KUL szuka w roślinach leku na raka

Naukowcy z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II sprawdzają, czy naturalne substancje zawarte w ponad 20 gatunkach roślin mogą znaleźć zastosowanie w profilaktyce chorób nowotworowych.

Rośliny wodne z Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego mogą kryć związki, które w przyszłości pomogą ograniczać ryzyko rozwoju nowotworów. Pierwsze wyniki badań są obiecujące. Zespół z Katedry Biologii Molekularnej KUL poszukuje nowych, naturalnych substancji o właściwościach chemoprewencyjnych. Badacze skupili uwagę na roślinach wodnych występujących w wodach Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego.

Rośliny z  lubelskich jezior pod lupą  naukowców

Naukowcy przeanalizowali dotychczas ekstrakty z ponad 20 gatunków roślin.

- Współczesna onkologia coraz wyraźniej podkreśla znaczenie profilaktyki. Naszym celem jest identyfikacja naturalnych związków zawartych w roślinach, które mogą zatrzymywać proces kancerogenezy na bardzo wczesnym etapie - wskazuje dr hab. Maciej Masłyk, prof. KUL, dyrektor Instytutu Nauk Biologicznych KUL.

Zebrany w terenie materiał został poddany szczegółowym badaniom fitochemicznym. Dzięki nim można określić, jakie związki chemiczne znajdują się w poszczególnych roślinach i które z nich mogą odpowiadać za obserwowane właściwości biologiczne.

Kolejnym etapem były badania na biologicznych modelach nowotworów. Zespół sprawdza między innymi wpływ ekstraktów na komórki różnych typów nowotworów oraz analizuje mechanizmy molekularne, które mogą odpowiadać za ich działanie.

Nie tylko niszczenie komórek nowotworowych

Pierwsze rezultaty badań napawają optymizmem. Większość analizowanych ekstraktów wykazuje silną aktywność biologiczną wobec komórek nowotworowych. Naukowcy podkreślają jednak, że ich zainteresowanie nie ogranicza się do sprawdzania, czy dana substancja zabija komórki nowotworowe.

Badacze analizują również jej wpływ na proliferację komórek, stres oksydacyjny, regulację cyklu komórkowego oraz szlaki sygnałowe związane z transformacją nowotworową.

- Interesuje nas przede wszystkim działanie chemoprewencyjne, czyli takie, które nie tyle niszczy już powstałe komórki nowotworowe, co zapobiega ich powstawaniu poprzez modulację kluczowych procesów biologicznych prowadzących do kancerogenezy - wyjaśnia prof. Masłyk.

To istotna różnica. Klasyczne leczenie onkologiczne jest stosowane po rozpoznaniu choroby. Chemoprewencja ma natomiast na celu ograniczenie ryzyka zachorowania lub opóźnienie pojawienia się nowotworu poprzez wpływanie na procesy, które mogą prowadzić do jego rozwoju.

Badania prowadzone na KUL wpisują się w światowy trend poszukiwania naturalnych związków bioaktywnych, które mogłyby znaleźć zastosowanie w profilaktyce nowotworowej. Szczególne znaczenie może mieć to w przypadku osób znajdujących się w grupach podwyższonego ryzyka.

Nowoczesne metody analityczne pozwalają naukowcom nie tylko określić skład chemiczny badanych ekstraktów, ale również wskazać konkretne substancje, które mogą odpowiadać za ich działanie. To z kolei otwiera drogę do dalszych, bardziej szczegółowych badań.

Jeżeli kolejne etapy projektu potwierdzą dotychczasowe obserwacje, odkryte związki mogą w przyszłości stać się punktem wyjścia do opracowania nowych strategii profilaktyki nowotworów. Potencjalnie mogłyby znaleźć zastosowanie między innymi w preparatach wspierających ochronę organizmu czy w pracach nad nowymi lekami. Na tym etapie nie oznacza to jednak, że badane rośliny można traktować jako terapię przeciwnowotworową.

Hydrobiologia spotyka się z medycyną

Projekt pokazuje, jak różne dziedziny nauki mogą połączyć siły w poszukiwaniu nowych rozwiązań dla medycyny. Hydrobiologia, biologia molekularna, chemia i nauki medyczne spotykają się tu wokół jednego celu - znalezienia naturalnych substancji, które mogą pomóc ograniczać procesy prowadzące do powstawania nowotworów.

Projekt „Eksploracja obszarów wodnych woj. lubelskiego pod kątem nowych substancji chemoprewencyjnych” jest finansowany ze środków budżetu państwa przyznanych przez Ministra Edukacji i Nauki w ramach programu „Nauka dla Społeczeństwa II”. Wartość dofinansowania wyniosła 1 mln zł.

Choć przed naukowcami jeszcze kolejne etapy badań, już dziś lubelskie rośliny wodne pokazują, że natura może być źródłem substancji o dużym potencjale. Być może w przyszłości to właśnie niepozorne rośliny z jezior Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego staną się punktem wyjścia do opracowania nowych metod zapobiegania chorobom nowotworowym

« 1 »
DO POBRANIA: |

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.