Pierwszy krok

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 11/2020

dodane 12.03.2020 00:00

To nie tylko odpowiedź na zapotrzebowanie rynku, ale także realizacja idei, jaka była u początku uniwersytetu.

Studenci pielęgniarstwa podczas inauguracji nowego kierunku. Studenci pielęgniarstwa podczas inauguracji nowego kierunku.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Pielęgniarstwo na KUL jest spełnieniem marzeń ks. Idziego Radziszewskiego, założyciela uczelni. Pragnął on, by obok studiów teologicznych i humanistycznych była możliwość kształcenia we wszystkich dziedzinach, łącznie z medycyną.

− Po 102 latach od założenia KUL spełnia się założenie, jakie było u początku – oferta studiów wzbogaciła się o pierwszy kierunek medyczny, czyli pielęgniarstwo – mówi ks. prof. Antoni Dębiński, rektor KUL.

Pielęgniarstwo powstało na Wydziale Nauk Ścisłych i Nauk o Zdrowiu. Studenci podczas sześciu semestrów nauki odbędą 4600 godzin zajęć. − W tym są zajęcia teoretyczne i 2300 godzin zajęć praktycznych, które odbywać się będą w lubelskich szpitalach i placówkach medycznych. Podpisaliśmy umowę z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej, Instytutem Medycyny Wsi, Szpitalem Wojskowym i MSWiA, z Centrum Onkologii oraz Szpitalem Neuropsychiatrycznym w Lublinie. To właśnie w tych miejscach nasi studenci będą zdobywali praktyczne umiejętności w dziedzinie pielęgniarstwa – mówi dr Zbigniew Kędzierski, koordynator studiów pielęgniarskich na KUL.

Władze uczelni podkreślają, że pielęgniarstwo na KUL jest kierunkiem interdyscyplinarnym, który umożliwia też zdobywanie ogólnej wiedzy uniwersyteckiej i ściśle współpracuje z innymi kierunkami, w tym z biotechnologią, która jest jedną z najprężniej rozwijających się dziedzin. − Mam nadzieję, że pracownicy szpitali będą się włączali w różne projekty badawcze, które wspólnie z naszą uczelnią można realizować dzięki nowoczesnym laboratoriom. Być może w przyszłości uda się stworzyć kolejne kierunki medyczne, na które w dzisiejszym świecie jest tak duże zapotrzebowanie – podkreśla rektor KUL.

O znaczeniu takich studiów mówił także obecny na inauguracji wiceminister prof. Wojciech Maksymowicz. − Pielęgniarstwo to zaszczytna służba. Zdarza się zapominać, że to właśnie pielęgniarki mają najczęstszy kontakt z pacjentem. To od ich pracy i poświęcenia zależy w dużej mierze kondycja pacjenta i jego samopoczucie. Nie umniejszając roli lekarzy, należy pamiętać, że pozostały personel medyczny ma równie duże znaczenie w leczeniu pacjenta – podkreślał profesor.

Studia na I roku pielęgniarstwa KUL rozpoczęło 50 osób.