Srebrne wesele

Justyna Jarosińska

|

Gość Lubelski 08/2017

publikacja 23.02.2017 00:00

Lubelska hala MOSIR dosłownie pękała w szwach. Prawie 1500 młodych ludzi bawiło się podczas XXIII balu KSM.

▲	Imprezę poprowadził Projekt Wodzirej. ▲ Imprezę poprowadził Projekt Wodzirej.
Justyna Jarosińska /Foto Gość

Motywem przewodnim tegorocznego balu były „Srebrne Gody – Wesele”, ponieważ zabawa organizowana była w ramach obchodów jubileuszu 25-lecia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

Uczestnicy balu mieli do swoich strojów wpleść jakiś srebrny element. Niektórym udało się nawet wystąpić w srebrnych strojach. Na balu pojawili się nie tylko członkowie KSM, ale także osoby z innych wspólnot i grup katolickich. – Nie należymy do KSM, ale na balu jesteśmy już trzeci raz – mówią Paulina i Tomek, tegoroczni maturzyści z Lublina. – Ta impreza dowodzi, że naprawdę można dobrze się bawić bez żadnych wspomagaczy – podkreślają. Impreza rozpoczęła się od modlitwy i błogosławieństwa, którego udzielił młodzieży ks. Tomasz Gap, asystent diecezjalny KSM, oraz wspólnego odtańczenia poloneza. – Drugiej takiej imprezy w Lublinie nie ma – podkreślają zgodnie młodzi ludzie. – Nie ma takiego miejsca, by aż tylu ludzi razem tańczyło poloneza! Co roku bal jest okazją do wspierania konkretnych inicjatyw. W przeszłości zebrane pieniądze przekazywane były m.in. na budowę ośrodka dla bezdomnych oraz na wyposażenie świetlicy KSM. Dochód z tegorocznego balu przekazany zostanie na remont Wymarzonego Domu Młodych w Częstoborowicach. To miejsce, gdzie już od ponad 20 lat nieprzerwanie odbywają się rekolekcje i warsztaty rozwijające kompetencje liderskie i społeczne u młodzieży oraz kolonie dla dzieci. Bal był okazją do wspólnej zabawy, ale także okazją do zarejestrowania się jako potencjalny dawca komórek macierzystych. A o północy odbyły się wyjątkowe „oczepiny”, był też specjalny taniec do muzyki napisanej na srebrne wesele KSM, a o godz. 2 w nocy wszyscy razem odtańczyli belgijkę.