Miejsce dobre do życia

Gość Lubelski 42/2016

publikacja 13.10.2016 00:00

Wielu z nich mówi, że gdyby mieli raz jeszcze wybierać, gdzie chcą mieszkać, niczego by nie zmienili. Ćmiłów to dobre miejsce do życia.

Ks. Józef Czerwieniec, proboszcz, zachęca do wspólnej modlitwy wszystkich parafian. Ks. Józef Czerwieniec, proboszcz, zachęca do wspólnej modlitwy wszystkich parafian.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Pani Anna przyjechała do Lublina na studia z okolic Biłgoraja. Po skończeniu edukacji znalazła pracę, a rodzice kupili jej działkę w Ćmiłowie. 15 lat temu, już wraz z mężem, wybudowała tu dom. Urodziły się dzieci, które chodzą do miejscowej szkoły, modlą się w parafialnym kościele i nie wyobrażają sobie, by mieszkać gdzie indziej. – Takich parafian jest u nas bardzo dużo. Wielu z nich pochodzi właśnie ze stron biłgorajskich. Lublin, jako duże miasto, przyciąga młodych na studia. Oni chcą tam pracować, ale już mieszkać wolą u nas, w podlubelskiej wsi, gdzie jest po prostu swojsko, spokojnie, bezpiecznie i rodzinnie – mówi ks. Józef Czerwieniec, proboszcz parafii Świętego Ducha w Ćmiłowie.

Powiew młodości

Kilka lat temu parafia przeżywała prawdziwy boom budowlany. Znajdująca się tuż za granicami Lublina miejscowość przyciągała ludzi, którzy chcieli wyprowadzić się z miasta. Działki były tu tańsze, można było zbudować dom w cenie niewiele wyższej niż zakup dużego mieszkania w mieście. – Przybywało nam więc parafian, głównie ludzi młodych, którzy dojeżdżali do pracy do Lublina, ale mieszkali w Ćmiłowie. Na początku może bardziej czuli się związani z miastem i tam jeździli do kościoła w niedzielę, ale z czasem zaczęli odwiedzać parafialną świątynię. Takim punktem zawarcia przyjaźni z naszym kościołem była zazwyczaj Pierwsza Komunia dzieci. Jak dzieciaki przychodziły na nauki do nas, to i rodzice odkrywali parafię – i tak już zostawało – opowiada ks. Józef. Oczywiście są też tacy, którzy nie czekają na uroczystości rodzinne i od pierwszych chwil zamieszkania w Ćmiłowie włączają się w życie parafii. – Nadzieją i radością napełniają mnie młode rodziny, które przychodzą na Mszę św. razem ze swoimi dziećmi. Wierni poczuwają się też do odpowiedzialności za naszą wspólnotę i włączają się w życie parafii, o czym świadczą między innymi prace materialne, które prowadzimy każdego roku dzięki ofiarności parafian – podkreśla ksiądz proboszcz.

Radości i troski

Ostatnie lata zatrzymały budownictwo. W Ćmiłowie i działek mniej, i trudniej dostać kredyt na budowę domu. – Chodząc z wizytą duszpasterską, zorientowałem się, że wielu z moich parafian zmaga się z problemami finansowymi. To zmusza ludzi do wyjazdu za granicę i rozłąki z rodziną, a to z kolei rodzi kolejne problemy, łącznie z rozpadem małżeństw. Sporo domów w ostatnim czasie zmieniło także właścicieli, co jest kolejnym znakiem, że nie każdy udźwignął kredyt. Tym, co mogę ofiarować moim parafianom jako proboszcz, jest modlitwa w ich intencji, by Pan Bóg przeprowadził ich szczęśliwie przez te trudne sytuacje – mówi ks. Józef.

Szkoła z wartościami

Na terenie parafii znajduje się także szkoła podstawowa i gimnazjum, gdzie uczą się dzieci z okolicznych miejscowości. – Nasza szkoła jest spora, bo mamy ponad 500 uczniów, ale wszyscy czują się tu dobrze. Cieszy nas, że mieszkańcy nam ufają i właśnie do nas zapisują swoje dzieci, a nie wożą je do szkół w Lublinie – mówi Monika Pawłowska, wicedyrektor Zespołu Szkół w Mętowie. To placówka, która 20 lat temu otrzymała imię Jana Pawła II. – Byliśmy chyba jedną z pierwszych szkół na Lubelszczyźnie, a może i w Polsce, które za patrona wybrały sobie papieża Polaka. Była to decyzja podjęta w głosowaniu przez rodziców, uczniów i nauczycieli. Dziś w naszej szkole mamy popiersie Jana Pawła II, kącik pamięci o papieżu Polaku, należymy do rodziny szkół papieskich i świętujemy rocznice związane z tą postacią. W ten sposób nasi uczniowie poznają Karola Wojtyłę i wartości przez niego przekazywane – podkreśla pani dyrektor. Współpracę ze szkołą bardzo ceni ksiądz proboszcz. – Cieszę się, że w naszej szkole pracują ludzie otwarci i życzliwi, że możemy wspólnie podejmować różne dzieła i pokazywać młodzieży, że da się dobrze żyć, opierając się na wartościach przekazywanych przez Jana Pawła II – podkreśla ks. Czerwieniec. Agnieszka Gieroba