Co robisz z tym, co ci zbywa?

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 41/2019

dodane 10.10.2019 00:00

Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem został ustanowiony w 1922 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ i obchodzony jest zawsze 17 października.

Renata Babiarz i Monika Zielińska  na tle ośrodka przy  ul. Dolnej Marii Panny w Lublinie. Renata Babiarz i Monika Zielińska na tle ośrodka przy ul. Dolnej Marii Panny w Lublinie.
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

Już pod koniec lat 80. minionego wieku organizacje pozarządowe w wielu krajach przygotowywały obchody Światowego Dnia Sprzeciwu Wobec Nędzy. Tego rodzaju inicjatywy uświadamiają społeczeństwom zamożnym istnienie ogromnego obszaru nędzy, głodu i ubóstwa w różnych częściach świata. Problem ubóstwa jest przeszkodą w rozwoju ludzkości i nie powinien być pomijany w programach szkolnych, działaniach organizacji pozarządowych czy na poziomie współpracy rządów różnych krajów.

Z problemem biedy, ubóstwa i wynikającego z tego wykluczenia mierzą się instytucje i organizacje kościelne, a także te, które inspirują się nauką Jezusa z Nazaretu – bo i On zaliczał się do najuboższej warstwy społecznej. Wiele słów i czynów Jezusa koncentrowało się na osobach ubogich i ich rzeczywistości. Kiedy współcześnie wiele uwagi zwraca się na problemy szeroko rozumianej ekologii, zrównoważonego rozwoju i wykorzystania technologii dla troski o planetę i zamieszkujących ją istot, warto podkreślić, że przesłanie Ewangelii zawiera wskazania uniwersalne dla współczesnego człowieka, który może „z tego, co mu zbywa” uczynić dobry użytek.

Charyzmatyczny ks. Jan

Od wielu lat w Lublinie i w całym regionie znana jest działalność Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta. Organizację założył charyzmatyczny duchowny katolicki, przyjaciel osób ubogich i zagrożonych wykluczeniem – ks. Jan Mazur, który zmarł w 2007 roku.

Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie wspiera osoby potrzebujące pomocy począwszy od 1983 roku, a obecna nazwa obowiązuje od roku 1991. Organizacja prowadzi Jadłodajnię przy ul. Zielonej w Lublinie, wydając 500 posiłków dziennie i paczki w okresie świątecznym, całoroczny Ośrodek Wsparcia dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Dolnej Marii Panny oraz noclegownię dla bezdomnych mężczyzn pod tym samym adresem, która działa od października do końca kwietnia. Ponadto prowadzi mieszkanie adaptacyjne dla mężczyzn, którzy na nowo podejmują się powrotu do aktywności społecznej i zawodowej. Nie można pominąć Ośrodka Aktywizacji Społecznej i Zawodowej dla osób bezdomnych i długotrwale bezrobotnych w Bystrzejowicach Trzecich pod Lublinem. Specjaliści podkreślają, że bezdomność może dotknąć każdego, jeżeli pod uwagę weźmie się niestabilność na rynku pracy, presję i nieustanny pośpiech, możliwość wystąpienia problemów rodzinnych czy zdrowotnych. Tym bardziej więc należy docenić istnienie Bractwa Miłosierdzia i podobnych organizacji.

Proces odnowy i oczyszczenia

Minione miesiące nie należały do łatwych dla instytucji, która od lat wspiera najuboższych. Słabość i nieuczciwość kilku osób wpłynęły negatywnie na jej wizerunek, podkopały zaufanie darczyńców i tych, którzy wspierali działania bractwa. Jednak są osoby, które – świadome misji i znaczenia pomocy dla najsłabszych – postanowiły się nie poddawać i dalej realizować zadania, których pionierem był ks. Mazur. Od lutego są tu nowe władze, sytuacja się stabilizuje, a nadchodząca zima mobilizuje do działania. – Dostrzegamy mniejsze wpłaty na konto Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie, ale mamy nadzieję, że to tylko tymczasowe. W tym roku przez zaniedbania poprzedniej ekipy nie otrzymaliśmy dotacji, brakuje ok. 60 tys. zł na utrzymanie wszystkich naszych działań, ale czujemy wsparcie ze strony ludzi dobrej woli – mówi Monika Zielińska, nowa prezes zarządu.

Wesprzyj bezdomnych

Ośrodek dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Dolnej Marii Panny od początku swojego funkcjonowania wspierany jest przez Miasto Lublin, choć nie jest to kwota wystarczająca na wszystkie potrzeby. – Musimy wypracować własne środki. Wyzwaniem będzie dla nas z pewnością podwyższenie minimalnej krajowej. Ale mamy stałych darczyńców, osoby zamożne i mniej zamożne. Niektórzy przyjeżdżają z darami wraz ze swoimi dziećmi – ucząc ich pomagania, kontaktu z najuboższymi – mówi Renata Babiarz, kierownik schroniska dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Dolnej Marii Panny.

Nadchodząca zima jak zawsze jest poważnym wyzwaniem dla pracowników noclegowni, dlatego proszą o pomoc. – Potrzebujemy ciepłych męskich ubrań, kurtek, butów, swetrów, ale także bielizny i środków higieny osobistej. Bardzo prosimy także o trwałą żywność i środki czystości. Będziemy się cieszyć, jeśli ktoś zechce nas wspomóc ręcznikami, także papierowymi, czy papierem toaletowym lub workami na śmieci. Będziemy bardzo wdzięczni za każdą pomoc, zarówno personel, jak i mieszkańcy noclegowni przy Dolnej Marii Panny – zaznacza R. Babiarz.