Prawda niezmienna

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 12/2020

publikacja 19.03.2020 00:00

To nie jest spektakl, ale zaproszenie do wspólnego przeżycia tego, co rozegrało się ponad 2000 lat temu w Jerozolimie.

▲	Studencki teatr ITP przygotował „Misterium. Rzecz o śmierci i życiu”. ▲ Studencki teatr ITP przygotował „Misterium. Rzecz o śmierci i życiu”.
Mariusz Kuszpa

Teatr ITP, związany ze studentami KUL, przygotował „Misterium. Rzecz o śmierci i życiu”, którego wystawienie planowane było na Wielki Post. Sytuacja związana z epidemią pokrzyżowała na razie te plany, choć wierni z parafii św. Andrzeja Boboli mogli wziąć udział w misterium w II niedzielę Wielkiego Postu. Niezależnie od tego, czy uda się w najbliższym czasie pokazać misterium w innych miejscach, dla aktorów, którzy je przygotowali, był to czas rekolekcji.

Po 19 latach działalności studenckiego teatru ITP przyszedł czas na zupełnie nową realizację. − Do tej pory wszystkie nasze produkcje były wymyślone. W każdej było ważne przesłanie, często opieraliśmy się na ważnych tekstach biblijnych czy historiach zaczerpniętych z literatury lub zwyczajnie z życia, ale nie było to przedstawienie faktów. Tym razem zmierzyliśmy się z prawdą, z czymś, co rzeczywiście się wydarzyło, niczego nie dodaliśmy tu od siebie − mówi ks. Mariusz Lach, szef Teatru ITP.

Dzieło, które powstało, nazywa się po prostu „Misterium. Rzecz o śmierci i życiu” i jest zaproszeniem do wspólnej refleksji nad męką, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. − To było najtrudniejsze zadanie, przed jakim stanęliśmy. Nie chodziło nam o to, by widza zaskoczyć, rozbawić czy przenieść w wymyśloną przez nas rzeczywistość, ale zaprosić go do przeżycia czegoś, co dobrze zna, bo nie można przecież powiedzieć, że śmierć i zmartwychwstanie Jezusa jest wiadomością zaskakującą − podkreśla ks. Mariusz.

Zespół koncentrował się na tym, jak najlepiej oddać prawdę o tym, co się wydarzyło. − Znane fakty przedstawione w nowej formie wyrazu sprawiają, że możemy kolejny raz przeżyć to, co dobrze znamy. Święta Wielkanocne są co roku niezmienne, ale my się zmieniamy. Dojrzewamy, doświadczamy różnych sytuacji, zyskujemy inną perspektywę patrzenia. To wszystko sprawia, że za każdym razem znane prawdy przemawiają do nas inaczej, poruszają inne obszary naszego serca i skłaniają do nowych refleksji, do których zapraszamy każdego. W tym szczególnym ostatnim czasie taka refleksja nad życiem i śmiercią wydaje się jak najbardziej aktualna − mówi ks. Mariusz Lach.