Majówka z Prusem

ag

|

Gość Lubelski 23/2019

publikacja 06.06.2019 00:00

Dla wielu ludzi związki pisarza z Nałęczowem są zaskoczeniem. Dopiero po przyjeździe do uzdrowiska spotykają jego postać na ławeczce przed pałacem.

◄	Rzeźba przedstawiająca autora „Lalki” w nałęczowskim parku zdrojowym. ◄ Rzeźba przedstawiająca autora „Lalki” w nałęczowskim parku zdrojowym.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Już 19. raz odbyła się w Nałęczowie specjalna majówka, której głównym bohaterem był Bolesław Prus. − Chcemy przypomnieć tę postać, ożywić ją, pokazać, jaki wpływ miała na naszą małą społeczność i jak Nałęczów odcisnął się na życiu pisarza – mówią organizatorzy.

Aleksander Głowacki, bo tak naprawdę nazywał się pisarz, przyjechał tu na kurację. Przyjazd nie był planowany. Miał się wybrać do Zakopanego, jednak jego specyficzna dolegliwość dokuczała coraz bardziej. Agorafobia, czyli lęk przestrzeni, dopadała go w różnych miejscach. Czasem, widząc przed sobą pusty plac, który miał przejść, panikował.

Gdy po raz pierwszy przybył do Nałęczowa, miał 35 lat. Aż dziwne, że nie znał tego miejsca wcześniej, skoro wiele lat swej młodości spędził w Lublinie i pobliskich Puławach, gdzie był wychowywany przez babkę i ciotkę. W 1872 r. miał za sobą publikację pierwszych artykułów. Wydawał nowele i powieści drukowane w odcinkach na łamach prasy. Zyskał grono wiernych czytelników i stał się popularny. Do Nałęczowa przyjeżdżał już jako znany autor. Leczył się tu i pisał. Stąd wysyłał felietony, fragmenty powieści i obfitą korespondencję. Chyba że... ogarniała go niemoc twórcza.

– Nazywał to paraliżem wakacyjnym. Wstawał rano i szykował się do pisania. Ciął papier, obsadzał stalówki i… odkładał pisanie na później. Korzystał z uroków Nałęczowa, grał w szachy, odwiedzał znajomych, rozmawiał z kuracjuszami i brakowało mu już czasu na pisanie. W sierpniu 1888 roku „Kurier Codzienny” nieoczekiwanie przerwał publikację „Lalki”, pisanej z odcinka na odcinek. Oburzyło to czytelników, którzy czekali z niecierpliwością na kolejne losy bohaterów – opowiada Bogumiła Wartacz, przewodniczka po muzeum Prusa.

Ulubionym miejscem pisarza w Nałęczowie był Pałac Małachowskich. W pokoju na piętrze, obok wieży, a potem na parterze, od strony północno-zachodniej, mieszkał Prus, tu pisał „Placówkę” i „Lalkę”, a przede wszystkim „Kroniki”.