Po 25 latach budowania kościoła, nadszedł moment konsekracji. Abp Stanisław Budzik poświęcił Kościół pod wezwaniem św. Józefa w Łęcznej.
Inicjatorem budowy kościoła na osiedlu Samsonowicza w Łęcznej był ks. Janusz Rzeźnik. Wiosną 2001 roku dopełniono wszystkich niezbędnych formalności, uzyskano pozwolenia, rozpoczęto grodzenie placu i gromadzenie materiałów budowlanych.
19 marca 2001 na placu przeznaczonym do budowy odbyła się Msza Święta pod przewodnictwem ks. Arcybiskupa Życińskiego zakończona uroczystym błogosławieństwem na trud wznoszenia świątyni. Pierwszym budowniczym został ks. Piotr Jastrzębski, którego w 2002 roku zastąpił ks. Stefan Misa. To on wraz z całą wspólnotą wiernych budował Kościół św. Józefa w Łęcznej.
- Sam bym nic nie zrobił. Kościół tworzą ludzie i to dzięki wysiłkowi całej wspólnoty udało się nam dojść do tego historycznego momentu jakim jest konsekracja kościoła - mówi proboszcz ks. Stefan Misa.
Poświęcenia kościoła dokonał abp Stanisław Budzik, który zwracając się do wiernych dziękował za świadectwo wiary i podkreślał, że kościół jest miejscem szczególnym w życiu każdego wierzącego.
- Konsekracja kościoła nie jest zakończeniem troski o kościół, ale nowym początkiem. Dziś trzeba budować nam kościół z żywych kamieni, z dzieci, które tutaj przyjmują chrzest, z młodzieży, która przyjmuje sakrament bierzmowania, z małżonków, którzy w tym miejscu ślubują sobie miłość, z ludzi, którzy klękają u kratek konfesjonału - mówił abp Stanisław.
Przypomniał, że kościół jest miejscem, gdzie otwiera się każdego dnia księgę Pisma Świętego. Tutaj dzieci spotykają Chrystusa, tutaj młodzi szukają odpowiedzi na pytanie o sens życia, tutaj dorośli słuchają ewangelii o radosnych, ale i trudnych wydarzeniach, które zdarzają się w życiu każdego człowieka. Tutaj Słowo Boże rozbrzmiewa każdego dnia. Za psalmistą powtarzamy: "Słowa Twe Panie są duchem i życiem". Świat kieruje do nas codziennie tysiące słów za pomocą różnych środków i mediów. Chyba nigdy człowieka nie był tak bardzo obciążony wielością informacji tak, jak dzisiaj. Przecież w tym ogromnie słów można zagubić to co najważniejsze, dlatego potrzebuje kościoła, miejsca, w którym na chwilę ucichną wszystkie szumy i w którym będzie można zapytać: Panie co Ty chcesz mi dzisiaj powiedzieć? - mówił abp Stanisław.