Myśleli, że Polska to dziki kraj

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 2/2019

publikacja 10.01.2019 00:00

Kiedy bp Karol Lavigerie przybył do Algierii, był pewien jednego − trzeba zgromadzenia, które będzie pracować na rzecz Afryki. Przez 150 lat do tej pracy dołączyli ludzie z różnych stron świata. Także z Polski z Lublina.

Siostry Małgorzata Popławska i Anafrida Biro z lubelskiego zakonu. Siostry Małgorzata Popławska i Anafrida Biro z lubelskiego zakonu.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

W XIX wieku Algieria była francuską kolonią, dlatego zgromadzenia, które w tym czasie pracowały na terenie tego kraju, swoją działalność prowadziły na rzecz mieszkających tam Francuzów. Nie było żadnej wspólnoty, która niosłaby Chrystusa Algierczykom czy innym mieszkańcom Afryki. Ponadto w 1867 roku straszliwy głód i towarzyszące mu epidemie zdziesiątkowały ludność. Setki sierot przynoszono samemu arcybiskupowi, który przyjął je wszystkie i powierzył opiece księży i sióstr. Dlatego w roku 1868 powołał Zgromadzenie Misjonarzy Afryki, a zaraz potem Sióstr Misjonarek NMP Królowej Afryki.

Dostępne jest 11% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.