Rzut oka na dawne dzieje

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 36/2019

dodane 05.09.2019 00:00

Młodzież mogła przenieść się w odległe czasy i doświadczyć, jak powstawał Lublin, jak się zmieniał i jak niegdyś żyli tu zwykli ludzie.

W sklepiku żydowskim zrobimy zakupy jak kiedyś. W sklepiku żydowskim zrobimy zakupy jak kiedyś.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Budujemy Lublin to gra edukacyjna, do udziału w której zaproszeni są młodzi chcący dowiedzieć się ciekawostek o swoim mieście. – Nie chodzi o zwykłą wystawę z eksponatami z różnych okresów. Zazwyczaj wystaw nie można dotykać, a samo oglądanie nie jest tak pasjonujące jak możliwość użycia eksponatów i wcielenia się w role osób, dla których stanowiły one niegdyś przedmioty codziennego użytku – wyjaśnia Grzegorz Miliszkiewicz, pomysłodawca i współtwórca gry edukacyjnej Budujemy Lublin.

Na pomoc wyobraźni

Inspiracją do stworzenia takiego wydarzenia była 700. rocznica lokacji miasta na prawie magdeburskim. – Z tej okazji zaplanowano wiele różnych wydarzeń. My chcieliśmy dać możliwość poznania historii od zupełnie innej strony. Nie chodziło o wielkie wydarzenia polityczne czy gospodarcze, ale o to, by pokazać na przykładzie wybranych dziedzin codziennego życia, jak powstawało i kształtowało się nasze miasto. W dodatku chcieliśmy zrobić to w taki sposób, aby dzieci ze szkół czy przedszkoli, które zdecydują się odwiedzić Muzeum Wsi Lubelskiej i wziąć udział w grze edukacyjnej, zapamiętały jak najwięcej i miały świadomość, że w dawnych czasach życie w Lublinie wyglądało nieco inaczej niż dziś – mówi G. Miliszkiewcz.

Autorzy gry zaczęli swą opowieść w miejscu, w którym Lublin został zbudowany, czyli korzystali z wiedzy z zakresu geologii, a następnie przeszli do ludzi, którzy w różnych epokach osiedlali się tutaj i żyli. – Młodemu człowiekowi trzeba dziś stworzyć pewien obraz, który skróci pracę wyobraźni lub pozwoli uruchomić się pewnym wyobrażeniom przez choćby schematyczne ukazanie, jak mogło wyglądać obozowisko neolityczne, jak urządzona była jaskinia przed tysiącami lat czy w jaki sposób do Lublina docierały towary w XVIII, XIX czy na początku XX wieku. Dlatego nasza gra to rodzaj wystawy, na której stworzono różne stanowiska przedstawiające wybrane okresy i dziedziny życia dawnego Lublina – opowiadają autorzy.

Wiedza i zabawa

Wystawa została przygotowana w historycznej sali posiedzeń w miasteczku zrekonstruowanym w Muzeum Wsi Lubelskiej. Ławy są rodzajem widowni, z której kolejno wybierani zwiedzający wcielają się w role różnych osób i podejmują się zadań przypisanych tym postaciom. Uczestnicy prowadzeni przez przewodnika poznają zawody, zwyczaje i obyczaje w dawnym Lublinie. Ich zadaniem jest rozwiązanie 30 zagadek.

− Nie chodziło nam o przekazywanie ciągłej wiedzy historycznej, ale nakreślenie różnych obrazów z przeszłości naszego miasta. Dzieciom żyjącym dzisiaj obce są zajęcia wykonywane we współczesnym gospodarstwie, nie wspominając już o takim sprzed stu laty. Nieznane są liczne zawody, które dziś zanikają lub zupełnie wygasły, trudno wyobrazić im sobie miasto pełne handlarzy, w znacznej mierze żydowskich i rosyjskich, którzy licznie przebywali w Lublinie szczególnie w wieku XIX, kiedy nasze ziemie otwarły się na rynek rosyjski. To z tego czasu prosperity pochodzą dzisiejsze kamienice przy ulicach 3 Maja, Chopina czy Narutowicza – przypomina pan Grzegorz.

W Muzeum Wsi Lubelskiej udało się zgromadzić około 7 tysięcy zabytków pokazujących życie codzienne naszego regionu. Niewielka część z nich została wykorzystana właśnie do stworzenia gry. Wśród eksponatów znalazł się m.in. towar sklepowy, dawne wagi, ubrania, które uczestnicy gry mogą przymierzać, nakrycia głowy, sprzęty codziennego użytku, produkty lubelskich fabryk.

Dodatkowym atutem wystawy jest fakt, że w jej organizowaniu wzięli udział twórcy i rzemieślnicy z różnych branż, przygotowując specjalne rekwizyty na wzór oryginalnych eksponatów. W ten sposób uczestnicy nie tylko zdobywają wiedzę, ale mając kontakt z różnymi przedmiotami, doskonale się bawią, odtwarzają scenę w sklepiku, na poczcie, kolei czy w gospodarstwie.

Wraz z początkiem roku szkolnego gra Budujemy Lublin czeka na młodych zainteresowanych tym, jak żyło się kiedyś w ich mieście.