23. Dzień Judaizmu

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 4/2020

publikacja 23.01.2020 00:00

– Przyniosły zrozumienie siebie nawzajem. Zbliżyły nas – powiedział o tych spotkaniach rabin Symcha Keller.

Wydarzenie odbyło się w auli Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie. Wydarzenie odbyło się w auli Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie.
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

W piątek 17 stycznia pod hasłem „Pamiętaj o dniu szabatu, aby należycie świętować” (Wj 20,8) obchodzono XXIII Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce.

Centralne uroczystości miały miejsce w auli Centrum Edukacyjno-Formacyjnego w Gnieźnie. Lubelskie obchody Dnia Judaizmu w Kościele katolickim odbyły się 16 stycznia w Metropolitalnym Seminarium Duchownym. Nabożeństwo poprowadził bp Mieczysław Cisło. Odniósł się m.in. do Ewangelii o uczniach idących do Emaus, rozczarowanych śmiercią Jezusa, który objaśniał im Pisma. – Nasza niedzielna Eucharystia zaczyna się od liturgii słowa, która została przejęta z synagogi. Jest też śpiew i komentowanie Słowa. Druga część Eucharystii to nawiązanie do żydowskiej uczty paschalnej, którą sprawował sam Chrystus, gdy brał chleb, łamał i rozdawał swoim uczniom, mówiąc: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: to jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane”. Podobnie z winem: „Bierzcie i pijcie z niego wszyscy: to jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę”. Tak samo się działo w gospodzie, gdzie wyjaśniał uczniom Pisma i łamał chleb. To jest rdzeń katolickiej liturgii, gdzie sam Chrystus jest tym, który celebruje, On też wyjaśnia Pisma, posługuje się człowiekiem – mówił bp Cisło. Jak podkreślał, tego dnia uświadamiamy sobie jedność organiczną chrześcijaństwa z judaizmem. Stwierdził, że Żydzi religijni obchodzą Paschę, a katolicy niedzielną Eucharystię, której rdzeniem i sensem jest zmartwychwstanie Pana.

W dalszej części nabożeństwa nie zabrakło „Hewenu shalom alechem” i modlitwy w intencji żydów i chrześcijan. Po modlitwie „Ojcze nasz” uczestnicy przekazali sobie znak pokoju. Biskup Cisło odmówił modlitwę Jana Pawła II za naród żydowski i udzielił błogosławieństwa. Kolejnym punktem Dnia Judaizmu w Lublinie było świadectwo z udziałem wspólnoty katolickiej i żydowskiej: prof. Macieja Münnicha i prof. Moniki Münnich oraz rabina Symchy Kellera i Szoszany Keller. – Jakie bogactwo przyniosły dotychczasowe wspólnie przeżywane Dni Judaizmu? Kilka dni temu, gdy przedstawiciele środowisk żydowskich miały spotkanie z panem prezydentem Dudą, śpiewaliśmy pieśni chasydzkie. Nasz współbrat zachęcił do modlitwy w języku Jezusa Chrystusa. Uważam, że Dni Judaizmu przyniosły zrozumienie siebie nawzajem. Że nas zbliżyły. Przyniosły owoc w postaci zrozumienia początku judaizmu, a dla żydów zrozumienie, czym jest chrześcijaństwo – mówił Keller.

W dalszej części wyjaśniał sens i znaczenie obchodzenia szabatu. – Czym jest szabat lub czym powinien być? – zastanawiał się rabin Symcha Keller. – Jest zatrzymaniem się. Zaprzestaniem działania. Bóg przecież zaprzestał stwarzania. W związku z tym obowiązują nas setki przepisów. W dzień szabatu nie wolno ciąć, prowadzić auta, nie mówiąc o gotowaniu. Człowiek, który chce stać się doskonalszy dzięki świętowaniu szabatu – musi przestać kreować, tworzyć. Szabat ma być namiastką raju. Żaden dzień w judaizmie nie ma nazwy, tylko jeden dzień ma nazwę: szabat – akcentował. Profesor Marcin Münnich zwrócił uwagę na różnice w obchodzeniu szabatu i niedzieli. – Centralne wydarzenie niedzieli to Msza św. Oczywiste jest to, że rodzice uczestniczą w niedzielnej Eucharystii z dziećmi – mówił M. Münnich. – Dużą wagę przywiązujemy do formacji w Kościele Domowym. Uważam, że istotna jest aktywność w Kościele. I dorastanie liturgiczne, i duchowe naszych dzieci – dodawała Monika Münnich.

Obowiązki kobiety w szabat

Jeden z uczestników wydarzenia zapytał, dlaczego w szabat to właśnie kobieta zapala świece. Szoszana Keller odpowiedziała: – W naszej tradycji w szabat kobieta jest zwolniona z większości obowiązków i restrykcji zarezerwowanych dla mężczyzny. Kobieta ma spełnić jedynie trzy czynności: dobre uczynki i dbanie o czystość rodziny, zapalenie świec szabatowych oraz oddzielenie chala – tłumaczyła żona rabina.

Dzień poświęcony Bogu

Na zakończenie głos zabrał abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. Zauważył, że Dzień Judaizmu jest inicjatywą związaną z Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan. Zwrócił uwagę, że modląc się o zjednoczenie wielkiej rodziny chrześcijan, musimy sobie przypomnieć, skąd pochodzimy, jakie są nasze korzenie. Podziękował środowiskom żydowskim, które pozytywnie przyjmują zaproszenie ze strony środowisk katolickich. – Chrześcijaństwo, przenosząc święto z soboty na niedzielę, nie wyrzekło się tej starotestamentalnej tradycji poświęcenia jednego dnia Bogu – mówił abp Budzik. Dodał, że ogólnopolskie obchody mają miejsce w Gnieźnie. Metropolita odwołał się do dziejów naszego narodu i obrazu Jana Matejki zatyłułowanego „Przyjęcie Żydów”. – Dzień Pański ma wiele wymiarów. Dla Ojca Świętego Jana Pawła II był dniem dziękczynienia dla Stwórcy. Papież mówił, że dla wierzących niedziela to nie tylko odpoczynek, weekend czy rozrywka. Dla autora „Dies Domini” niedziela jest Dniem Pańskim, Dniem Chrystusa, Dniem Kościoła, jest Dies Hominis – czasem potrzebnym człowiekowi od strony fizycznej i duchowej – podkreślał abp Stanisław Budzik. Podziękował gościom i przewodnikom tegorocznego Dnia Judaizmu, a także ks. dr. Markowi Szymańskiemu za przygotowanie i prowadzenie wydarzenia.