Nie koncentrujmy uwagi na rzeczach zbędnych

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 12/2021

publikacja 25.03.2021 00:00

W kontekście trzeciej fali pandemii Covid-19 warto uświadomić sobie kluczowe znaczenie higieny informacji, troski o zdrowie psychofizyczne i o swoich najbliższych.

▲	– Warto szukać nowych perspektyw patrzenia na świat, bo ludzki mózg lubi wyzwania, lubi się także uczyć  – mówi psychoterapeuta Marcin Jarecki. ▲ – Warto szukać nowych perspektyw patrzenia na świat, bo ludzki mózg lubi wyzwania, lubi się także uczyć – mówi psychoterapeuta Marcin Jarecki.
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość

W dobie zdalnej edukacji, studiów i pracy mieszkańcy Lublina i regionu mogą liczyć na wsparcie specjalistów, którzy widzą „całego człowieka”. Jest czymś przecież więcej niż tylko istotą cielesną, składa się bowiem z bogatego świata duchowego, jest także wybitnie otwarty na relacje społeczne.

Świat wykreowany przez mózg

Coraz częściej słyszymy o osobach, które zachorowały, wyzdrowiały, zmarły. Bliscy i znajomi, którzy przeszli infekcję Sars-Cov-2 borykają się też z jej różnymi skutkami, mają problemy z oddychaniem, łatwiej się męczą, skarżą się na kłopoty z pamięcią i koncentracją. – Nie mamy pewności, jakie spustoszenie pozostawia w naszych organizmach koronawirus. Media cały czas operują danymi na temat pandemii, kolejnych zaleceń oraz ograniczeń. Jeżeli bazujemy tylko na takim wycinku informacji, to nasze mózgi zaczynają postrzegać świat jako wrogi i zagrażający nam. Długotrwałe funkcjonowanie w takim klimacie jest traumatyczne dla naszego organizmu. Jesteśmy wyczuleni na szukanie zagrożenia, to naturalne i pierwotne, że chcemy się jakoś przed tym obronić. Tylko pozostaje pytanie, przed czym się chronimy – mówi Marcin Jarecki, psychoterapeuta i pedagog, realizator programu wspierającego rodziców i wychowawców w codziennym kontakcie z dziećmi i młodzieżą „Szkoła dla rodziców i wychowawców”.

– Wiele niewiadomych często generuje lęk. Tam, gdzie brakuje informacji lub są one sprzeczne, zaczynają dominować trudne emocje, a nasz mózg sam wypełnia tę pustkę, kreując swoją rzeczywistość. Myślę, że warto sobie uświadomić, że nadal aktualne jest stwierdzenie, że „gdy rozum śpi, tam budzą się demony”. Pozostaje pytanie, jak obudzić nasze mózgi i włączyć rozumowanie. Nasza życiowa energia podąża za uwagą. To, na czym skupiamy uwagę, kosztuje nas więcej energii. Jeżeli oglądamy tylko informacje o tragediach, zachorowaniach i zgonach, to kreujemy taki właśnie świat. Od nas zależy, czy pozostaniemy w covidowej pętli i będziemy karmić nasze umysły lękiem – tłumaczy M. Jarecki. Jak podkreśla, warto szukać nowych perspektyw patrzenia na świat, bo ludzki mózg lubi wyzwania, lubi się także uczyć.

Ostrożnie ze słabszymi

Marcin Jarecki współpracuje z jedną z najstarszych instytucji pomocowych w Lublinie i w województwie lubelskim. Wnioski, jakie nasuwają mu się po roku od wybuchu pandemii Covid-19, nie należą do najłatwiejszych. – Po raz pierwszy uczestniczymy jako społeczeństwo w takiej sytuacji, nie mając żadnego punktu odniesienia. Ciągły stres, obawa, lęk o siebie i najbliższych, strata najbliższych nie pomagają nam w radzeniu sobie z tą traumą. Nie pomaga też brak spójności i stabilności w zarządzaniu kryzysem. Coraz częściej dostrzegam zmęczenie wielu osób. Poczucie bezsilności i braku wpływu na zagrażającą nam rzeczywistość może niestety prowadzić do agresji. Dlatego trzeba uważać, by nie odreagowywać na osobach słabszych i najbliższych – dzieli się doświadczeniem psychoterapeuta.

Podejście holistyczne

Obecna sytuacja, związana z licznymi obostrzeniami, utrudnia wielu osobom, zwłaszcza z grupy ryzyka, bezpośredni kontakt ze specjalistą. Dotyczy to nie tylko wizyt w gabinecie lekarskim czy przychodni, ale także kontaktu z psychoterapeutą czy psychologiem. Czy możliwe jest dostosowanie cyfrowe w pracy psychoterapeuty i przejście w system hybrydowy albo zupełnie online? Jak zauważa M. Jarecki, psychoterapeuci z założenia powinni posiadać w sobie elastyczność i wielu z nich dostosowało się do sytuacji epidemicznej. – W moim rozumieniu psychoterapia jako forma leczenia zakłada budowanie relacji pomiędzy terapeutą a pacjentem w kontakcie. Kontakt z drugim człowiekiem to bliskość, to obecność drugiej osoby. Trudno zbudować relację terapeutyczną poprzez komputer, trudno być z kimś w kontakcie, gdy widzimy tylko jego twarz, bo nie jesteśmy tylko twarzą – wyjaśnia.

M. Jarecki w swojej praktyce wykorzystuje podejście holistyczne. Człowiek jest w jego ujęciu „kimś więcej niż sumą części”. To kluczowe zwłaszcza w podejściu do dzieci i młodzieży. – Dzieci gubią się w tym, co się wokół dzieje. Niektóre są pozostawione przez rodziców przed komputerem w dobrej wierze, że będą się uczyć, ale nie potrafią obsługiwać tej rzeczywistości, którą dostały. Często rodzice zapominają o tym i oczekują od dziecka, żeby było takie jak oni. A dzieci dopiero się tego uczą. Opiekunowie nie powinni zapominać, że są z dzieckiem, a nie z „małym dorosłym” – konkluduje.