Obrót jak w papierach wartościowych

Justyna Jarosińska

|

Gość Lubelski 11/2020

publikacja 12.03.2020 00:00

Z początkiem marca, po dłuższej przerwie, w okresie Wielkiego Postu powraca idea wymiany dóbr duchowych. Koordynatorem akcji jest ks. Mirosław Ładniak.

Ksiądz Ładniak jest proboszczem parafii św. A. Boboli w Lublinie. Ksiądz Ładniak jest proboszczem parafii św. A. Boboli w Lublinie.
Justyna Jarosińska /Foto Gość

Bank Wielkopostny przez wiele lat działał na terenie archidiecezji lubelskiej. Teraz, po przerwie, wznawia swoje funkcjonowanie. Inicjatorem przywrócenia tej idei jest ks. Mirosław Ładniak, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli.

− Bank Wielkopostny to duchowa wymiana dóbr. Kapitał stanowią zadeklarowane ofiary: modlitwy i wyrzeczenia, jakie udziałowcy banku podejmują na czas Wielkiego Postu − wyjaśnia ks. Mirek. − Z duchowego dobra tych postanowień korzystają z kolei ci, którzy zaciągają w banku kredyt miłości, zgłaszając prośby o modlitwę w intencji trudnych spraw. Jednym słowem, gdy ja podejmuję postanowienie wielkopostne, mogę być też kredytobiorcą, mogę korzystać z tysięcy postanowień innych osób, które w tym banku zdeponowały swoje postanowienia – i to jest ten duchowy kapitał, który jest ciągle pomnażany. To działa zupełnie tak jak w obrocie papierami wartościowymi − mówi ks. Ładniak.

Jak zaznacza, ważne jest to, że można być poważnym udziałowcem i mieć swoje postanowienia na cały Wieki Post, ale można być również drobnym ciułaczem i robić postanowienia na jeden lub kilka dni. − Wszystko zależy od potrzeby, możliwości i wewnętrznego nastawienia.

Bank tworzy grupa osób zainteresowanych akcją, która jednocześnie zajmuje się promocją i dystrybucją materiałów. Bank może mieć oddziały szkolne, rodzinne, parafialne czy też wspólnotowe. Na stronie www.bobola.pl znajdują się specjalne formularze deklaracji postanowień wielkopostnych oraz kredytów miłości. − W ten sposób tworzymy duchową wspólnotę ludzi, którzy łączą się wokół postanowień, a jednocześnie wspierają innych − przekonuje główny koordynator akcji. − Bo jeżeli ja wiem, że moje postanowienie wielkopostne jest potrzebne nie tylko mnie, ale korzystają z niego też inni ludzie, to mam wyjątkową motywację, żeby trwać w tym postanowieniu i jeszcze bardziej się w nie angażować − podkreśla.

Żeby założyć oddział banku, nie trzeba go rejestrować. − Oczywiście jeśli ktoś chce, może skorzystać z formularza rejestracyjnego znajdującego się na stronie − wyjaśnia ks. Mirek. − On jest na pewno takim elementem dopingującym dla tych, którzy zakładają oddział.

Idea Banku Wielkopostnego skierowana jest do ludzi, którzy odkryli, że modlitwa ma niesamowitą moc. Mogą brać w nim udział zarówno dorośli, jak i młodzież oraz dzieci.