Wycieczka w przeszłość

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 11/2020

dodane 12.03.2020 00:00

Pozornie to jedna z tysięcy zwykłych osad w Polsce. Wystarczy jednak nieco zagłębić się w jej historię i wejść do krypt farnego kościoła, by przekonać się, ile postaci z życia I Rzeczypospolitej związanych jest z tą miejscowością.

Jedyny w Polsce pomnik zwany „vanitas”, przedstawiający ciało w stanie rozkładu. Jedyny w Polsce pomnik zwany „vanitas”, przedstawiający ciało w stanie rozkładu.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Dawny dwór Tęczyńskich już nie istnieje, a po szpitalu dla ubogich został jedynie kościółek św. Anny, jednak pamiątek z minionych czasów wciąż tu nie brakuje.

− Prace archeologiczne, jakie od 10 lat prowadzone były w naszej parafii, uchyliły przed nami rąbka dawnego życia w Końskowoli. Już dziś, schodząc do krypt pod kościołem, można nie tylko dotknąć nagrobków dawnych mieszkańców parafii, ale też zobaczyć np. ich stroje, poczynając od sukni księżnej Lubomirskiej, poprzez ornaty, w których pochowani byli pracujący tu niegdyś kapłani, a skończywszy na jedwabnej sutannie, pończochach czy damskich trzewikach. Na te ostanie części garderoby jeszcze czekamy, gdyż są w renowacji, ale to, co już pokazujemy, pozwala przenieść się w dawne czasy – mówi ks. Konrad Piłat, proboszcz parafii.

Słynne postaci

Z Końskowolą związane były takie postaci jak ks. Grzegorz Piramowicz, który był tu proboszczem, a równocześnie brał udział w pracach Komisji Edukacji Narodowej. Tu w 1807 roku zmarł i został pochowany poeta Franciszek Dionizy Kniaźnin, autor wierszy religijnych i patriotycznych. W Końskowoli ostatnich dni dożywał przyjaciel Czartoryskich, generał Józef Orłowski, absolwent Szkoły Rycerskiej, w powstaniu kościuszkowskim komendant Warszawy. Najważniejszą postacią związaną w tym czasie z Końskowolą był Franciszek Zabłocki, nazywany najwybitniejszym komediopisarzem polskiego oświecenia. Od 1800 roku do śmierci w roku 1821 pełnił funkcję proboszcza końskowolskiego. Tu urodził się, 17 grudnia 1807 roku, Władysław Oleszczyński, najwybitniejszy rzeźbiarz polskiego romantyzmu, autor m.in. nagrobków rodaków zmarłych we Francji: Maurycego Mochnackiego, Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, Juliusza Słowackiego oraz wspólnego pomnika Juliana Ursyna Niemcewicza i Karola Kniaziewicza w Montmorency pod Paryżem.

− Historia naszej parafii jest bardzo bogata, a różne projekty historyczne, jakie w ostatnich latach realizowane były w Końskowoli, pozwoliły nam ją lepiej poznać. Zapraszam każdego, kogo drogi prowadzą przez naszą parafię, by zatrzymał się u nas choć na chwilę – mówi ksiądz proboszcz.

Podziemne odkrycia

Odwiedzający kościół mogą zejść do krypt. W południowej została pochowana Zofia, księżna Lubomirska. Była córką ostatniej żyjącej przedstawicielki rodu Tęczyńskich − Izabeli z Tęczyńskich Opalińskiej. W końskowolskich kryptach zobaczyć można także jedyny w Polsce pomnik zwany „vanitas”, który zdobi nagrobek Izabeli i Łukasza Opalińskich. Vanitas to rzeźba przedstawiająca… ciało zmarłego w stanie rozkładu.

− Wielki Post sprzyja różnym refleksjom i zachęca do nawracania się. W Środę Popielcową słyszymy: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. U nas ta prawda nie daje o sobie zapomnieć przez cały rok każdemu, kto schodzi do krypt – zaznacza ks. Konrad.

Rozwój Końskowoli przerwała konfiskata dóbr po upadku powstania listopadowego, a następnie – w 1870 roku – pozbawienie praw miejskich. – To prawda, że czasy świetności nasza miejscowość ma za sobą, ale i dziś dobrze się tutaj ludziom żyje. Bliskość Puław i Lublina pozwala nam korzystać ze wszystkich dobrodziejstw dużego miasta, a nasza mała miejscowość niesie ze sobą spokojne życie. Niemal wszyscy znamy się choćby z widzenia, czujemy się bezpiecznie i możemy na siebie liczyć. To zalety, których nie da się przecenić – podkreślają mieszkańcy.

Dzisiaj Końskowola znana jest przede wszystkim ze szkółkarstwa. To tradycja, która sięga 200 lat wstecz. Historia szkółkarstwa i produkcji ogrodniczej w gminie Końskowola zaczęła się w początkach XIX wieku. Wtedy to Izabela Czartoryska w Pożogu, należącym do tzw. klucza końskowolskiego, założyła ogród mający dla jej współczesnych stanowić pewien wzorzec. Swoje przemyślenia na temat ogrodnictwa i zachętę do naśladowania księżna zapisała w dziele „Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów przez I.C.”. Księżna zapewnia, że wystarczy dołożyć starań, by szybko doczekać się efektów, i że każdy może to uczynić. Widać mieszkańcy posłuchali jej rad, gdyż w niedługim czasie Końskowola zasłynęła ze szkółkarstwa i tak pozostaje do dziś.