Razem w pracy i modlitwie

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 47/2018

dodane 22.11.2018 00:00

− Doceniamy fakt, że proboszcz bierze pod uwagę zdanie parafian. Cieszymy się z jego obecności pośród nas – mówią bialscy wierni.

	Ks. dr Marcin Szwiec. Ks. dr Marcin Szwiec.
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

Wieś Balka istniała już w początkach XV wieku. Później jej nazwę zapisywano jako Byalka. O miejscowości pisał nawet Długosz, wspominając, że w Białce działała parafia. W połowie XV w. wioska należała do parafii Biskupice.

Złożona historia

Z całą pewnością już w 1529 roku stała tu drewniana kaplica pod wezwaniem św. Małgorzaty, pełniąca funkcję kościoła parafialnego. Parafia nie funkcjonowała tu zbyt długo, bo w czasie reformacji doszło do ponownego włączenia miejscowości do parafii Biskupice. Wiadomo natomiast, że w późniejszym czasie w Białce działała parafia z własnym drewnianym kościołem, który spłonął – tak jak cała wieś – pod koniec XIX wieku. Wtedy mieszkańcy Białki i sąsiednich miejscowości ponownie zostali włączeni do parafii Biskupice.

Do tamtejszego kościoła trafił także niezwykły obraz św. Agaty. Z czasem Białka weszła w skład parafii Milejów. Dopiero 11 czerwca 1991 roku bp Bolesław Pylak reerygował parafię w Białce, wydzielając ją z parafii Milejów. Pierwszym proboszczem został ks. Krzysztof Marzycki. We wrześniu 1992 roku wrócił też obraz św. Agaty. Założono cmentarz oraz zbudowano dom parafialny. Do parafii należą dziś miejscowości: Białka, Białka-Kolonia, Jaszczów-Kolonia, Maryniów, Wólka Bielecka, Zgniła Struga.

Współczesne wyzwania

Od ponad roku nowym proboszczem parafii jest ks. dr Marcin Szwiec. Zastąpił ks. Kazimierza Wilczyńskiego, który przeszedł na emeryturę. – Początkowo martwiłem się, czy poradzę sobie z kwestiami gospodarczymi i duszpasterskimi jako proboszcz. Bardzo szybko przekonałem się o otwarciu parafian, ich zaangażowaniu w wiele inicjatyw, w tym remonty czy porządki. Dużym wsparciem dla mnie była pomoc finansowa udzielona przez mojego byłego proboszcza z Wilkowa ks. Zbigniewa Szumiło oraz parafian. Dzięki tej „wyprawce” mogłem rozpocząć podstawowe prace gospodarcze – mówi ks. M. Szwiec, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Agaty w Białce. – Udało się wymienić dach na plebanii, okna, dokonać kilku zmian wewnątrz. Uporządkowaliśmy obejście kościoła, ułożyliśmy chodnik procesyjny. Jest jeszcze trochę potrzeb, ale teraz czas na to, by się skoncentrować przede wszystkim na sprawach duszpasterskich – wyjaśnia.

Pośród ludzi

Proboszcz kładzie duży nacisk na formację ministrantów. Organizuje wyjazdy integracyjne, docenia urządzane przez duszpasterstwo rozgrywki w piłkę nożną dla ministrantów i lektorów. Ceni też kontakt z dziećmi i młodzieżą w Szkole Podstawowej w Białce, w której prowadzi katechezę. – Staram się dotrzeć do dorosłych poprzez dzieci, ale doceniam też rolę kółek różańcowych. Myślę poważnie o prowadzeniu w parafii Legionu Maryi, który łączy w sobie ducha modlitwy i praktycznego działania na rzecz wspólnoty. Rozmyślam też o grupie młodzieżowej, aktualnie działa dość dobrze szkolne koło Caritas. Ale wiadomo nie od dziś, że młodzież wyjeżdża do większych ośrodków, do miast, za granicę – wyjaśnia proboszcz.

– Powinniśmy ze sobą rozmawiać. Cenię sobie kontakt z sąsiadem, rozmowy z nim, sugestie. Słuchanie ludzi, w tym dzieci, wiele daje posłudze duszpasterskiej. Cennym doświadczeniem jest towarzyszenie w pracy fizycznej mężczyznom pomagającym przy plebanii czy kościele. Mogę też liczyć na strażaków, którym jestem wdzięczny za każdą pomoc – mówi ks. Marcin. W parafii prawie wszyscy się znają, bo liczy ona nieco powyżej tysiąca osób. – Widzimy, że nasz Kościół się zmienia, dostrzegamy wiele dobra. Doceniamy, że proboszcz bierze pod uwagę zdanie wiernych – mówi Agnieszka Szponar, przedstawicielka rady parafialnej. – Cieszymy się z obecności księdza proboszcza w przestrzeni społecznej, bo to nas, mieszkańców, mobilizuje. Mamy poczucie, że jesteśmy dla niego ważni. On żyje z nami i pośród nas – mówi Ewa Białecka, parafianka. – Dla nas ważne jest, że ksiądz modli się z nami, że widzimy go klęczącego przed ołtarzem. Widzimy to i tym się umacniamy. Mamy nadzieję, że nasza modlitwa i świadectwo życia umacniają z kolei proboszcza – podsumowują.