Szukam cię, człowieku

Gość Lubelski 41/2021

publikacja 14.10.2021 00:00

O zagubieniu ludzi, o tym, co porządkuje życie, o Biblii i świadectwie mówi o. Jarosław Banasiuk OFM Cap, który prowadzi na Poczekajce w Lublinie nowe katechezy dla dorosłych.

▲	Kapucyn zaprasza  na cykl ciekawych nauk. ▲ Kapucyn zaprasza na cykl ciekawych nauk.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Agnieszka Gieroba: Skąd wziął się pomysł na katechezy o zagubieniu człowieka?

o. Jarosław Banasiuk OFM Cap: Po pierwsze to potrzeba, by wyjść do ludzi w momencie, kiedy widzimy, że świat staje się zagadką i wiele osób zadaje sobie pytanie, jaką drogę wybrać. Drugim konkretnym doświadczeniem, które sprawiło, że zapragnąłem podzielić się z chętnymi takimi katechezami, było spotkanie przed wakacjami z jednym z naszych braci Wojtkiem Głowackim, który od kilku lat posługuje we Włoszech i tam uczestniczył w katechezach przygotowanych przez ks. Fabia Rosiniego. Było to tak mocne doświadczenie, że przygotował dla nas skrót tego, co usłyszał. Po wysłuchaniu całości przyszła taka myśl, że warto przełożyć to na polski grunt i powiedzieć ludziom o 10 słowach, jakie Pan Bóg wciąż do nas kieruje.

O czym dziś warto mówić ludziom?

Warto wrócić do tego, co może nas szybko odepchnąć od Boga, czyli do przykazań. Wydaje się, że nie są to treści pociągające dzisiaj człowieka, ale można dzięki nim poukładać wiele spraw. Dają pewien fundament, na którym można dalej budować. Nie jest to wynalazek ostatnich czasów, a treść, która nie zmieniała się od tysiącleci. Nie jest więc czymś ulotnym. Przez kolejne pokolenia ułatwiała ludziom odnalezienie się w rzeczywistości, w jakiej przyszło im żyć, niezależnie od okoliczności zewnętrznych, które przecież przez wieki były bardzo różne. Forma spotkania z 10 przykazaniami, jaką proponują katechezy, jest bardzo atrakcyjna. To medytacje biblijne połączone z odniesieniem do konkretnego życia połączonego ze świadectwem. To nie inwazyjna, ale oczyszczająca metoda, która przyniosła wielkie owoce, kiedy ks. Fabio Rosini zastosował ją, głosząc nauki dla młodych.

Kim jest ks. Fabio Rosini?

To kapłan diecezji rzymskiej, urodzony w 1961 roku w rodzinie chrześcijańskiej, który jako młody człowiek przeżył głęboki kryzys wiary. Wyszedł z niego dzięki spotkaniu konkretnej rodziny chrześcijańskiej i zapragnął zostać kapłanem. Będę o nim także mówił na katechezach. Święcenia przyjął w 1991 roku i został wikarym w jednej z parafii rzymskich. W 1993 roku został poproszony, by zająć się nieznośną młodzieżą, która była przygotowywana do sakramentu bierzmowania. To wtedy zaczął myśleć o tym, co może młodym powiedzieć. Zaczął od źródła, czyli 10 przykazań, ale nauki oparł na historiach biblijnych i świadectwie własnego życia. Po pewnym czasie matki, które obserwowały zmiany, jakie niespodziewanie zachodziły w ich dzieciach, przyszły do ks. Rosiniego pytać, co takiego się wydarzyło, że zmieniło się zachowanie dzieci i ich postrzeganie świata. Wówczas ks. Fabio postanowił rozszerzyć swoje katechezy na wszystkich, którzy pragną czegoś więcej w sferze wiary. Efekty głoszenia w ten sposób słowa Bożego dotarły do Jana Pawła II, który powierzył młodzież rzymską ks. Rosiniemu, zachęcając, by głosił te katechezy także dorosłym. Z czasem powstały materiały udostępniane innym, którzy chcieliby w podobny sposób mówić o Bogu. Dotarły one także do mnie, wierzę więc, że Pan Bóg chce w ten sposób poprosić, by i w Lublinie spróbować opowiedzieć o tym, że On wciąż nas szuka za pośrednictwem 10 przykazań.

Do kogo Ojciec chce dotrzeć?

Zapraszam wszystkie osoby, które są otwarte na słuchanie, a którym czegoś brakuje. To bardzo szeroki krąg. Zapraszam zarówno tych, którzy nie wierzą, a czują jakiś brak, tych, którzy wierzą, ale nie mają jakiegoś zwornika, zbierającego w całość ich relacje z Bogiem, którym wiara nie zgrywa się z pewnymi sferami życia, i wszystkich, którzy chcą odświeżyć swoją wiarę. W każdej chwili można przyjść i posłuchać, czy to coś dla mnie. Jeśli tak – przyjść kolejny raz, jeśli nie – szukać czegoś innego.

Nie boi się Ojciec, że 10 przykazań może wydawać się oklepanym zbiorem praw z innej rzeczywistości?

To nie są puste słowa. Każde z nich ma ważną rolę do spełnienia, by ułożyć życie człowieka. Trzeba wyjść poza schemat formuły zdań, jakich się uczyliśmy przed Pierwszą Komunią, i spojrzeć nieco szerzej. Chcę podzielić się z innymi tym, że to bardzo współczesne i konkretne słowa, które dają pokój serca.

Do tytułu katechez „10 Bożych Słów” dołożył Ojciec podtytuł „Człowiek gubi się Bogu, Bóg zagubił się człowiekowi”. Dlaczego?

Mam wrażenie, że powszechne w dzisiejszym świecie stało się zagubienie człowieka. Pan Bóg nie jest zagubiony, ale my się Mu zagubiliśmy i On nas poszukuje przede wszystkim swoim Słowem, czyli chce z nami rozmawiać. Nie narzucać czegoś, ale wejść w dialog. Dialog jest spotkaniem, a spotkanie kogoś, kto nas kocha i rozumie, niesie radość, nadaje sens naszemu życiu. Słowo „gubić się” jest ważne w tych katechezach, które – mam nadzieję – z Bożą pomocą pozwolą odnaleźć to, czego pragniemy.


10 Bożych Słów

Katechezy odbywają się we wtorki po Mszy św. o godz. 18 w kościele ojców kapucynów na Poczekajce. Są otwarte i w każdej chwili można przyjść i posłuchać. Są także transmitowane na kanale „Projekt kapucyński” na YouTube. Początek ok. 18.45.