Trwają oazy rekolekcyjne dla dzieci, młodzieży i rodzin. 13. dzień rekolekcji jest Dniem Wspólnoty, kiedy wszyscy spotykają się, by dzielić się tym, czego doświadczyli.
W auli Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie spotkali się uczestnicy oaz II turnusu rekolekcji w archidiecezji lubelskiej na wspólnej Eucharystii. Był to również czas radości, dzielenia się doświadczeniem spotkania z Panem Bogiem i drugim człowiekiem.
W tym roku w naszej archidiecezji uczestniczy w oazach około 350 dzieci i młodzieży, ponad 80 animatorów i moderatorów, zaś w oazach rodzin około 200 małżonków. Wyjazd na wakacyjne rekolekcje, które zazwyczaj trwają 15 dni, to wyzwanie dla współczesnego człowieka, który żyje w dużym pędzie, narzekając, że ciągle brak mu czasu. A jednak każdego roku odbywają się rekolekcje oazowe zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i całych rodzin.
- Czasy się zmieniają i kondycja człowieka jest całkiem inna niż w latach 70. XX wieku, kiedy to pierwsze oazy powstały, a jednak program rekolekcji zaproponowany wtedy przez ks. Franciszka Blachnickiego, ma się wciąż bardzo dobrze. Oczywiście mówienie, że to program ks. Blachnickiego, to duże uproszczenie, bo ks. Franciszek zwyczajnie przełożył założenia Soboru Watykańskiego II na konkretny język i dostosował do tego program rekolekcji. To wciąż znakomicie funkcjonuje - mówi ks. Jerzy Krawczyk, moderator Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej.
Doświadczenie oaz rekolekcyjnych pokazuje, że współczesny zabiegany człowiek potrzebuje przestrzeni spotkania z Panem Bogiem.
- Na oazach dziecięcych i młodzieżowych uczestnicy mają do dyspozycji telefon jakąś godzinę dziennie i niekoniecznie z niego wtedy korzystają, przedkładając żywą relację z drugim człowiekiem nad świat wirtualny. Sami mówią, że dzięki wylogowaniu z internetu, zalogowali się do życia. To pokazuje, że jeśli damy człowiekowi przestrzeń relacji, to nie potrzebuje wspomagaczy - mówi ks. Jerzy.
Zaskoczeniem dla kapłanów prowadzących oazy były powtarzające się pytania o czas na długą adorację.
- Podczas rekolekcji, codziennie jest czas na adorację, to zwykle ok. 20 minut, ale pragnienie serca młodych ludzi jest większe, chcą dłużej trwającej ciszy i przestrzeni spotkania z Bogiem. Dla mnie to bardzo budujące zjawisko, które pokazuje, że w młodych ludziach jest potrzeba bliskiej relacji z Panem Bogiem, chcą autentycznego spotkania. Wieści się odejście młodych od Kościoła, a jednak w każdym jest pragnienie odnalezienia głębi i rekolekcje to właśnie umożliwiają - podkreśla ks. Jerzy.
Od lat nie ma na oazie przypadków "jestem tu, bo rodzice mnie wysłali", wręcz przeciwnie zdarza się, że wybór wyjazdu na rekolekcje zaskakuje rodziców, którzy zaplanowali dziecku np. wypoczynek nad morzem. - Jako duszpasterz pracujący dużo z młodymi widzę, że coraz częściej kapłani proszeni są przez nich o spowiedź czy rozmowę, bo szukają czegoś więcej. To jest prawdziwie żywy Kościół - mówi moderator.
W drugim turnusie rekolekcji w nasze archidiecezji odbywa się 5 oaz młodzieżowych i jedna oaza rodzin.