Średniowiecze na wyciągnięcie ręki

Justyna Jarosińska

|

Gość Lubelski 39/2019

publikacja 26.09.2019 00:00

Od przeszło pół roku w Muzeum Lubelskim trwa remont. Przebiega on w skrzydłach północnym, zachodnim i południowym. W tym ostatnim ekipa remontowa natrafiła na niezwykłe znaleziska.

▲	Prace archeologów są niezwykle trudne. ▲ Prace archeologów są niezwykle trudne.
Justyna Jarosińska /foto gość

Prowadzone aktualnie prace to największe z dotychczas prowadzonych badań archeologicznych na Zamku Lubelskim. Nikt wcześniej nie spodziewał się, że niewielkie w planach przebudowy przyniosą tak wiele niespodzianek. – Założenie prac było takie, że wymienimy posadzkę w skrzydle południowym – tłumaczy dyrektor muzeum Katarzyna Mieczkowska. – Miała zostać zdjęta powierzchnia na poziomie 50 cm. To w zasadzie tylko wylewka połączona z parkietem. Chodziło też o wymianę rur instalacyjnych. Jednak już dosłownie w początkowych warstwach, kiedy jeszcze nie dotarliśmy do głębokości 50 cm, okazało się, że natrafiliśmy na pierwsze zabytki archeologiczne. Były to m.in monety i drobna ceramika. W związku z tym konserwator zabytków wstrzymał prace w tym skrzydle po to, byśmy mogli we właściwy sposób zdjąć tę warstwę. 

Przedmioty sprzed wieków

Po zdjęciu posadzki archeo- lodzy z firmy Archee weszli w czas wczesnego średniowiecza. – To naprawdę niesamowite przeżycie, które równocześnie uzmysławia, jak wielki nakład ziemi – tej, której nam brakuje – zwinięto podczas budowy więzienia zamkowego – mówi Rafał Niedźwiadek, kierownik Archee. Praca archeo- logów jest niezwykle żmudna. – Używamy małych szpachelek, by niczego nie uszkodzić. Miejscami daje się wychwycić ślady zagospodarowania obiektu w czasach carskich, np. podział na cele więzienne – tłumaczy R. Niedźwiadek.

Wśród znalezisk odkrytych przez archeo- logów najwięcej jest ceramiki, ale jest też sporo przedmiotów codziennego użytku, jak choćby elementy ubioru, biżuterii, narzędzi kuchennych. – Znaleźliśmy też takie rzeczy, których w ogóle się nie spodziewaliśmy, jak np. bardzo precyzyjne odważniki – stwierdza Rafał Niedźwiadek. Archeolodzy odkryli także wiele monet. – Najwięcej z czasów jagiellońskich i kazimierzowskich, ale znaleźliśmy też grosz praski.  Wśród znalezisk są także militaria: ostrogi kilku typów, groty od mongolskich po polskie. – Będziemy się starali dokładnie umiejscowić w czasie te zabytki – zaznacza kierownik Archee. Na razie czekają na konserwację, ale na pewno większość z nich trafi do zbiorów muzealnych.

Tajemnice zamkowego wzgórza

Wyjątkową niespodzianką, na którą natrafili archeolodzy, jest także mur kazimierzowski. – Jest to fragment muru obwodowego wraz z przylegającą do niego czworoboczną wieżą, którą można dostrzec na grafice Hogenberga z 1618 r. zatytułowanej „Widok miasta Lublina” – wyjaśnia R. Niedźwiadek. Jeszcze nie wiadomo dokładnie, co stanie się z tym odkryciem, bo w planach miał być w tym miejscu wylany beton. – Na razie zmieniliśmy technologię prac i postanowiliśmy to wszystko zasypać piaskiem, by w każdej chwili móc się do tego dostać – mówi Katarzyna Mieczkowska. – Jeśli znajdziemy pieniądze na projekt badawczy, wrócimy do tego. Być może część tych odkryć zostanie wyeksponowana za pomocą przeszkleń w podłodze – dodaje. Prace budowlane prowadzone są w ramach projektu: „Muzeum Lubelskie – ochrona dziedzictwa przeszłości i nowe wyzwania przyszłości: edukacja, nauka, innowacyjność, promocja regionu, turystyka”, który jest współfinansowany przez Unię Europejską. Całkowity koszt prac to blisko 35 mln zł. Wszelkie działania remontowe mają się zakończyć jesienią 2020 r. Na czas remontu dla zwiedzających udostępnione są kaplica Trójcy Świętej oraz taras widokowy.