatarach. Bp Cisło mówił, że ks. Kuzia był gotów do największych poświęceń, nie obawiał się ciężkiej pracy fizycznej, sam nosił materiały budowlane, a jednocześnie wykazywał się niezwykłym talentem organizacyjnym i duszpasterskim.
- Patrząc dzisiaj na piękno tej monumentalnej świątyni, możemy tylko wyobrazić sobie, ile w niej jest potu, stresu, nieprzespanych nocy, ale także wiary, modlitwy, nadziei, determinacji i całkowitego oddania swego życia Chrystusowi, Kościołowi, ojczyźnie i konkretnemu człowiekowi - mówił biskup senior.
Kaznodzieja podkreślił, że zmarły był budowniczym nie tylko murów świątyni, ale przede wszystkim wspólnoty opartej na Ewangelii i etosie Solidarności. Przez lata pozostawał obecny we wszystkich ważnych wydarzeniach środowiska ludzi pracy: podczas uroczystości patriotycznych, Mszy za Ojczyznę, spotkań związkowców i rodzin działaczy.
Na zakończenie homilii bp Cisło przywołał słowa św. Pawła: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”, odnosząc je do życia ks. prał. Kuzi. Zacytował także ewangeliczne słowa: „Dobrze, sługo dobry i wierny... Wejdź do radości Pana swego”, podkreślając, że były one najlepszym podsumowaniem jego ziemskiej drogi.
Biskup przypomniał również słowa św. Jana Pawła II o polskich kapłanach, którzy pozostali wierni Kościołowi i narodowi, zaznaczając, że w pełni odnoszą się one do zmarłego kapłana. Przywołał także wyrazy wdzięczności, jakie przed laty przekazywali przedstawiciele Solidarności, dziękując ks. Kuzi za pomoc okazywaną robotnikom i ich rodzinom w najtrudniejszych latach stanu wojennego.
- I my dzisiaj wszyscy, jak tutaj jesteśmy, mówimy księdzu prałatowi serdeczne: Bóg zapłać - zakończył bp Cisło.
Po zakończeniu Eucharystii Zmarłego pożegnali przedstawiciele środowisk ludzi pracy, NSZZ „Solidarność”, pszczelarzy oraz kapłani, podkreślając jego wieloletnią służbę Kościołowi, ojczyźnie i ludziom, którym pozostał wierny do końca życia.
Główne uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 30 lipca w rodzinnej parafii ks. prał. Kuzi - Przemienienia Pańskiego w Firleju. O godz. 11 ciało Zmarłego zostanie wprowadzone do kościoła. Następnie o godz. 11.30 rozpocznie się modlitwa różańcowa, a o godz. 12 zostanie odprawiona Msza Święta pogrzebowa. Po liturgii ciało kapłana spocznie na cmentarzu parafialnym w Firleju.
Zbigniew Kuzia urodził się 13 stycznia 1947 roku w Stalowni koło Firleja. Święcenia kapłańskie przyjął 13 czerwca 1971 roku w Lublinie. W 1981 roku rozpoczął organizowanie parafii Matki Bożej Królowej Polski na lubelskich Tatarach, gdzie wybudował świątynię i stworzył wspólnotę, która w latach stanu wojennego stała się miejscem modlitwy oraz wsparcia dla robotników i działaczy opozycji. Na emeryturę przeszedł w lipcu 2017 roku, pozostając do końca życia aktywnym duszpasterzem ludzi pracy i środowiska Solidarności.
(obraz) |