Film o ks. Janie

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 15/2019

publikacja 11.04.2019 00:00

Andrzej Seweryn i Michael Rastl odegrają główne role w obrazie filmowym „Zieja”, opowiadającym o niezwykłym księdzu.

◄	Konferencja prasowa z udziałem aktorów i wiceprezydent Lublina. ◄ Konferencja prasowa z udziałem aktorów i wiceprezydent Lublina.
Zdjęcia ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

Zakończyły się lubelskie zdjęcia do filmu. Producentem dzieła jest Włodzimierz Niderhaus, autorem scenariusza Wojciecha Lepianka, a reżyserem Robert Gliński. Produkcja będzie opowiadać o życiu niezwykłego warszawskiego kapłana – ks. Jana Ziei. W jego życiorysie mieszczą się dwie wojny światowe. Podczas drugiej był m.in. kapelanem Szarych Szeregów. Jego wyrazista działalność odcisnęła trwały ślad również na okresie powojennym − duchowny był m.in. współzałożycielem Komitetu Obrony Robotników. Mottem jego życia były słowa „Nigdy nie zabijaj nikogo”.

Korzyści dla Lublina

Dzieło dofinansowane przez Lubelski Fundusz Filmowy będzie miało Lublin więcej niż w tle. Ulice miasta nad Bystrzycą „zagrały” Rzym, Warszawę oraz inne miejsca. Zdjęcia kręcono w pobliżu klasztoru dominikanów, na charakterystycznej uliczce Ku Farze, w archikatedrze lubelskiej czy wreszcie poza miastem: w sanktuarium w Wąwolnicy, w Kazimierzu Dolnym i Nałęczowie.

– Cieszymy się, że Lublin idzie śladem znanych miast europejskich i angażuje się we wspieranie produkcji filmowych. Mamy nadzieję, że film o ks. Ziei pójdzie w ślady „Zimnej wojny” – podkreślała Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępca prezydenta miasta Lublin. – To bardzo ważny film, a w Lublinie znajdujemy wiele dobrych miejsc i pomoc – powiedział Robert Gliński, reżyser, który zrealizował m.in.: „Cześć, Tereska” czy „Kamienie na szaniec”. – W Lublinie kręcimy wiele scen, chociażby w skansenie – gdzie walczą Polacy z bolszewikami w czasie wojny, robimy też sceny pogrzebów w latach 20. ubiegłego wieku. Ale siłą rzeczy musimy szukać plenerów poza miastem, bo jest scena z wysadzeniem w powietrze stodoły – nie zrobimy tego przecież na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej – śmieje się Gliński. Zdaniem reżysera ks. Jan był kapłanem niepokornym, mającym własne zdanie, ale jego wiara była ogromna. Ten film niesie kilka przesłań – jednym z nich, głównym, jest „Nie zabijaj nigdy nikogo” – podkreślał Gliński.

Wierzył absolutnie

Rolę dorosłego ks. Jana Ziei zagra Andrzej Seweryn. Będzie mu towarzyszył austriacki aktor Michael Rastl, grający niemieckiego pastora. Młodego Jana Zieję zagra Mateusz Więcławek.

− Niemożliwe w moim przypadku, aby życie księdza Ziei i ten wspaniały scenariusz, który realizujemy, na mnie nie wpływały. To oczywiście moja słodka tajemnica, jak i na czym to polega. Zetknięcie się z postacią ks. Jana w taki sposób, w jaki dał mi los, producent i reżyser, jest szansą wzbogacenia się o ten niezwykły życiorys człowieka absolutnie wierzącego w Chrystusa. Niezwykła była jego miłość do ludzi – on kochał ich tak, że oddawał im wszystko. Kiedyś w Słupsku jego pracownicy musieli zorganizować strajk głodowy, aby został w łóżku i leczył się, bo nie chciał tego robić, gdyż czuł się potrzebny ludziom – powiedział A. Seweryn. Podkreślił, że współpraca duchownego z KOR-em to była praca z osobami, które w jego mniemaniu realizowały Ewangelię. – Miałem też okazję słuchać jego wykładu dla sióstr urszulanek. Mówił im wtedy o pokorze, ale o pokorze wobec ludzi niewierzących. To też wydaje mi się cechą niezwykłą u niego. On utrzymywał kontakty z ludźmi, rozmawiał ze wszystkimi tak, jak uczył go wcześniej ks. Władysław Korniłowicz – dzielił się refleksjami aktor.

Bogate życie

Jan Zieja urodził się 1 marca 1897 roku we wsi Ossa w powiecie opoczyńskim, w ubogiej rodzinie chłopskiej, jako syn Michała i Konstancji Ziejów. W 1920 roku powrócił na studia, które ukończył w 1923 roku. Przeniósł się do Lasek koło Warszawy, gdzie uczestniczył w tworzeniu Zakładu dla Ociemniałych. W 1939 roku wstąpił do 84. Pułku Strzelców Poleskich, trafił do niemieckiej niewoli. W 1942 roku został kapelanem Komendy Głównej Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, następnie kapelanem naczelnym Szarych Szeregów. Brał udział w powstaniu warszawskim. W okresie PRL prowadził działalność opozycyjną. Był aktywnym publicystą i tłumaczem. Zmarł 19 października 1991 roku w Warszawie w wieku 94 lat. Spoczywa na cmentarzu na terenie Zakładu dla Ociemniałych w Laskach.