Pomoc w osobistym wzroście

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 6/2019

dodane 07.02.2019 00:00

Ośmiu alumnów I roku, w tym jeden obrządku bizantyjsko-ukraińskiego, intensywnie wykorzystuje czas na naukę, aby pozytywnie zdać egzaminy w czasie sesji zimowej.

▲	Pierwszoroczni klerycy wraz z wychowawcami. ▲ Pierwszoroczni klerycy wraz z wychowawcami.
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

Aktualnie trwa dla nich okres propedeutyczny, który ma pomóc w osobistym wzroście do kapłaństwa i ugruntowaniu życia duchowego. Alumni mieszkają w seminarium księży marianów na Bazylianówce razem z ojcem duchownym ks. dr. Grzegorzem Ogorzałkiem i wychowawcą, którym jest prorektor seminarium – ks. Zdzisław Szostak. Wraz z zakończeniem pierwszego semestru studiów dobiegnie końca okres propedeutyczny i dołączą do pozostałych alumnów, którzy odbywają formację i studia w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Lublinie przy ul. Wyszyńskiego 6.

Okres propedeutyczny

Młodzi mężczyźni wstępujący do seminarium prezentują zróżnicowany poziom duchowy, aktywności religijnej i kościelnej, a także wiedzy z zakresu podstaw teologii i filozofii. − Dlatego należy docenić okres propedeutyczny, który ma pomóc w wyrównaniu poziomu duchowego, intelektualnego, ale też zbudować wspólnotę – twierdzi ks. G. Ogorzałek. Jak podkreśla ks. Z. Szostak, istotne jest w okresie propedeutycznym wprowadzenie alumnów w osobistą relację z Bogiem, ale i wsparcie w rozwijaniu ich samych. – Bardzo cenne na tym etapie są wspólnotowa modlitwa, uczestnictwo w życiu sakramentalnym, formacja liturgiczna i doświadczenie Kościoła jako wspólnoty. Odwiedzaliśmy w poszczególne niedziele różne parafie w Lublinie, aby alumni poprzez uczestnictwo we Mszach św. mogli poznać różne wspólnoty. W tym czasie chodzi również o poznanie siebie, o dojrzewanie w wymiarze osobowym. Służyły temu warsztaty, w tym z komunikacji – wyjaśnia ks. prorektor. Alumni wraz z ojcem duchownym uczestniczyli ponadto przez dwanaście tygodni w seminarium odnowy wiary. – Przez codzienną medytację słowa Bożego spotykaliśmy się z kerygmatem, z fundamentalnymi prawdami wiary – precyzuje ks. Ogorzałek. Nie zabrakło też wspólnego czasu rekreacji, możliwości uprawiania sportu, oglądania filmów czy wyjść do filharmonii.

Świat duchowy

Na pierwszym roku formacji i studiów są klerycy, którzy wybrali seminarium duchowne bezpośrednio po maturze, ale są też tacy, którzy zdobyli wcześniej tytuł inżyniera na politechnice czy obronili doktorat. W okresie propedeutycznym nie mogą korzystać z telefonów komórkowych czy komputerów z dostępem do internetu – dlatego, jak sami podkreślają – łatwiej im odkryć siebie i Boga. – Byłoby to niemożliwe w zgiełku i szumie, który pamiętamz czasów, zanim wstąpiłem do seminarium – mówi Mateusz. Emilian docenia z kolei otwarty charakter wykładów. – Wykładowcy nie czytają notatek ani nie wyświetlają jedynie prezentacji. Dają możliwość dyskusji i zadawania pytań. To bardzo rozwija – tłumaczy. Alumni zaczynają dzień o 6.30 porannymi modlitwami. Codziennie na modlitwę przeznaczają około czterech godzin, na naukę i wykłady około siedmiu. – Wychodzimy ze świata, aby odkryć świat duchowy – mówią zgodnie.