Ks. Stanisław Duma: Bez posługi w konfesjonale nie ma duszpasterstwa

Agnieszka Gieroba Agnieszka Gieroba

dodane 26.04.2019 10:00

- Żeby poznać, czym żyje parafia, wystarczy usiąść kilka razy do konfesjonału - podkreśla ks. Stanisław Duma, proboszcz parafii pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w Piaskach.

Ks. Stanisław Duma z relikwiami św. o. Pio. Ks. Stanisław Duma z relikwiami św. o. Pio.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Ksiądz Stanisław w tej parafii pracuje od 4 lat. Wcześniej był proboszczem w Rudniku, a jeszcze wcześniej uczył kleryków w seminarium śpiewu. Muzyka to wciąż jego pasja i nią też zdobywa ludzi. Dlatego, gdy zaczął pracę w tej parafii, założył chór, który dziś prowadzi organista, a każda liturgia uświetniona jest śpiewem.

– Cieszę się bardzo, że w parafii działają różne wspólnoty. To ważne, by dać ludziom możliwość formowania się poza uczestnictwem w niedzielnej Mszy św. – mówi proboszcz.

Jego radością są Róże Różańcowe, Krąg Biblijny, Legion Maryi, Grupa Modlitwy św. Ojca Pio, młodzież działająca w KSM, dziecięce grupy oazowe, schola dziecięca, chór parafialny, Domowy Kościół czy też Straż Ojcowska – formacja utworzona przed kilkoma laty spośród ojców dzieci pierwszokomunijnych, znana tylko w Piaskach.

– Żeby poznać, czym żyje parafia, wystarczy usiąść kilka razy do konfesjonału. To ważna posługa każdego księdza, która nie tylko łączy ludzi z Bogiem, ale i pozwala ukierunkować pracę duszpasterską w konkretnej parafii. Dlatego u nas zawsze podczas Mszy św. jest dyżurujący spowiednik, by służyć sakramentem pojednania – podkreśla ks. Stanisław.

Z tej posługi korzystają nie tylko miejscowi parafianie, ale i wielu przyjezdnych, szczególnie w dni targowe, kiedy do Piask zjeżdża okolica, ludzie odwiedzają także kościół i korzystają z sakramentu pokuty.

Obecnie parafia przygotowuje się do jubileuszu 700-lecia istnienia.


Więcej o parafii w Piaskach w nr. 18/2019 lubelskiego "Gościa".