Spakuj radość do pudełka

Justyna Jarosińska

|

Gość Lubelski 48/2014

publikacja 27.11.2014 00:00

Ta lista jest bardzo długa. Są na niej ci, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Czekają na naszą ofiarność.

 Dla takiego widoku warto się starać Dla takiego widoku warto się starać
Marcin Lachowicz

Spis osób, którym potrzebna jest pomoc jest już dostępny. – Samotność, wielodzietność, choroba dziecka lub choroba członka rodziny, ale też nieszczęście, np. pożar czy powódź, to kategorie, którymi kierujemy się przy wyborze rodzin – wylicza Izabela Zieńkowska związana ze Szlachetną Paczką w województwie lubelskim. Żeby zostać zarejestrowanym w bazie Szlachetnej Paczki, trzeba mieć dochód nie większy niż 450 zł na osobę. Pani Zosia, rencistka mieszkająca sama w bloku w jednej z lubelskich dzielnic, paczkę otrzymała po raz pierwszy w zeszłym roku. –

Nawet mi przez myśl nie przeszło, że ktoś się mną zainteresuje – mówi. A jednak ktoś odpowiedział na jej potrzeby. Podobnie było w przypadku przeszło tysiąca innych rodzin czy ludzi samotnych. W tym roku wolontariusze Szlachetnej Paczki chcieliby pomóc jeszcze większej liczbie osób. Żeby tak się stało, potrzebni są ci, którzy zechcą zaspokoić choć trzy najważniejsze potrzeby zarejestrowanej w bazie rodziny.– Są tacy, którzy marzą o pralce, ale są też tacy, którzy potrzebują butów na zimę dla swoich dzieci – mówią organizatorzy akcji. Najważniejsze jest, byśmy nie wkładali do paczek czegoś, co nam zbywa. – Nawet nasze dzieci wiedzą, że paczka to prezent, wyczekany, wymarzony – opowiadają Marta i Marcin Radkowie. Podobnie jak w zeszłym roku, także i w tym wybiorą rodzinę, którą obdarują specjalnym podarunkiem. – Musi w niej być więc coś, na co rodzina czeka i co ją naprawdę ucieszy – podkreślają małżonkowie.

By wziąć udział w akcji, wystarczy zarejestrować się w bazie na stronie Szlachetnej Paczki i wybrać rodzinę z województwa lubelskiego, którą chcemy obdarować. Potem trzeba skompletować paczkę w miarę swoich możliwości, uwzględniając wypunktowane najważniejsze potrzeby danej rodziny. Na koniec wystarczy już tylko przygotowany prezent dostarczyć w wyznaczonym dniu do magazynu. Jak mówią wolontariusze, radość z widoku obdarowanych jest bezcenna.