Wojewoda chciał zmiany nazwy muzeum na Majdanku – ministerstwo odpowiada

jp

dodane 09.02.2018 09:10

Dokument precyzuje: - To muzea martyrologiczne pierwsze podjęły nierówną walkę z określeniem "polskie obozy śmierci".

Wojewoda chciał zmiany nazwy muzeum na Majdanku – ministerstwo odpowiada Młodzież z zagranicy obecna na ŚDM w Lublinie podczas zwiedzania byłego obozu na Majdanku Rafał Pastwa /Foto Gość

Pomysł o zmianie nazwy Państwowego Muzeum na Majdanku i Auschwitz-Birkenau padł w lokalnym programie telewizyjnym 5 lutego 2018 r. Dyrektor TVP 3 w prowadzonym przez siebie programie z udziałem m.in. wojewody lubelskiego i historyka z KUL zasugerował, że turyści z zagranicy oraz osoby, które nie posiadają wystarczającej wiedzy historycznej nie dowiedzą się z broszur i wystaw kto był twórcą obozu koncentracyjnego na Majdanku, ani kto mordował ludzi. Natomiast wojewoda lubelski stwierdził m.in. że należy natychmiast zmienić nazwę muzeum na Majdanku, podobnie jak muzeum Auschwitz-Birkenau. Zapowiedział na antenie TVP 3, że będzie apelował do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o natychmiastową zmianę nazw obu muzeów na taką, która mówi jednoznacznie o byłym niemieckim obozie koncentracyjnym. Takie pismo szybko zostało skierowane do ministra Glińskiego. Przeczytasz o tym TU

Czytaj także: Tylko otwartość nas uratuje

Należy przypuszczać, że w odpowiedzi na program, a zwłaszcza na pismo wojewody lubelskiego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowało jasny komunikat, choć bez podpisu ministra. Można w nim przeczytać m.in.:

„Wszystkie Pomniki Zagłady używają powszechnie sformułowań „były niemiecki, nazistowski”, „nazistowskie Niemcy”, „niemieckie obozy” itp. Na stronie internetowej każdej z tych placówek jest to dostępna informacja . Nikt z odwiedzających te muzea nie może mieć wątpliwości kim były ofiary, a kim sprawcy Holocaustu.

To właśnie dzięki staraniom tych placówek, a w większości wypadków z ich inicjatywy, rozpoczęło się rugowanie niedookreślonego pojęcia „nazi” z dyskursu publicznego na świecie. To muzea martyrologiczne pierwsze podjęły nierówną walkę z określeniem »polskie obozy śmierci«.

W 2012 roku wszystkie te muzea przeniosły swoje strony internetowe na domeny .eu lub .org z domen .pl, aby dodatkowo zminimalizować ryzyko błędnego kojarzenia byłych obozów z Polską”.


Pełna treść Komunikatu MKiDN dotyczącego wybranych muzeów martyrologicznych w Polsce za mkidn.gov.pl:

W Polsce jest 8 Pomników Zagłady objętych ustawową ochroną prawną – świadectw najstraszniejszych zbrodni nazistowskich Niemiec (ustawa z 7 maja 1999 o ochronie byłych hitlerowskich obozów zagłady) Ochrona Pomników Zagłady jest zadaniem publicznym z zakresu administracji rządowej, które to zadanie realizuje Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Pomnikami Zagłady są następujące miejsca pamięci (na terenie wszystkich działają państwowe lub samorządowe muzea):

Podsumowując, pięć na osiem Pomników Zagłady to muzea prowadzone i finansowane bezpośrednio przez MKiDN, w odniesieniu do dwóch kolejnych (Treblinka i Gross Rosen) są zaawansowane działania zmierzające do ich współprowadzenia przez MKiDN, a Muzeum w Chełmnie nad Nerem korzysta z dotacji Ministra.

Wszystkie Pomniki Zagłady używają powszechnie sformułowań „były niemiecki, nazistowski”, „nazistowskie Niemcy”, „niemieckie obozy” itp. Na stronie internetowej każdej z tych placówek jest to dostępna informacja . Nikt z odwiedzających te muzea nie może mieć wątpliwości kim były ofiary, a kim sprawcy Holocaustu.

To właśnie dzięki staraniom tych placówek, a w większości wypadków z ich inicjatywy, rozpoczęło się rugowanie niedookreślonego pojęcia „nazi” z dyskursu publicznego na świecie. To muzea martyrologiczne pierwsze podjęły nierówną walkę z określeniem „polskie obozy śmierci”.

W 2012 roku wszystkie te muzea przeniosły swoje strony internetowe na domeny .eu lub .org z domen .pl, aby dodatkowo zminimalizować ryzyko błędnego kojarzenia byłych obozów z Polską.

Fundamentalne znaczenie miała zmiana nazwy „byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu” na „Auschwitz-Birkenau: niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940 – 1945)” na Liście Światowego Dziedzictwa Naturalnego i Kulturalnego UNESCO. Udało się to w 2007, głównie dzięki staraniom śp. Tomasza Merty, ówczesnego wiceministra KiDN, ale także m.in. przy wsparciu Izraela. Z dzisiejszej perspektywy trudno sobie uzmysłowić rangę tej zmiany, która de facto wyrugowała pojęcie „obozu w Oświęcimiu” na rzecz „niemieckiego obozu w Auschwitz-Birkenau” i na stałe wprowadziła do języka (nie tylko polskiego!) termin „były niemiecki nazistowski…”.

Oprócz wyżej wymienionych Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wspólnie z województwem podkarpackim prowadzi Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Jest to pierwsza w Polsce placówka muzealna zajmująca się tematyką ratowania ludności żydowskiej na okupowanych ziemiach polskich podczas Zagłady. Wystawa główna pokazuje poznane i udokumentowane przypadki udzielania pomocy Żydom na terenie obecnego województwa podkarpackiego. Działalność Muzeum jest obecnie rozszerzana o coraz większą aktywność edukacyjną.

Wszystkim pracownikom i dyrektorom muzeów martyrologicznych w Polsce należą się wielkie wyrazy uznania za pełną poświęcenia pracę na rzecz dokumentowania i edukacji o prawdzie nt. Holocaustu. Podczas gdy większość krytyków ich działań ten temat dotyka okazjonalnie, ludzie Ci poświęcają całe swoje życie zawodowe na dawanie świadectwa prawdzie i jednoczesne łagodzenie wszelkich sporów i aktów agresji poprzez rzetelną informację i prace edukacyjną.