Po śladach króla

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 8/2020

publikacja 20.02.2020 00:00

Jest już królewski szlak biegnący przez 6 gmin Lubelszczyzny, a niedługo będzie także szkoła nosząca imię Jana III Sobieskiego.

Migawki z życia monarchy przygotowali uczniowie z Moniką Garbacz, nauczycielką historii. W rolę Marysieńki wcieliła się Ola Fudalej (czwarta od lewej), uczennica klasy VIII, a obrońcą Europy został Marcel Szczekot (drugi od lewej), także z VIII klasy. Migawki z życia monarchy przygotowali uczniowie z Moniką Garbacz, nauczycielką historii. W rolę Marysieńki wcieliła się Ola Fudalej (czwarta od lewej), uczennica klasy VIII, a obrońcą Europy został Marcel Szczekot (drugi od lewej), także z VIII klasy.
Agnieszka Gieroba/ Foto Gość

Król często przemierzał trasę z Pilaszkowic, gdzie mieściły się rodzinne dobra Sobieskich, do Zawieprzyc, gdzie mieszkał jego przyjaciel Atanazy Miączyński, mijając po drodze maleńką wówczas osadę Turkę. To tutaj spotkał się z okoliczną szlachtą, zanim wyruszył pod Wiedeń, tutaj też świętował zwycięstwo po powrocie.

− Śladów Jana Sobieskiego w naszej okolicy można znaleźć wiele. Wiemy, że Jan mieszkał przez kilka lat w pobliskich Pilaszkowicach, a w Jakubowicach swój pałac miał syn króla Jakub. Znana jest także historia przyjaźni króla z właścicielem Zawieprzyc. Miłe to były strony dla Jana Sobieskiego, który nawet wówczas, gdy został królem, odwiedzał nasze okolice, przywożąc tu swą ukochaną żonę Marysieńkę – opowiada Monika Garbacz, nauczycielka historii w Szkole Podstawowej w Turce.

Wielki patron

Nic więc dziwnego, że gdy przyszło do wybierania postaci, która mogłaby patronować szkole w Turce, król Jan III Sobieski okazał się najlepszym kandydatem.

− To postać nie tylko związana z naszym regionem, ale przede wszystkim człowiek, którego można postawić za wzór młodzieży. Znakomity wódz i władca Rzeczypospolitej, ale także poliglota, miłośnik nauki, który odebrał w młodości gruntowne wykształcenie i podjął studia na Akademii Krakowskiej, a później zainteresował się astronomią i literaturą. Człowiek o otwartym umyśle, dbający o interesy swego kraju i broniący wartości chrześcijańskich. Warto pokazywać te osiągnięcia i zachęcać młodych, by szli po królewskich śladach – mówi Beata Sobczak, dyrektorka szkoły.

Uroczystość nadania placówce imienia króla Jana III Sobieskiego odbędzie się w następnym roku szkolnym, kiedy to zostanie oddana do użytku nowa część budynku. Zanim to jednak nastąpi, nauczyciele wraz z uczniami przygotowali tygodniowy program przybliżający postać króla, który ma patronować szkole.

Królewski szlak

− Jan III Sobieski, którego historia nazwała królem Europy broniącym chrześcijaństwa przed imperium tureckim i islamem, jest także postacią ważną w historii Kościoła. Wartości bliskie władcy – Bóg i ojczyzna – są tymi, do których wychowujemy młodzież na katechezie. Wspólne działania parafii i szkoły pozwalają na jedność w kształtowaniu młodego pokolenia, co mnie, jako proboszcza, ale też katechetę, bardzo cieszy – mówi ks. Krzysztof Kołodziejczyk, proboszcz parafii.

Gmina Wólka Lubelska, na terenie której leży szkoła w Turce, jest jedną z sześciu gmin Lubelszczyzny znajdujących się na utworzonym w 2008 roku Szlaku Króla Jana III Sobieskiego.

− To inicjatywa, która pozwoliła kilku okolicznym gminom stworzyć na podstawie faktów historycznych markę pod nazwą Szlak Jana III Sobieskiego i pozyskać środki na promocję regionalnych produktów, bazy turystycznej i rozwój małych firm przyczyniających się do rozwoju całego regionu. To bardzo ważna część inicjatywy, ale równie ważne są wiedza historyczna i zachowanie dziedzictwa związanego z pobytem króla w naszych okolicach. Dlatego pomysł nadania szkole w Turce jego imienia jest kolejnym elementem uzupełniającym królewski szlak – mówi Edwin Gortat, wójt gminy Wólka Lubelska, zapraszając równocześnie do poznania atrakcji związanych z królem, których na terenie gminy nie brakuje.

– Już w tamtych czasach te strony były miejscem dobrym do życia i można powiedzieć, że do dziś nic w tej sprawie się nie zmieniło. Ludzie w dalszym ciągu chętnie wybierają naszą gminę na miejsce swego zamieszkania. Jesteśmy jedną z miejscowości, w których przybywa najwięcej mieszkańców, a co za tym idzie, także uczniów w naszych szkołach. Tym bardziej cieszę się, że rozbudowująca się placówka w Turce staje się kolejnym punktem na mapie królewskich śladów w naszej okolicy – podkreśla wójt.