Najważniejsze miejsce

Justyna Jarosińska

|

Gość Lubelski 16/2019

publikacja 18.04.2019 00:00

W głębi obraz Matki Bożej Ostrobramskiej, po prawej Jezus Miłosierny, po lewej św. Jan Paweł II, a w centrum Najświętszy Sakrament. Kaplica. To serce sercańskiego kościoła.

W świątyni księży sercanów. W świątyni księży sercanów.
Justyna Jarosińska /Foto Gość

Kaplica Bożego Miłosierdzia w kościele księży sercanów na lubelskim Czechowie powstała pięć lat temu – Wcześniej ludzie zostawali w kościele, by po porannej Mszy św. odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia – wspomina ks. Andrzej Gruszka SCJ, proboszcz parafii Dobrego Pasterza. − Pomyślałem, mając też na uwadze nasz zakonny charyzmat − życie duchem miłości i wynagrodzenia, że cudownie byłoby, gdyby Pan Jezus mógł być adorowany w Najświętszym Sakramencie częściej, nie tylko w czasie Mszy św. Wtedy zrodził się pomysł kaplicy z adoracją.

Dar Bożego Miłosierdzia

Proboszcz zaprojektował monstrancję. – To jedyna taka na świecie – chwali się kapłan. – Jest zrobiona na zamówienie. Cały środek jest w kształcie serca, a serce otoczone jest cierniową koroną. Tak jak Pan Jezus objawił się św. Małgorzacie Alacoque – wyjaśnia. Monstrancja jest wysoka i waży 7,5 kg.

Każdego dnia w tygodniu od godz. 7.30 do 18 trwa adoracja. – Najwięcej ludzi przychodzi w czasie koronki. Mamy też relikwie św. Jana Pawła II i św. siostry Faustyny oraz jedynego błogosławionego sercanina, Jana Marii od Krzyża Mendeza − mówi proboszcz. – Ludzie chętnie korzystają też z sakramentu pokuty i pojednania.

W konfesjonale przy kaplicy każdego dnia od godz. 15 do 18 pełni dyżur któryś z kapłanów posługujących w parafii. – Jest nas na szczęście kilku, więc każdy, kto przychodzi na adorację, ma możliwość skorzystania z daru Bożego miłosierdzia.

Od początku posługi na terenie Lublina sercanie próbują do duszpasterstwa wprowadzić charyzmat zgromadzenia. – Stąd też adoracje wynagradzające za grzechy każdego człowieka z osobna, ale również za grzechy całego świata – wyjaśnia ks. Gruszka.

Dla każdego coś

Budowa sercańskiego kościoła rozpoczęła się w 1987 roku. Po 25 latach, w 2012 roku, świątynia została konsekrowana. W tym czasie z parafii wyszło dwanaście powołań: pięciu sercanów, jeden jezuita i sześć sióstr zakonnych. Od początku swojej działalności duszpasterskiej księża prowadzą Sercańską Wspólnotę Świeckich. – Franciszkanie mają swój trzeci zakon, my mamy wspólnotę świeckich – tłumaczy ks. Andrzej. Oprócz tego jest też miejsce na formację młodych. – W każdej z sercańskich parafii, oczywiście także u nas, działa Ruch Sercańskiej Młodzieży. Przez trzy lata młodzi przygotowują się do wstąpienia do wspólnoty, są kandydatami, a później włącza ich się do rodziny sercańskiej. Otrzymują wtedy specjalny sercański krzyż.

Mieszkańcy parafii bardzo chętnie korzystają z proponowanych przez swoich duszpasterzy form rozwoju duchowego. – Wspólnot w naszej parafii jest bardzo dużo i wszystkie naprawdę prężnie działają – chwali się proboszcz. – Ciekawostką jest obecność arcybractwa, które w tym roku będzie przeżywać swój wielki ogólnopolski jubileusz 150-lecia istnienia. To grupa ludzi, którzy czczą Najświętsze Serce Pana Jezusa i pełnią każdego dnia tzw. straże honorowe.

W sercańskiej parafii dużą popularnością cieszą się też róże różańcowe, ale także Legion Maryi i apostolat Margaretka.

Wierni mają w domu parafialnym idealne warunki do spotkań. – Staraliśmy się we wszystkich salach umieścić aneksy kuchenne i doprowadzić multimedia – informuje ks. Andrzej. W domu parafialnym swoje miejsce mają także najmłodsi. – Bardzo prężnie działa u nas tzw. pasterzówka, czyli świetlica dla dzieci – opowiada ks. Adam Pawlak SCJ, odpowiedzialny za to miejsce. – Każdego dnia od godz. 12.30 do 17 może w niej przebywać kilkanaścioro dzieci. Mamy na stałe zatrudnioną panią i razem pomagamy dzieciom w lekcjach, bawimy się, jest też podwieczorek. Pasterzówka każdego roku organizuje dla swych podopiecznych wyjazdy letnie i zimowe. – W organizacji pomagają nam siostry ze zgromadzenia św. Jana Chrzciciela – mówi ks. Adam.