Kultura pośród straganów

rp

|

Gość Lubelski 34/2019

dodane 22.08.2019 00:00

Na Starym Mieście i na Błoniach pod Zamkiem w Lublinie od 16 do 18 sierpnia odbywał się Jarmark Jagielloński.

Tradycyjnie wydarzenie otworzył przejazd złotej kury. Tradycyjnie wydarzenie otworzył przejazd złotej kury.
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

To niezwykle barwne wydarzenie, podczas którego miasto tętni niesamowitą energią pochodzącą od ludzi z wielu krajów Europy. – Na festiwal zapraszani są bowiem artyści, twórcy ludowi i rzemieślnicy z Polski, Ukrainy, Słowacji, Białorusi, Litwy czy Węgier.

Nie są to osoby przypadkowe, a starannie dobrani, autentyczni twórcy, kontynuujący rodzinne i regionalne tradycje. Jarmark Jagielloński to festiwal bazujący na kulturze tradycyjnej, z której czerpiemy to, co najpiękniejsze. Naszym celem jest prezentacja i promocja tej kultury poprzez różne formy działalności, zarówno te stricte źródłowe, autentyczne, jak i współczesne. Nasza historia związana była z lubelskimi jarmarkami, których początek sięga XV wieku. Wówczas szlak handlowy przebiegający przez Lublin sprowadzał do miasta kultury świata, podróżników, nomadów, handlarzy. Stąd nazwa projektu. W ciągu kilkunastu lat istnienia Festiwalu projekt ewoluował, stając się przestrzenią, w której prezentujemy przede wszystkim kulturę tradycyjną, wywodzącą się ze wsi, kulturę adaptowaną, a także tę przekazywaną przez artystów działających w miastach – informują Warsztaty Kultury w Lublinie.