Najlepiej jest służyć

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 38/2019

dodane 19.09.2019 00:00

7,5 tys. osób należących do wspólnoty parafialnej mieszka przy kilku ulicach wchodzących w skład os. Słonecznego oraz w miejscowości Żółtańce i kolonii Żółtańce.

Kościół parafialny. Kościół parafialny.
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

Parafia należy do dekanatu Chełm Zachód. Została erygowana 31 lipca 2003 roku. Kościół parafialny znajduje się przy ul. Szymanowskiego. Od 1 czerwca 2014 roku proboszczem parafii jest ks. kan. Mirosław Bończoszek, który dokończył budowę kościoła rozpoczętą przez śp. ks. kan. Jana Pokrywkę.

Pracujemy razem

Od duchownych oczekuje się jednak nie tylko załatwiania spraw gospodarczych i administracyjnych, ale przede wszystkim dyspozycyjności dla wiernych. A obok sprawowania sakramentów, codziennej i niedzielnej Mszy św. księża uczą katechezy w szkole, dyżurują w kancelarii parafialnej, prowadzą grupy duszpasterskie i modlitewne, organizują często wydarzenia kulturalne, sportowe, udzielają się charytatywnie w społeczeństwie. Aktywności na tych wszystkich polach nie są obce duszpasterzom parafii Świętej Rodziny.

Proboszcz ks. Mirosław Bończoszek razem ze swoimi najbliższymi współpracownikami, wikariuszami: ks. Karolem Mazurem i ks. Grzegorzem Jarmoszem tworzą zgrany zespół duszpasterski, starający się sprostać wyzwaniom współczesnego człowieka. – Staram się słuchać ludzi, a duszpasterstwo opieram na służbie. To moim zdaniem najlepsza droga realizacji powołania kapłańskiego. Dużą pomocą jest obserwowanie gestów papieża Franciszka, jego sposobu towarzyszenia. Bo nie ma dziś jednego idealnego modelu rodziny, wiele osób przeżywa odmienne problemy, przeciwności, często nie z własnej winy − mówi kapłan.

− Trzeba z cierpliwością służyć wiernym, słuchać i być cierpliwym. Ale jednocześnie nie wolno wykluczać się ze świata, bo mimo że media nie są zawsze łaskawe dla duchownych i instytucji katolickich, to trzeba być ich świadomym odbiorcą, nie wolno jednak rozdzierać szat. Na każdym kroku bowiem widzę, że jesteśmy potrzebni ludziom. Nie tylko w typowo duchowych kwestiach, ale również w tych codziennych, życiowych – tłumaczy ks. Bończoszek. Podkreśla, że należy rozmawiać z każdym człowiekiem, który tego pragnie, a nawet jeśli nie dojdzie do pełnego porozumienia, to liczy się spotkanie. Ksiądz Mirosław zaznacza, że stara się zapewnić wiernym podczas Mszy św. spotkanie z Chrystusem, nie dotykając tematów pobocznych lub niepotrzebnych. Jego kazania doceniają wierni, którzy cenią sobie słowa umocnienia tak potrzebne we współczesnym kontekście kulturowym.

Aktywni wikariusze

Proboszcz zauważa, że jego współpracownicy podejmują wiele wysiłku, by uprawiać duszpasterstwo na wysokim poziomie, by nie rezygnować z aktywnego uczestnictwa w życiu społeczeństwa i miasta.

– Księża wikariusze organizują liczne wydarzenia i na co dzień pracują wytrwale, spełniając liczne zadania. W pierwszej połowie września ks. Karol organizuje tradycyjnie parafiadę i turniej piłkarski dzikich drużyn. To bardzo duże przedsięwzięcia. Ja, mimo że spoczywają na mnie obowiązki administracyjne i gospodarcze, w jednakowym stopniu podejmuję obowiązki duszpasterskie. Staramy się dbać o osoby chore i samotne, zwłaszcza w pierwsze piątki miesiąca, o grupy i wspólnoty parafialne. Chciałbym podkreślić, że parafianie są ludźmi zaangażowanymi w sprawy duchowe, są ofiarni i życzliwi. Ich modlitwa, pomoc przy wielu inwestycjach, pracach gospodarczych była i jest nieoceniona – mówi ks. Bończoszek.

Wsparcie parafian

Parafia Świętej Rodziny w Chełmie należy do tych, gdzie na Mszy św. nie brakuje osób młodych, także rodziców z dziećmi. Obok grup Żywego Różańca, Oazy Dzieci Bożych, Domowego Kościoła czy Legionu Maryi powstała tu scholka dziecięca i schola dorosłych, a powstaje młodzieżowa oraz duszpasterstwo młodzieży – Rodzinka ŚDM. Nie brakuje też lektorów i ministrantów. Do kościoła na modlitwę mogą bez problemu dostać się osoby z niepełnosprawnościami, także te poruszające się na wózku inwalidzkim, gdyż w ostatnim czasie została ukończona budowa podjazdu do świątyni. Prac gospodarczych i budowlanych zrealizowano w ostatnich latach bardzo dużo. Dokończono plebanię z salkami, zagospodarowano otoczenie kościoła, miasto sfinansowało budowę drogi dojazdowej, a parafia dojazdy pod obiekty. W samej świątyni zmieniono oświetlenie prezbiterium, zaaranżowano zakrystię z nowymi szafami na szaty liturgiczne, zainstalowano nową stolarkę okienną i witraże. – To ogromny koszt, w większości poniesiony przez konkretnych parafian, za co jestem ogromnie wdzięczny – akcentuje ksiądz proboszcz.